Z dala od domu - Jennifer Weiner

Autor: Jennifer Weiner
Tytuł: Z dala od domu
Tytuł oryginału: Fly Away Home
Wydawnictwo: Sonia Draga
Tłumaczenie: Monika Popławska
Liczba stron: 488
Oprawa: miękka ze skrzydełkami


Był sobie znany senator, który od najmłodszych lat marzył o karierze prezydenta. Była sobie również jego urocza małżonka, która nie odstępowała swojego ukochanego na krok, będąc jego podporą przez całe wspólne życie. Były również ich dwie cudowne dorosłe córki, będące dumą i szczęściem rodziców. Choć ich codzienność nie była usłana różami i można im było wiele zarzucić, rodzina Sylvie i Richarda była pełna miłości i wsparcia. I pewnie sielanka państwa Woodruff trwałaby kolejne lata, gdyby nie pojawiła się ona - ta druga.

Skandal wybuchł nagle. W mediach rozgorzało, gdy na jaw wyszedł romans Richarda i jego dużo młodszej asystentki, której zagwarantował posadę. Poukładany świat Sylvie nagle runął w gruzach. Mimo zapewnień męża, że wcale nie zależało mu na Joelle, Sylvie nie potrafi wybaczyć mężczyźnie, którego kochała przez tyle długich lat. Postanawia rzucić w diabły swoje dotychczasowe życie w okowach ciasnych pasów wyszczuplających i diet, ciągłych świateł reflektorów i ciekawskich spojrzeń innych, którzy tylko czekali na to, by senator wreszcie się potknął.  Sylvie postanowiła więc odbudować swoje wywrócone do góry nogami życie w odosobnieniu, z dala od domu.

Książkę Jennifer Weiner pochłonęłam w bardzo szybkim czasie. Z dala od domu jest niesamowicie przyjemną obyczajówką, która skłania do myślenia. Choć motyw romansów, zdrad, czy ich skutków wielokrotnie pojawiał się już w literaturze, nie odczuwałam znużenia, nie miałam uczucia, że to już było. Historia napisana przez autorkę przedstawiona jest z trochę innej perspektywy i nie chodzi tutaj tylko o ludzi sukcesu, ale o starsze, doświadczone małżeństwa, w których wydaje się, że na zdradę nie ma już miejsca. Niewierność i nielojalność pojawia się również w innych wątkach, chociażby w historii starszej córki, Diany. Problem poruszany w książce Weiner należy do powszechnych w dzisiejszych czasach, więc może okazać się interesujący dla wielu zainteresowanych tematem. Jeśli chodzi o inne aspekty tego tytuły nie mam większych zastrzeżeń - bohaterowie nie drażnili, nie męczyli, mieli dosyć silne i wyraźne osobowości. Z dala od domu okazało się być lekturą zarówno ciekawą, przyjemną, ale i momentami wzruszającą, którą mimo poważnej tematyki czytało się z lekkością. Może nie było to szczególnie odkrywcze i oryginalne, Z dala od domu nie wyróżnia się niczym wśród innych książek tego typu, jednakże jest dobrym czytadłem, na wysokim poziomie, na który warto zwrócić uwagę. Dlatego właśnie polecam ją wszystkim fanom literatury obyczajowej.
  

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Sonia Draga

20 komentarzy:

  1. Ostatnio pochłaniam obyczajówki (co jest dziwne) w ilościach masowych.
    Zachwyciła mnie twoja recenzja, a książeczka raczej przypadła mi do gustu.
    Sądzę, że się z nią zapoznam c;

    Pozdrawiam, obserwuje i zapraszam do siebie.
    http://naszksiazkowir.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz rzadziej staram się sięgać po tego typu literaturę, bo mam wrażenie, że wszystkie są o tym samym, ale inaczej napisane. Może będę pamiętała o tej, jeżeli najdzie mnie ochota na ten gatunek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często bywa tak, jak mówisz, ale na szczęście wciąż są jeszcze obyczajówki, które wdeptują w chodnik i miażdżą emocjonalnie ;) Fakt faktem, ta do nich niestety nie należy.

      Usuń
  3. Lubię obyczajówki, więc może jak spotkam, przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś uwielbiałam tę autorkę, ostatnio mnie trochę rozczarowuje, ale i tak chętnie przeczytam tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, a ja spotykam się z jej twórczością po raz pierwszy. Poleciłabyś coś wartego przeczytania spod jej pióra? ;)

      Usuń
  5. Dawno nie czytałam dobrej obyczajówki, więc chętnie poznam tę książkę. Tym bardziej, że nazwisko autorki brzmi raczej obco, więc będzie okazja do poznania nowej pisarki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, bo styl pisania autorki jest bardzo przyjemny w lekturze, sprawia, że chce się czytać i czytać :)

      Usuń
  6. Oj przydałoby się coś nowego dla wyobraźni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W moim guście, więc czemu nie

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje się bardzo dobra. Nie miałam okazji jeszcze czytać czegoś takiego i jestem ciekawa czy taki motyw jest interesujący także w książkach, czy tylko w filmach : )

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio dosyć często sięgam po książki z tego gatunku. Ta, jednak wydaję mi się jakaś zbyt banalna. Fabuła nie przyciąga. Wiele razy już spotkałam się z tego typu schematem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, taka prawda, że motyw zdrad i romansów pojawiał się już nie raz i nie dwa, i ciężko wprowadzić cokolwiek nowego w tym temacie, choć niektórym wciąż się to udaje ;)

      Usuń
  10. Obyczajówki często są dla mnie przegadane. Recenzja niby jest zachęcająca. Ale nie jestem przekonana... Musiałabym zostać przekonana, że posiada ona to przysłowiowe "coś" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, mimo przyjemnej fabuły tego "czegoś" właśnie brak, jak na moje oko ;) Powiedziałabym, że plasuje się trochę powyżej przeciętności ;)

      Usuń
  11. Ja niestety nie czytałam jeszcze żadnej książki tej pisarki i powiem szczerze, że niewiele też czytałam recenzji jej książek. Twoja bardzo mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z chęcią przeczytam, zwłaszcza, że nie miałam do czynienia z tą autorką. Zaprosiłam Cię do znajomych na lubimyczytac. Tak więc, żebyś nie była zaskoczona- Letty to ja :) Pozdrawiam, Livresland.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimo, że polecasz, to chyba odpuszczę - tematyka może i ciekawa, ale jakoś nie mam nastroju na taką ostatnio. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasem mam ochotę na obyczajówkę, zapiszę sobie jej tytuł i sięgnę po nią w odpowiedniej chwili;)

    OdpowiedzUsuń