#skończ czytanie, czas na granie! - Dixit [Wydawnictwo Rebel]


I znów przyszedł czas na oderwanie się od książek i przekazanie Wam kilku słów na temat nowej gry, która wpadła mi w ręce :) Ostatnio było Dobble, szalona i energiczna gra na spostrzegawczość i refleks, jednak tym razem pokażę Wam coś spokojniejszego, choć równie interesującego i wciągającego. Otóż kolejną grą, w którą miałam okazję zagrać jest Dixit - ponownie gra towarzyska, tym razem zarówno karciana, jak i planszowa. Na początek jednak kilka słów wstępu.

Podstawowe informacje:

Liczba graczy: 3-6 osób
Wiek: od 8 lat
Czas gry: ok. 30 minut
Zawartość: 84 karty, 1 plansza, 6 pionków, 36 kartoników głosowania, instrukcja


Czym jest Dixit?

Dixit jest towarzyską grą w skojarzenia. Każdy z graczy otrzymuje zestaw 6 kart. Jeden z uczestników staje się narratorem gry i jako pierwszy wymyśla skojarzenie, motyw przewodni rozgrywki, wybierając jedną spośród 6 swoich kart. Hasłem może być zdanie, tytuł książki czy filmu, abstrakcyjne pojęcie - cokolwiek. Kiedy pozostali gracze znają już skojarzenie przewodnie rozgrywki, muszą wśród swoich 6 kart znaleźć taką, którą będzie najlepiej mu odpowiadać. Wtedy wszystkie karty lądują na stole, zostają przetasowane i odkryte. Następnie zadaniem każdego z graczy (prócz narratora) jest wytypowanie tej, która jest źródłem danego skojarzenia, czyli została wybrana przez prowadzącego daną rozgrywkę. Odbywa się głosowanie, zakończone odpowiednią punktacją i przesuwaniem pionków po planszy. Szkopuł tkwi w tym, żeby wymyślić takie skojarzenie dla danej karty, aby nie było zbyt oczywiste, bo gdy odgadną je wszyscy przeciwnicy nie otrzymamy punktu, ale również na tyle jasne, żeby ktokolwiek oddał głos na naszą kartę. I to wcale nie jest łatwe zadanie :) Po głosowaniu następuje następna runda, zmienia się prowadzący gry i skojarzenie. Gra kończy się wtedy, kiedy nie będzie już kart w stosie (gracze dobierają nową kartę po każdej rundzie).


Wrażenia?

Dixit to kolejna gra, która świetnie nadaje się zarówno na imprezy ze znajomymi, jak i rodzinne posiedzenia i zabawy z dzieciakami. Pierwsza opcja często kończy się niepohamowanym śmiechem, bo niektórzy mają naprawdę kosmiczne skojarzenia (wszystko przez te karty!). Natomiast druga opcja z całą pewnością pozwoli rozwinąć dzieciakom wyobraźnię. Trzeba przyznać, że twórcy gry spisali się na medal, bo grafiki na kartach są niesamowite, stymulujące wyobraźnię do granic. Pierwsza gra zawsze jest ciężka i niepewna. I nie chodzi tutaj o zasady, bo te są bardzo proste i klarowne, nie ma żadnych wątpliwości, co do sposobu gry. Ale początkowo ciężko jest 'wkręcić się' w tę grę, odnajdując odpowiednie skojarzenia. Na szczęście każda kolejna runda jest coraz ciekawsza i coraz bardziej emocjonująca, bo nagle uczestnicy czują klimat Dixit i tych genialnych ilustracji, a skojarzenia pojawiają się same. Rozgrywka na planszy i punktacja zdają się schodzić na dalszy plan, bo to walka na skojarzenia okazuje się być tą najbardziej interesującą - często nie ważne było kto wygrał, tylko to, co działo się na stole! I ta możliwość porównania swoich skojarzeń i pomysłów z innymi uczestnikami - bo wszak ktoś musi myśleć podobnie do nas, żeby zagłosował na naszą kartę - naprawdę ciekawe doświadczenie. Mieliśmy ze znajomymi naprawdę niezły ubaw ;)

Niestety, gra ma swój mankament i to dosyć poważny, choć w gruncie rzeczy rozwiązany przez twórców gry. Otóż Dixit ma ograniczoną liczbę kart, a co za tym idzie, kiedy przyjdzie nam rozegrać kilka rund i kilka następnych gier, prędzej czy później natkniemy się na te same ilustracje, a co za tym idzie, na te same skojarzenia, których często ciężko jest się pozbyć. Problem odrobinę znika, kiedy gramy w innym towarzystwie, wtedy pojawiają się nowe pomysły, niemniej jednak po pewnym czasie karty wydają się nam na tyle znajome, że gra wydaje się odrobinę nudna, jakbyśmy znów grali w to samo. Dlatego twórcy postanowili stworzyć dodatki - każdy z nich jest kolejną pulą nowych kart, które można dołączyć do gry, dowolnie mieszając. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować tej opcji, ale mam nadzieję, że kiedyś sprawię sobie dodatek i sprawdzę, czy problem ograniczonej liczby kart i powiewów nudy się zmniejszył :)


Jeśli chodzi o wykonanie gry, to jest ono na duży plus. Pudełko, w którym znajduje się gra jest zrobione z twardego kartonu, który raczej prędko się nie rozpadnie (no, chyba, że złapie Was deszcz kiedy będziecie akurat grać sobie na kocyku, choć w moim przypadku karton przetrwał, gorzej z instrukcją). Plansza umieszczona jest w pudełku i nie ma większej potrzeby jej wyjmowania. Karty są duże, ilustracje pobudzające wyobraźnię, wykonane z dobrego materiału, nie obłażą i nie rozwarstwiają się. Dodatkowo mamy drewniane pionki, kolorowe króliczki, które są przeurocze. No i karty głosowania wykonane z grubego kartonu, które również są wytrzymałe. W związku z tym możemy liczyć na to, że gra śmiało posłuży nam przez kilka dobrych lat.

Warto kupić Dixit?


Owszem, warto. Chociaż cena jest wysoka, bo za Dixit zapłacimy około 110zł (plus około 75zł za każdy dodatek), to trzeba przyznać, że wraz z nią idzie jakość i naprawdę świetna gra. Dlatego warto sprawić sobie Dixit, czy to na imprezowe rozgrywki ze znajomymi, czy też żeby pograć z dzieciakami w celach bardziej edukacyjnych. Dixit jest wspaniałą grą, która pobudza wyobraźnię, a przy tym jest źródłem świetnej zabawy dla osób w każdym wieku. Nie spodziewałam się, że tak przypadnie mi do gustu, ale teraz śmiało mogę powiedzieć, że jest jedną z moich ulubionych gier ;) A ilustracje na kartach są przepiękne (a karty pachnące!). 


12 komentarzy:

  1. O tak, Dixit jest niesamowity. Miałam przyjemność grać w Dixit Odyssey i gra zrobiła na mnie ogromne wrażenie, przede wszystkim dzięki ilustracjom wykonanym przez Marie Cardouat - niezwykle pobudzają wyobraźnię. Na tej stronie można zobaczyć jeszcze więcej rysunków wykonanych przez Marie http://mariecardouat.over-blog.com/ Dodatkowym ogromnym plusem jest to, że Dixit ma charakter terapeutyczny i jest polecana przy współpracy z dziećmi autystycznymi.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za linka - od razu lecę nacieszyć oczy! :) A o zastosowaniu zarówno w terapiach jak i pracy z dzieciakami również słyszałam - znajoma pracuje na nich ze swoimi dzieciakami ze szkoły :)

      Usuń
  2. Jak na taką karciankę to cena strasznie wysoka i dodatki też sporo płatne. Sama gra wydaje się byc calkiem okej, jednak ta cena mnie autentycznie poraża. Karcianki które kupowalam nie przekroczyły kwoty 69zł za podstawowy zestaw a tutaj aż 110zł xD Masakra. Szkoda troche, ale chyba wole jakoś bawic się w skojarzenia bez takich drogich dodatków ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, że cena nie jest jakoś wybitnie zachęcająca, ale gwarantuję, że Dixit wart jest swojej ceny :D Tak sobie myślę, że przecież takie Scrabble Original też kosztują ponad stówkę, a nie są czymś, za co trzeba by dać tyle kasiury. Dixit przynajmniej ma wiele zastosowań, tak jak wspomniała wyżej An M. ;)

      Usuń
  3. Mnie też odstrasza cena choć gra zapowiada się fantastyczna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak już napisałam Jarce, zachęcająco nie jest, ale mając wybór Scrabble czy Dixit, które są w tym samym przedziale cenowym, bez dwóch zdań wybrałabym Dixit - choć lubię się bawić słowami, to mimo wszystko wygrywa pobudzanie wyobraźni. Na szczęście nie muszę wybierać, bo mam je obie :D :D

      Usuń
  4. Gdybym nie kupowała w ostatnim czasie gier planszowych/karcianych uznałabym, że te 110zl to wiele, jednak prawda jest taka, że lepiej wykonane gry tyle po prostu kosztują. Ja poluję na okazje, lub kupuję je z jakiś bonów, które uda mi się gdzieś wygrać.

    Gra sama w sobie wydaje mi się fajna, choć ja preferuję takie gdzie można pograć jednak troszkę dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - 110zł wcale nie jest wygórowaną ceną za dobrze wykonaną grę, choć nie da się zaprzeczyć, że taka kwota wydana na grę mocno uderza po kieszeni. Ale tak jak mówisz, można upolować jakieś okazje, wyprzedaże i promocje, wtedy jest trochę taniej :)

      Usuń
  5. skojarzenia zawsze w pewnym momencie zaczynają się zapętlać, ale i jeżeli chodzi o wyjazdy czy przełamywanie lodów w nowym towarzystwie, są niezastąpione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak już skojarzenia zaczną się zapętlać, to zawsze można rozegrać partyjkę przy piwku, co by pobudzić co śmieszniejsze i bardziej niedorzeczne pomysły :D

      Usuń
  6. Czego to teraz nie wymyślą :) Dawniej było parę gier na krzyż, które każdy znał, a teraz takie cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Eurobiznes, Grzybobranie i bierki :D Ale fajnie, że planszówki mają swoje drugie życie - ja się tam bardzo cieszę z takich cudeniek :d

      Usuń