Kronika ślubnych wypadków - Jessica Hart

Autor: Jessica Hart
Tytuł: Kronika ślubnych wypadków
Tytuł oryginału: Hitched!
Seria: KISS
Wydawnictwo: Mira - Harlequin
Tłumaczenie: Melania Gruszczyńska
Liczba stron: 240
Oprawa: miękka



Lato pełną gębą, chciałoby się rzec. Za oknem słońce praży, pół nadzy ludzie szukają miejsca w cieniu, byle tylko móc choć odrobinę uniknąć żaru z nieba. Marzeniem staje się koc nad jeziorem i lekkie czytadło w dłoni, które pozwoli nam całkowicie się zrelaksować. I oto jest, Kronika ślubnych wypadków pani Hart, która świetnie nadaje się na takie letnie chwile, w których pragniemy zapomnieć o troskach dnia powszedniego, kiedy chcemy wymazać z pamięci myśli o pracy i obowiązkach, a jedyne łakniemy, to pełen relaks.

Choć nie jestem fanką romansów, to od czasu do czasu sięgam po tego typu czytadła, właśnie po to, żeby móc odpocząć i odetchnąć, nie tylko od rzeczywistości, ale też od cięższych lektur, które czytam. Tym razem trafiło na tytuł z nowej serii KISS, która pojawiła się w ofercie Wydawnictwa Mira - Harlequin. Seria ta przeznaczona jest w szczególności dla młodych, energicznych i niezależnych kobiet, które szukają lektur lekkich, ale też pełnych dobrego humoru i namiętnych emocji w jednym. Jakiś czas temu miałam okazję czytać jedną z książek z tegoż cyklu, a mianowicie Kto się śmieje ostatni autorstwa Trish Wylie, która zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Muszę przyznać, że Kronika ślubnych wypadków wywarła na mnie równie dobre wrażenie.

Tym razem spotykamy młodą panią inżynier imieniem Frith (na okładce prawdopodobnie pojawiła się literówka i mamy Firth), która jest bardzo skupiona na postawionych sobie celach. Niesamowicie szczegółowo przykłada się do planowania przeszłości i skrupulatnie wypełnia swoje cele, pomijając zbędne i rozpraszające emocje oraz uczucia. Ale wszystko zmienia się, cóż za zaskoczenie, gdy w jej otoczeniu pojawia się przystojny, acz irytujący George, któremu Frith wpadła w oko. Początkowo kobieta nie jest zainteresowana żadnymi flirtami, a co dopiero poważnym związkiem, ale z czasem poddaje się urokowi czarującego George'a i wpada wprost w jego sidła, które jeszcze bardziej zacieśniają się, gdy oboje wpakowują się w intrygi oszukania ich rodzin, podając się za parę. Czy Frith uwzględni w swoim pięcioletnim planie na życie odrobinę namiętności i miłości? A może kariera okaże się dla niej ważniejsza niż ulotne uczucia i adoracja mężczyzny?

Prawda jest taka, że romanse nigdy nie mają skomplikowanej fabuły, są raczej przewidywalne.  Zawsze jest ona, zawsze jest on, ktoś na pewno był zraniony w przeszłości i dostanie kopniaka w tyłek w przyszłości. Związek będzie burzliwy, ale w ostatecznym rozrachunku możemy spodziewać się szczęśliwego zakończenia. Jak wiele romansów miałam okazję przeczytać, tak zawsze spotykałam się z tym schematem. Ale okazuje się, że w serii KISS ten oklepany schemat nie jest aż tak drażniący jak często bywa w innych tego typu lekturach. Książki, które ukazały się w tym cyklu wyzbyte są z nachalnej naiwności głównych bohaterek, które usychały z miłości do przystojnych i umięśnionych facetów. Owszem, faceci są przystojni, ale nie nachalnie. Nie musimy spodziewać się nadchodzących mdłości od słodkich słówek i określeń boskości poszczególnych bohaterów. Jest bardziej życiowo, naturalnie i swojsko. Jak na moje oko, takie historie mogłyby mieć miejsce w prawdziwym życiu. Kronika ślubnych wypadków była lekturą niesamowicie przyjemną i relaksującą - czegoś takiego było mi trzeba. Polecam każdemu, kto potrzebuje wytchnienia i odpoczynku, tytuł ten świetnie nada się do błogiego lenistwa na leżaku, obiecuję!
  

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Mira

8 komentarzy:

  1. Ja się zastanawiam, ile z tych książek Miry kiedyś nie było wydanych w obrzydliwej, broszurowej wersji pod hasłem Romanse Harlequin, na które w zasadzie nikt już nie patrzy, bo każdy uważa te książki za gówno. Ale nowa okładka, nowe wydanie, dobra promocja i voila - "super książki" na zawołanie.

    Co do tego tytułu - nie powaliła mnie fabuła, tak więc spasuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiałam się nad tą książką. Bardzo lubię romanse, więc myślę, że to lektura dla mnie, choć ostatnio coraz częściej sięgam po kryminały :) Pozdrawiam, Livresland :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo miło ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się. "Kronika ślubnych wypadków" to przyjemna lektura, idealna na upalne dni. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tę książkę. Miło spędziłam przy niej czas. W sam raz na lato :)
    pozdrawiam
    Miłośniczka Książek

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie książki bardzo lubię, nie tylko latem w upalne dni. Przeczytam z pewnością

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja na razie nie potrzebuje odpoczynku przy takich książkach, więc nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytam, bo słyszałam że ta seria jest bardzo dobra :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń