#FOTO LUTY czyli miesiąc w zdjęciach


Kolejny miesiąc za nami. Fakt faktem, ten był wyjątkowo krótki, ale i tak zleciał niesamowicie szybko. Ale dobrze, bo coraz bliżej nam do wiosny, co mnie strasznie cieszy, bo uwielbiam tę porę roku! Wszystko dookoła kwitnie, ptaszki ćwierkają i gębę można wystawić do słońca. Lubię to! 

A jak było w lutym - miejmy nadzieję, ostatnim zimowym miesiącu? Zobaczcie:


Oczywiście, luty miesiącem walentynek - mój biedronkowy kalendarz przez cały miesiąc życzył mi miłości (a nie tylko 14!). Z tejże okazji bukiet czerwonych tulipanów od Narzeczonego, które zrobiły mi w domu wiosnę, coś cudownego. W zestawieniu nie mogło oczywiście zabraknąć sówkowych zakładek, które w lutym zrobiły prawdziwą furorę :)


W lutym było również całkiem kreatywnie, jeśli wziąć pod uwagę moją drugą pasję. To, co widzicie na zdjęciu powyżej, to niewielka część tego, co udało mi się w tym miesiącu zmajstrować (jeśli chcecie więcej, zapraszam na kamyk kreatywnie). Urodzinowe kartki, pamiątka z okazji chrztu świętego i jeszcze kilka innych. Życzę sobie, żeby kolejne miesiące były równie albo i nawet bardziej obfite! :)


W lutym było też książkowo. Nadrobiłam świąteczne zaległości i wreszcie przeczytałam W śnieżną noc. Przebrnęłam też przez nowość Pawlikowskiej Moja dieta cud. No i oczywiście To nie książka, której nie mogłam sobie odpuścić po wielkim sukcesie Zniszcz ten dziennik - jeśli macie ochotę pooglądać strony dziennika uzupełnione przeze mnie, zapraszam tutaj > kreatywna destrukcja < :)


Wyżej mały miks zdjęć z telefonu - selfie buziaczek, powiększona sówkowa rodzinka o kolejne dwie zakładki, tulipanowa wiosna i piękny wschód słońca, który udało mi się złapać pewnego poranka :)


A na koniec jeszcze ja, ciesząca gębę do lustra, bo mam radochę ze swojej koszulki gryfno frelka i z długaśnych włosów, które wyhodowałam :D Yay!

Tak właśnie wyglądał mój luty. Myślę, że z każdym miesiącem będzie więcej zdjęć, więcej kolorów i więcej emocji :) W końcu idzie wiosna!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz