Partials. Częściowcy - Dan Wells

Autor: Dan Wells
Tytuł: Partials. Częściowcy
Tytuł oryginalny: Partials
Seria: t. I
Wydawnictwo: Jaguar, 2013
Liczba stron: 415
Oprawa: miękka



Kiedy w sieci po raz pierwszy pojawiła się informacja o tym, że Dan Wells, autor trylogii o Johnie Cleaverze, nastolatku o cechach seryjnego mordercy, napisał kolejną serię, tak zupełnie inną od poprzednich, wielu niecierpliwych zaczęło wyczekiwać nowego tytułu na rynku polskim. I wreszcie się pojawił - Partials. Częściowcy (niewątpliwie kłopotliwy w tłumaczeniu tytuł, jak i nazwa postaci). Jeszcze kilka dobrych lat temu z pewnością bym po nią nie sięgnęła, ale dziś? Dziś jestem małą fanką (bo wielką nazwać się nie mogę, mimo wszystko) książek fantasy i science-fiction (łagodnego sci-fi), dlatego sama byłam ciekawa co ten Dan Wells zmajstrował. Jesteście ciekawi cóż to takiego, ci Częściowcy?

W Partialsach widzimy świat po wielkiej katastrofie, straszliwej wojnie, która wyeliminowała ludzkość niemal doszczętnie. Zostali tylko ci, którzy ocaleli, zarażeni wirusem RM i oni, Częściowcy, żywe, przypominające ludzi maszyny do zabijania. Choć od wielu już lat ocalonym nie zagrażają ataki ze strony Częściowców, to zagrożenie nie zniknęło. Ludzkość wciąż wymiera i już niedługo może całkowicie zniknąć z powierzchni Ziemi, a wszystko za sprawą wirusa, który przenosi się na nowo narodzone dzieci, które natychmiastowo umierają. Naukowcy starają się znaleźć lek na wirusa, który może doprowadzić do wyginięcia rasy ludzkiej. Niestety, ich badania wiodą donikąd. Ale jest ktoś, kto ma nowy, świeży, lecz niesamowicie szalony pomysł na znalezienie lekarstwa na RM. To nastoletnia Kira pracująca w szpitalu, która ma już dosyć oglądania umierających noworodków i zapłakanych, cierpiących nastoletnich matek, które od ponad dziesięciu lat tracą swoje pociechy. Kira postanawia więc spróbować czegoś nowego - chce porwać Częściowca i przeprowadzić na nim badania, by znaleźć to, co sprawia, że śmiertelni zabójcy odporni są na RM. Ale czy zwykłej dziewczynie uda się pojmać istotę stworzoną do zabijania? Świetnie wyszkolonego żołnierza? Czy uda jej się uratować ludzkość przed całkowitym wymarciem?

Źródło
Partials. Częściowcy to książka z całkiem świeżym pomysłem na fabułę, choć patrząc  z drugiej strony, przyglądając się jej tym okiem bardziej krytycznym, można powiedzieć, że takich historii jest ostatnio na pęczki - autorom spodobała się wizja końca świata, nie ma co. I cóż teraz począć? Pomysł, owszem świeży, bo Częściowcy to jakaś nowość, co do tego nie mamy wątpliwości, ale oryginalnym go już nazwać nie możemy, bo postapokaliptycznych historii mamy ci u nas dostatek, zarażeń śmiertelnymi wirusami też jakoś szczególnie nie brakuje. Więc Dan Wells oryginalnością się nie popisał. Ale za to pochwalić go można za całokształt, pomijając już kwestię innowacyjności fabuły. Partials. Częściowcy to książka przeznaczona raczej dla nastolatków, niż dla dorosłych czytelników, choć osobiście nastolatkiem już nie jestem (a dorosła też się jeszcze nie czuję), a odnalazłam się w tej historii całkiem nieźle. Podobali mi się bohaterowie, w szczególności Marcus i Jayden - dobry dowcip i cięte dialogi pomiędzy bohaterami zawsze mnie ujmują. Kira była w porządku, choć czasem odbija mi się głównymi bohaterami, którym zawsze wszystko wychodzi i nagle okazuje się, że jedna mała nastolatka może uratować ludzkość, która wymierała od dziesięciu lat. Może ciekawiej by było, jakby faktycznie wymarli? Niemniej jednak na duży plus zasługuje silna osobowości Kiry i to, że potrafiła sobie poradzić bez pomocy otaczających ją facetów - niechybnie zrobiłoby się z tego romansidło science fiction. Na szczęście się nie zrobiło. Podobało mi się dawkowanie napięcia, wprowadzanie jakichś intryg i niespodziewanych zwrotów akcji - to jest must have w dobrych historiach tego typu. W ogólnym rozrachunku wychodzi na to, że Partialsi to całkiem dobra historia, która rozerwie czytelnika, nie znudzi go, ale też nie jest niczym wyjątkowym i wyróżniającym się na tle innych, podobnych tytułów. Niemniej jednak ja osobiście czekam na kolejne tomy trylogii, mimo wszystko ;)
  
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Jaguar


10 komentarzy:

  1. A cóż teraz można nazwać świeżym? Wszystko już było, teraz można tylko zrobić coś lepiej lub gorzej :) Tę książkę z chęcią bym przeczytała, ciągnie mnie do niej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie tam zaciekawiła i będę musiała poszukać jej w bibliotece

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że zainteresowała mnie ta książka i w wolnej chwili po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach - podobały mi się inne książki tego autora, więc liczę na dobrą lekturę. Opinie jednak o tej książce są różne, więc zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Od kiedy ją zobaczyłam w zapowiedziach bardzo chciałam ją przeczytać, będę musiała się rozejrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi kusząco i nad wyraz ciekawie :D Z miłą chęcią zabiorę się za książkę i to w najbliższym czasie, o ile takowy uda mi się wygospodarować :/

    OdpowiedzUsuń
  7. W ogóle nie mogłam się wbić w czytanie.. po angielsku czytam.. może w końcu jakoś się przebiję do końca.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za tego typu tematyką, ale ta książka mnie zainteresowała. Rozejrzę się za nią.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie do końca lubie tematykę świata po jakiejś katastrofie, więc raczej zrezygnuję z lektury, ale książkę polecę kolezance, bo ona w takich gustuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam podobne wrażenie po lekturze, zdecydowanie można przeczytać ba nawet całkiem dobrze się czyta ale nic nowego to nie wnosi ani do mojego życia ani do literackiego światka... szkoda ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń