Chcę żyć - Michał Piróg [Muza, 2014]

Długo nie mogłam zabrać się do recenzji tej książki. Przeczytałam ją z początkiem lipca, a przecież za chwilę przywita nas październik, więc trochę zajęło mi zabranie się do napisaniu kilku słów o swoistej spowiedzi Michała w jego książce Chcę żyć. Sama nie wiem dlaczego tak zwlekałam. Może szczerość autora a zarazem bohatera uderzyła mnie na tyle, że musiałam trochę ochłonąć? A może czasem po prostu trafiamy na takie książki, które niby wnoszą coś do naszego życia, niby coś zmieniają, ale wciąż nie potrafimy wydusić o nich ani słowa? Jeśli takowe książki istnieją, a pewnie tak, to Chcę żyć z pewnością do nich należy.

Michał Piróg w bardzo szczery i otwarty sposób postanowił opowiedzieć nam o swoim życiu, o początkach swojej kariery, o swojej rodzinie, przyjaciołach, o miłości i związkach, byciu artystą, byciu gejem, byciu Żydem. Michał obdarzył nas ogromnym zaufaniem i podzielił się z nami skrawkiem swojego prywatnego, intymnego życia, tym samym dając nam możliwość zajrzenia, niczym przez dziurkę od klucza, jak wygląda życie znanej osoby, którą widujemy w błyszczących magazynach i na ekranach telewizorów. Bo Michała chyba każdy z nas zna. Barwny, charakterystyczny, kontrowersyjny. W tej książce wciąż pozostaje sobą, dzieląc się z czytelnikiem swoimi refleksjami, odczuciami i wspomnieniami. Znajdziemy w niej również wstawkę ze zdjęciami Michała, która dodaje atrakcyjności lekturze, sprawiając, że postać o której czytamy, staje się bardziej realna i namacalna.

Choć Chcę żyć w całości poświęcona jest Michałowi i jego życiu, to mam wrażenie, że skłania czytelnika do przemyśleń nad własnym życiem, zabierając go w podróż w głąb siebie. Zmusza nas do zastanowienia się nad swoimi celami, marzeniami, priorytetami. Sprawia też,  że chcemy wierzyć w siebie, chcemy zdobyć świat, bo zdajemy sobie sprawę, że możemy. W jakiś sposób Chcę żyć sprawia, że czytelnik dostaje kopa od życia i sam zaczyna wierzyć, że chce żyć, przeżywać, czuć, a nie, wegetować. Coś jest w tej książce. Ciężko mi stwierdzić co, ale wiem jedno, to była naprawdę ciekawa i pouczająca lektura. Wiecie, ja też nie lubię biografii, ale ta książka jest inna - sprawdźcie sami :)

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Muza

2 komentarze:

  1. A wiesz, nie jesteś pierwszą osobą, która ma problem z ujęciem w słowa tego, jakie wrażenie wywarła na niej książka? Już kilka razy spotkałam się z tym, że czytelnik musiał najpierw 'Chcę żyć' przetrawić, a dopiero po czasie o nim pisał.

    Nie jest to książka dla mnie, choć może kiedyś z ciekawości przeczytam.

    OdpowiedzUsuń