Umarli nie kłamią - J.T. Ellison [Mira, 2014]

Tłumacze tytułów książek nieodmiennie nie przestają mnie zaskakiwać i bawić. Chociażby i w tym, recenzowanym dziś, przypadku, którego polska wersja brzmi Umarli nie kłamią, gdy w wersji oryginalnej mamy Where All The Dead Lie. Niemniej jednak najbardziej śmieszy mnie wynik Google Translatora, który powala na kolana, bowiem po przetłumaczeniu angielskiego tytułu otrzymujemy piękny zlepek: Gdzie wszystko żyje kłamstwem. Twórczość taka radosna, a interpretacji tak wiele. To tak w ramach mało śmiesznej, nieco smutnej dygresji, bo wszak dziś nie o tłumaczeniu tytułów (czyżby temat na osobną notkę?), a o jednej z najnowszej powieści J. T. Ellison i moim pierwszym spotkaniu z autorką.

Umarli nie kłamią to historia porucznik Taylor Jackson, detektyw z wydziału zabójstw, która próbuje otrząsnąć się po traumatycznych wydarzeniach sprzed kilku miesięcy. Próbując ująć groźnego seryjnego mordercę, przy okazji starając się uratować swoją najlepszą przyjaciółkę, Taylor została postrzelona w głowę, co poskutkowało ogromnym szokiem i utratą głosu. Chcąc dojść do siebie, psychicznie oraz fizycznie, starając się uratować swój związek z Baldwinem, postanawia przenieść się na jakiś czas do szkockiego zamku swojego dobrego przyjaciela Jamesa. Taylor z całą pewnością nie spodziewała się, że w niemal opuszczonym, spokojnym zamczysku natknie się na sprawę, która zagrozi jej życiu, kolejny już raz. Czy pani porucznik uda się rozwikłać tę tajemniczą zagadkę na czas? A może tym razem nie poszczęści się jej tak samo, jak ostatnio?


źródło
Tak jak już wspominałam, Umarli nie kłamią to moje pierwsze spotkanie z twórczością J. T. Ellison. Pierwsze, ale z całą pewnością nie ostatnie. Choć początkowo miałam pewne wątpliwości, które często towarzyszą mi przy nowych, nieznanych mi jeszcze autorach. Wątpliwości te szybko zniknęły, gdy całkowicie zostałam wchłonięta przez tę historię. Nie chciałabym zapeszać, ale myślę, że Ellison dołączy do grona autorek powieści kryminalnych z odrobiną wątku romantycznego, w których zaczytuję się bez reszty i śmiało będzie mogła stanąć wśród Alex Kavy i Eriki Spindler. Ellison nie bawi się w powolne rozwijanie akcji, od razu wrzuca nas na głęboką wodę, prosto w wir emocjonujących wydarzeń. Najlepsze jest to, że mimo szybkiego tempa akcji, autorce udaje się wprowadzić suspens, element zaskoczenia, którego kompletnie nie byliśmy w stanie przewidzieć. Za to z całą pewnością plus, bo przecież nie ma nic gorszego, niż przewidywalny kryminał. Wątek romantyczny, o którym wspominałam, nie jest w żadnym wypadku nachalny ani dominujący, wręcz przeciwnie, jest kroplą w morzu zbrodni, taką wisienką na torcie, która dodaje smaczku całej historii. I choć nie było to literackie dzieło sztuki, przygody Taylor Jackson przeczytałam jednym tchem, niesamowicie wciągając się w jej losy. Teraz wiem, że po kolejną książkę Ellison również sięgnę i mam cichą nadzieję, że mnie nie zawiedzie i nie zrujnuje tego dobrego, pierwszego wrażenia, które mnie mile zaskoczyło. Jeśli jesteście fanami twórczości Kavy czy Spindler, a jeszcze nie mieliście okazji poznać J. T. Ellison, to bardzo zachęcam - z całą pewnością przypadnie Wam do gustu.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Mira 

20 komentarzy:

  1. Czytałam i podobała mi się ta książka, szczególnie anty terapia zaserwowana przez "lekarkę" w szkockiej posiadłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! To był naprawdę ciekawy wątek :)

      Usuń
  2. Kolejna dobra recenzja - muszę się skusić!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest u mnie na liście książek do kupienia i przeczytania. Zaciekawiła mnie ta autorka po tym jak napisała dwie książki wspólnie z moimi dowma ulubionymi autorkami czyli Alex Kava i Erica Spindler :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat mnie "Cienie nocy" z Kavą i Spindler nieszczególnie przypadły do gustu, ale wszystkie panie świetnie radzą sobie solo, więc wybaczam i ten słaby wyskok :D

      Usuń
  4. Jestem miłośniczką czytania kryminałów, więc pewnie i ten kiedyś u mnie zagości i zostanie przeczytany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie tłumaczenie naprawdę zagadkowe :)
    Jeśli chodzi o książkę, to mogę dać jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zainteresowaną tą książką, bo porównanie do lubianych przez mnie Kavy i Spindler działa na jej korzyść :) Ponadto cieszę się, że to pierwszy tom serii, więc chronologia zostanie zachowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżbyś też była fanką Kavy i Spindler? :)

      Usuń
  7. Czytałam i z pewnością przeczytam jeszcze inne powieści tej autorki ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. Z chęcią bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tyle czytałam o tej książce, że w końcu po nią sięgnę, chociaż mam co do niej mieszane uczucia i obawiam się, że jednak może mi się nie spodobać:(

    OdpowiedzUsuń
  10. Z chęcią przeczytam tą książkę . Strasznie lubię takie czytadła ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Już od jakiegoś czasu poluję na tę książkę, z wielką chęcią przeczytam jak tylko nadarzy się okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ponownie dziękuję za radosną "twórczość" i dojrzałość komentarzy :) Usunięte jako spam :)

    OdpowiedzUsuń