#skarby internetów znów

Dzień dobry, dobry dzień!

Co tam u Was, moi mili? Jakieś plany na weekend? Bo przecież pogoda przednia! Aż ciężko uwierzyć w to, że w zeszłym tygodniu trzeba było chadzać w kaloszkach, bo tak lało. A teraz tak przyjemnie, słonecznie, wakacje niemal! :) U mnie w weekend praca, praca, a w sobotni wieczór może koncert Brodki z okazji Wall Street Festival w rodzinnych Świętochłowicach - o balowaniu i szaleństwach do późnego wieczora można zapomnieć, bo przez cały tydzień barbarzyńskie wstawanie o 4.20, z niedzielą włącznie, więc chadzam spać z kurami, co by chociaż trochę pospać :D A u Was co tam? Jakieś ciekawe plany, wycieczki, przygody? :)

Ja się regeneruję, a potem postaram się zarzucić jakąś większą ilością recenzji, bom się przeraziła, że w tym miesiącu póki co tylko jedna. Jak to?! Lenistwo i rozpusta sięgają zenitu, więc koniec z tym, oj koniec! Weekend przesuwa mi się na poniedziałek i wtorek, więc mam nadzieję coś zmalować i nadrobić (ale finały sezonów Supernatural (cóż to było za zakończenie sezonu!!) i Hannibala oraz Gra o Tron wcale mi w tym nie pomagają!). Mea culpa.
Wracając do sedna, dziś piątek, więc tradycyjnie (ach, niemal udało mi się spełnić swoje postanowienie i dzielnie piątkowo publikuję #skarby internetu, niewiarygodne!) czas na podzielenie się z Wami zdobyczami sieci, na które udało mi się natknąć. Trzeba przyznać, że ten tydzień był bardzo bogaty w internetowe smaczki ;) Jedziemy!

źródło
1. Ciekawy projekt fotograficzny, przedstawiający charakterystyczne cechy mody danej dekady, poczynając od lat dwudziestych aż po dni dzisiejsze - o tu klikajcie! - coś niesamowitego! Naprawdę, dziewczyna odwaliła kawał dobrej roboty. 

źródło
2. Znów coś o kreatywnych reklamach i przyciąganiu oka, choć tym razem z trochę innej strony - kreatywne opakowania u Ani - i kolejny już raz jestem pod wrażeniem pomysłów, jakie kłębią się w głowach ludzi. Podziwiam za talent i umiejętności, i zazdroszczę, tak zdrowo, bo też zawsze chciałam umieć tworzyć takie cudeńka :) Herbatki Love in a Cup moim faworytem, bez dwóch zdań ;)

3. Tym razem coś dla zakupoholików - przyznaję się bez bicia, że jestem jednym z nich i nie ważne, czy kupuję ciuchy, kosmetyki czy książki, a nawet żarełko do domu, uwielbiam kupować, za co mój portfel i saldo konta bardzo cierpią. Ale biorę się za siebie, koniec z finansową rozpustą! A pomóc w tym może ciekawy artykuł z bloga One Little Smile, który lubię odwiedzać pod tytułem - 6 zasad zakupowych, które muszę zapamiętać - u mnie powinna pojawić się jeszcze jedna zasada, a mianowicie, kiedy w mojej głowie zaczyna pojawiać się zdradliwa myśl przecież raz się żyje (YOLO!), to najwyższy czas, żeby uciekać i zwijać manatki ze sklepu :D

źródło
4. Koncek ślonski godki dla Hanysów, czyli odrobina gwary dla mieszkańców śląska i nie tylko! Osobiście gwarę uwielbiam, w moim domu rodzinnym mówi się gwarą od zawsze, choć nie da się zaprzeczyć, że ta prawdziwa, coraz bardziej zanika i co pyszniejsze słówka gdzieś się zapodziewają. Niemniej jednak ślonska godka jest u nas pielęgnowana, więc i z Wami postanowiłam się podzielić ciekawą formą "uczenia" goroli czegoś nowego, nieznanego :D A u Was mówi się może gwarą? Godocie w doma po ślonsku? :)
źródło

5. Bibliotekarz - zawód glamour - pewnie każdy z Was widział już tę genialną sesję zdjęciową z Biblioteki Miejskiej w Morągu. No coś fantastycznego! I pewnie nie jednemu facetowi śniła się sexy bibliotekarka po obejrzeniu tak świetnych zdjęć, pełnych charakteru i pazura :D

A na koniec, coś co doprowadziło mnie do płaczu - ze śmiechu! Przeuroczy chłopcy, którzy chcieli przygotować mamie śniadanie do łóżka, tylko coś po drodze poszło bardzo nie tak :D


Miłego weekendu!

4 komentarze:

  1. Pierwszy link mnie niesamowicie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe znaleziska :) Filmik z chłopcami boski ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna jest ta sesja Bibliotekarek! Wspaniały pomysł :D

    OdpowiedzUsuń