#skończ czytanie, czas na granie! - Prawo Dżungli

Kontynuując dzielnie nowo utworzony cykl recenzji na blogu, postanowiłam przedstawić Wam grę z własnej półki, w którą grywamy ze znajomymi od jakiegoś już czasu. Prawo Dżungli to kolejna w naszej (mojej i Arka) kolekcji gra zręcznościowa na spostrzegawczość, w której nie brakuje emocji i.. strachu o własne zęby! Nie, wcale nie żartuję z tymi zębami - totem lubi latać naprawdę WSZĘDZIE!


Podstawowe informacje:

Liczba graczy: 2-20 osób
Wiek: od 8 lat
Czas gry: ok. 10-15 minut (z dodatkiem bywa trochę dłużej) 
Liczba kart: 104 (wersja podstawowa) + 80 (dodatek) 
Wydawca: - 

Co to Prawo Dżungli?

Prawo Dżungli to polska wersja gry Jungle Speed, typowej gry na refleks, spostrzegawczość i zręczność. Prawo Dżungli odrobinę podobne jest do Dobble, choć tam na karcie mieliśmy kilka symboli a nie jeden, no i co najważniejsze, w Prawie Dżungli nie łapiemy kart, a TOTEM. W każdej rozgrywce wszyscy gracze otrzymują stosik kart z różnymi, nieźle pokręconymi symbolami (choć te, na pierwszy rzut oka wcale nie wydają się takie straszne, w trakcie gry wychodzi, jak bardzo się myliliśmy). Stosiki odwrócone są symbolami do dołu, które odkrywane są, gdy przychodzi nasza kolej (lub pojawia się karta specjalna i wszyscy wykładają karty jednocześnie). Zadaniem każdego z graczy jest znalezienie wspólnego symbolu z innym graczem i złapanie totemu (drewnianego berła), w celu wygrania 'wojny'. Przegrany otrzymuje wszystkie karty przeciwnika (te odłożone w trakcie rozgrywki). A co jeśli nie będzie 'wojny' i żadnego wspólnego symbolu? Wtedy za karę trzeba zebrać WSZYSTKIE odkryte karty - czasem jest ich sporo! A co jeśli złapiemy totem w tym samym momencie? Wtedy liczy się ilość palców na totemie (wygrywa ten, który objął totem większością) lub... prawo siły, czyli ten, który wydrze przeciwnikowi berło z ręki :D



Podstawowa wersja Prawa Dżungli składa się z instrukcji obsługi, drewnianego berła, materiałowego woreczka i 104 kart (w tym 3 karty specjalne). Można sobie również sprawić dodatek, w którym znajdziemy większy woreczek, który pomieści podstawową talię wraz z dodatkowymi 88 kartami, wśród których znajdziemy dodatkowy, piąty kolor, 8 dodatkowych kształtów i 3 nowe karty specjalne, które dodają smaczku rozgrywce, bo wtedy zmieniają się odrobinę zasady gry, np. nie liczy się symbol a kolor kart, zamieniamy ręce, którymi gramy, możemy wymienić się kartami z innym uczestnikiem, wszyscy razem łapiemy totem lub wszyscy razem odkrywamy karty. Emocji nie brakuje! Niżej wszystkie karty specjalne w talii:


Wrażenia?

Tak jak napisałam wyżej, grając w Prawo Dżungli, z całą pewnością nie zabraknie nam emocji. Dlaczego? Bo w Prawo Dżungli gra się szybko i energicznie, a fakt, że trzeba złapać totem (czy tam drewniane berło) dodaje całej rozgrywce odrobinę rywalizacji, bo przecież każdy chce wygrać i złapać ten nieszczęsny kawałek drewna. Z tym totemem to trzeba uważać, bo lubi latać tu i ówdzie - jak spadnie na podłogę, to gra dalej się toczy, bo przecież ktoś musi go złapać i wtedy dopiero robi się zamęt. A jak się takim dostanie w łeb, to boli. Poza tym - paznokcie. Jak się tak z kimś mocniej zetrzesz w walce o totem, poczujesz, oj poczujesz. Ale to wcale nie pozbawia gry uroku, zabawy czy śmiechu - wręcz przeciwnie, jest jeszcze zabawniej mimo możliwie poniesionych kontuzji :D



Symbole na kartach są tak pokręcone (co widać na zdjęciu wyżej i niżej), że początkowo trudno dopatrzyć się różnic, bo wydaje nam się, że kurczę, te karty przecież są TAKIE SAME! Oj nie, wcale nie są. Dlatego tym ciekawiej gra się w Prawo Dżungli - trzeba być naprawdę spostrzegawczym, bo bardzo łatwo się pomylić. W wersji podstawowej nie jest aż tak trudno, ale po dodaniu kolejnych 88 kart z nowym kolorem i symbolami, robi się gorrrąco!


Jeśli chodzi o wykonanie, to karty są duże, wyraźne, wykonane  z twardego kartonu - mimo wielu rozegranych gier, również w plenerze, kompletnie nie widać na nich śladów użytkowania. Jeśli chodzi o totem, to również wykonany jest z twardego materiału (surprise, surprise) o czym miałam okazję się przekonać :D Ładnie leży w ręce, dobrze się łapie, o ile ogarnie się to w czasie. No i co najważniejsze, grę można bardzo łatwo przenosić w materiałowym woreczku - całość nie zajmuje wiele miejsca, można wrzucić do plecaka i rozegrać spontaniczną rozgrywkę podczas spaceru na trawie. 


Mam tylko jedne zastrzeżenie, które zaobserwowaliśmy w gruncie rzeczy niedawno - przy dodatku, grając w niewielkim gronie osób (4) odkryliśmy, że rzadziej mamy 'wojnę' na symbole. Owszem, pojawiają się przy kartach specjalnych, ale te na symbole straciły na częstotliwości, co trochę nas zasmuciło, bo rzadziej mieliśmy szansę walczyć o totem z innymi graczami. Dlatego grając z kilkoma osobami warto pozbyć się dodatku i spróbować tylko na podstawowych kartach, bądź zebrać więcej ludzi, wtedy problemu nie będzie ^^

Warto kupić Prawo Dżungli?

WARTO! Gra jest całkiem tania, bo za podstawową wersję zapłacimy około 30zł, natomiast za dodatek około 25zł (a przecież dodatku wcale nie musimy sobie sprawiać!). Wiem, że kolejny już raz wychwalam grę, ale nie będę przeczyć, że uwielbiam tego typu zręcznościówki i gry na spostrzegawczość, bo zdążyłam się już przekonać, że każda rozgrywka wraz ze znajomymi czy w gronie najbliższych jest niesamowitą zabawą okraszoną śmiechem, szczególnie, jeśli coś kosmicznego dzieje się z totemem, a to jest całkiem częste zjawisko. I znów, Prawo Dżungli nadaje się zarówno na imprezy ze znajomymi, czy zabawę z dzieciakami. Cieszę się, że dawno temu miałam okazję w nią zagrać, bo teraz mogę śmiało powiedzieć, że jest jedną z moich ulubionych gier ;)

3 komentarze: