Requiem - Lauren Oliver

Do dziś pamiętam szum, który towarzyszył premierze pierwszej części trylogii Lauren Oliver. Delirium budziło w potencjalnych czytelnikach wiele emocji, w większości jednak było to radosne podekscytowanie i ten dreszczyk niepewności, czy znów nie przyjdzie zderzyć się ze ścianą zawiedzionych oczekiwań. Ale nie, nie w przypadku Delirium. Seria od początku budowana jest na oryginalnym, tętniącym emocjami pomyśle, który nie przynosi rozczarowań. Wreszcie przyszedł czas na zakończenie historii Leny i amor deliria nervosa. Czy będzie to pomyślne zwieńczenie cyklu? Owszem, będzie. Choć niedosyt też będzie. I żal, że to już koniec. Lauren Oliver wykreowała świat, w którym miłość jest chorobą. W gruncie rzeczy nie tylko miłość, uczucia jako takie również. Nie wyraża się sympatii, współczucia, nadmiernych emocji, bo każda z nich jest objawem wirusa, który opanował nasz umysł. A delirię się leczy, wpaja remedium i początkuje bezmyślną, obojętną na świat egzystencję. Ale są ludzie, którzy nie chcą poddać się systemowi, nie chcą zrezygnować z uczuć i nie chcą zrezygnować z miłości. Będą o nią walczyć, nawet jeśli przyjdzie im za to zginąć. Bo rewolucja musi nastąpić.


I tyle rzeknę o fabule, bo ci, co jeszcze serii nie poznali, będą się czuli jak na polu minowym pełnym spoilerów. Na zachętę niech wystarczy Wam sam pomysł, który zrodził się w głowie autorki - świat bez miłości. Potraficie to sobie wyobrazić? Nie? Lauren Oliver Wam w tym pomoże. I gwarantuję Wam, że ta wizja ani trochę się Wam nie spodoba, że tak jak Odmieńcy, będziecie chcieli walczyć o wolność do odczuwania emocji, o prawo do miłości.


Tak jak już wcześniej powiedziałam, idea tej serii od początku przypadła mi do gustu. Mimo że nie było to literackie dzieło sztuki, wzbudzało we mnie ogrom emocji, mieszaninę uczuć, która nie pozwoliła mi oderwać się od lektury. Zakończenie pierwszej części zmiażdżyło mnie totalnie i wiedziałam, że będę musiała czytać dalej. I czytałam. Nie zawiodłam się, bo autorka świetnie poradziła sobie z cyklem, który postanowiła napisać. Od pierwszego do ostatniego tomu trzyma się na wysokim poziomie, adrenalina nie opada nawet na moment, wręcz przeciwnie - wzrasta z każdym kolejnym rozdziałem. Robi się ostrzej, bardziej brutalnie i krwawo. W książce, w której bohaterowie żyją w świecie zakazanych emocji, nie można się było spodziewać tak ogromnej różnorodności wcześniej wspomnianych. A jednak, autorka serwuje nam niezłą wybuchową dawkę wrażeń. Takie książki lubię, takie które trzymają w napięciu, oburzają, denerwują i porywają.

No i niby pojawia się oklepany schemat towarzyszący niemal każdemu romansowi paranormalnemu, czyli trójkąt miłosny, ale jest on raczej subtelny, nie z tych nachalnych i naiwnych, od których dostaje się mdłości i myśli o rzyganiu tęczą. Bez dwóch zdań. Bohaterowie są silni, wyraziści, z pazurem. Fabuła prze do przodu, nie brakuje akcji. Seria jest bardzo dobra, na wysokim poziomie i jeśli jeszcze nie mieliście okazji jej poznać, żałujcie i czym prędzej naprawcie swój błąd. Warto poznać tę serię. 



SERIA


Delirium * Pandemonium * > Requiem <


22 komentarze:

  1. Niedawno przeczytałam dopiero pierwszą książkę z serii i nie tak, żeby mnie zachwyciła. Była dobra, ciekawa, interesująca. Jestem ciekawa jak to się ma z dwiema kolejnymi i mam nadzieję, że podczas tego miesiąca zdążę się dowiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ehh zbieram się do przeczytania pierwszej części, zbieram i zawsze coś innego mi w ręce wpada. Muszę koniecznie się zabrać za ten cykl, bo same pozytywy z każdej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele dobrego słyszałam o tej serii i już dawno wpisałam ją na swoją listę "must read", ale jakoś nam do siebie nie po drodze. Muszę ją w końcu zdobyć, zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak bardzo bym chciała przeczytać całą tę serię...
    Tak mało czasu... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dużo książek, a tak mało czasu - skąd ja to znam :)

      Usuń
  5. Czytałam i mam dosyć podobne zdanie o tej powieści.
    Pozdrawiam

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Do tej pory jeszcze nie przeczytałam tomu pierwszego

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam tylko pierwszy tom tej serii i szczerze mówiąc nie za bardzo mam ochotę na przeczytanie kolejnych tomów. To po prostu nie mój klimat ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam tę serię, jest jedyna w swoim rodzaju. Żałuję, że to ostatnia część

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też trochę żałuję, ale czasem lepiej coś skończyć w dobrym momencie, niż ciągnąć na siłę w nieskończoność :)

      Usuń
  9. już od dawna ostrzę sobie, hmm oczy na tą serię, tylko jak rozciągnąć czas? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sobie ciągle zadaję to pytanie :) Ostatnio widziałam jakąś grafikę, że razem z kupowaną książką, powinno wykupywać się czas na jej przeczytanie - oj przydałoby się :)

      Usuń
  10. Przeczytałam pierwszą i drugą część. Pierwsza jak dla mnie wypadła mocno przeciętnie i bardzo się zawiodła, ale znając możliwości Pani Oliver postanowiłam nie odpuścić i zabrać się za kolejną. Druga część to już zupełnie co innego :D Aż nie mogę się doczekać, żeby dorwać ostatni tom :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę w końcu zabrać się za pierwszą część ; )

    OdpowiedzUsuń
  12. Cała seria jest bardzo oryginalna i rzeczywiście od początku do końca trzyma poziom. Podobało mi się zakończenie - pozwala czytelnikowi puścić wodze własnej fantazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kilka dni temu wreszcie zamówiłam sobie Delirium w jednej z ksęgarni i nie moge się doczekać nadejścia przesyłki. Jeżeli ta seria rzeczywiście jest tak dobra jak piszesz, to cieszę się że się skusiłam na zakup!

    http://recenzjeami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Po tym, co autorka zrobiła w "Pandemonium" ten tom trochę mnie rozczarował

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam pierwszą część, która umiarkowanie mi się podobała. Kiedyś chciałam sięgnąć po kolejne części, lecz wciąż nie mogę się przekonać. Może kiedyś :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze bardzo chciałam przeczytać tę serię, a do tej pory nie udało mi się sięgnąć po żaden tom. Zazdroszczę, zwłaszcza, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam dwie pierwsze części za sobą, mam je nawet na półce, trójkę nadrobię, jak wyjdę z innych, pilniejszych lektur.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja się na finalnym tomie lekko zawiodła. Owszem, czytało się jednym tchem. Ale nie było tutaj już większych zaskoczeń. Trochę się wynudziłam. A samo zakończenie mnie lekko zdegustowało. Dlaczego? Takie trochę oderwane od całości, nieco moralizatorskie. I urwane. Jeśli tylko najdzie taka ochota, zachęcam do zajrzenia na mojego bloga i przeczytania tekstu o całej serii. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Cóż...Dla mnie cała seria to ciekawa, oryginalna oraz elektryzująca dawka literatury! Gdy skończyłam czytać całą serię, przez kolejne 3 dni wracałam do naszej ziemskiej rzeczywistości;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń