Numerologia dla początkujących - Gerie Bauer

Autor: Gerie Bauer
Tytuł: Numerologia dla początkujących
Tytuł oryginału: Numerology for beginners
Seria: Dla początkujących
Wydawnictwo: Illuminatio, 2012
Liczba stron: 280
Oprawa: miękka



Jak pewnie zdążyliście zauważyć, na moim blogu co jakiś czas pojawiają się książki związane z ezoteryką, magią, manipulowaniem energią, etc. Prywatnie bardzo lubię takie tematy i z przyjemnością oddaję się ich zgłębianiu, więc nic dziwnego, że czasem sięgam po tego typu lektury. Choć nie jestem z tych, co ślepo wierzą we wróżby, taroty czy znaki zodiaku, to i tak z ciekawością podczytuję sobie to i owo, chociażby w celu zasięgnięcia interesujących newsów. Jedne obszary ezoteryki kręcą mnie bardziej (np. wyczuwanie aury) a inne mniej (np. geomancja czy magia wahadełka) - większość z nich opiera się jednak na afirmacjach i wizualizacjach, co najczęściej zniechęca mnie do ćwiczeń i dalszego poznawania którejś z kwestii. Teraz jednak przyszedł czas na coś zupełnie innego - żadne tam wyobrażenia i powtarzanie mantr - czas na czystą matematykę, czyli numerologię.

Właśnie dziś chciałabym przedstawić Wam kolejną część serii Dla początkujących, która ukazuje się nakładem Wydawnictwa Illuminatio. Seria ta jest bardzo bogata w poradniki dla osób, które nie mają zielonego pojęcia o danym temacie, a chciałaby się czegoś więcej dowiedzieć. Każda z nich (a przynajmniej z tych, które miałam okazję poznać) stanowi porządne kompendium wiedzy, które zadowoli nawet najbardziej ciekawską osobę. Wcześniej miałam okazję poznać Magię koloru dla początkujących oraz Magię seksualną dla początkujących, tym razem jednak skusiłam się na Numerologię dla początkujących. Jako że zawsze interesowały mnie cechy ludzkie, związki, powiązania, itd. oparte na podstawie dat urodzenia, z wielką ciekawością sięgnęłam po nowość Illuminatio. Jak moje wrażenia?

Źródło
Na to pytanie odpowiem Wam z perspektywy osoby, która nie ma zielonego pojęcia o numerologii, która nigdy wcześniej nie bawiła się swoją datą urodzenia (prócz wyliczenia liczby życia, zwanej również Liczbą Drogi Życia). Kiedy zaczęłam przeglądać książkę, w której możemy znaleźć takie tematy jak: liczba przeznaczenia (to samo, co liczba życia, o której wspominałam) i dopasowywanie różnych sfer życiowych, np. zawodowych, osobisty miesiąc, rok i dzień, znaczenie naszego imienia czy zakreślanie numeroskopu, niezbędne przy lekturze były mi dwie rzeczy: kartka i długopis - bo bez nich ani rusz, jeśli chcemy zagłębić się w liczby naszego życia. Najpierw wzięłam się za sprawdzenie liczby swojego życia, którą już tak właściwie znałam. Z ciekawości ruszyłam jej interpretację i to, co o mnie mówi. Później wzięłam się za liczenie mojego osobistego roku, miesiąca i dnia. Tu pojawiło się kilka komplikacji, bo z opisów autorki nie zawsze dało się wywnioskować, co i jak mamy liczyć. Ale wreszcie się udało, po pracochłonnych działaniach matematycznych zagłębiłam się w interpretację wyniku i co? Wyszły sprzeczne z poprzednimi wynikami. Z tymi, które pojawiły się później, np. przy poznawaniu ekspresji imienia, również się nie pokrywały. Obrazowo: raz z analiz wyszło, że jestem głupia, innym razem, że inteligentna. W gruncie rzeczy wychodziło na to, że jestem wszystkim i niczym. To mnie trochę zasmuciło, bo okazuje się, że wyniki i interpretacje, które przedstawiła autorka działają trochę jak horoskopy - wszystkie napisane są tak, żeby pasowały do każdego. Czyli klops, niczego nowego się nie dowiemy.

Co obiecuje nam nota wydawcy? Że zdobędziemy cenne informacje i nowe spojrzenie na swoją osobowość i uzdolnienia - nic z tego. Że poznamy z wyprzedzeniem, co czeka nas w konkretnym dniu, miesiącu i roku - nie, nie poznałam swojej przyszłości. Że wybierzemy najbardziej satysfakcjonującą ścieżkę kariery zawodowej - szczerze powiedziawszy nie widzę się w roli zakonnicy, religioznawcy, chirurga czy sportowca, choć może krytykiem albo modelem czy pisarzem, kto wie... :)

Po przeczytaniu Numerologii dla początkujących wiem trochę więcej na ten temat, z czego niezmiernie się cieszę. Książki z serii Dla początkujących są obszernym źródłem informacji i ta autorstwa Gerie Bauer nie odstaje tutaj od innych. Jedyne, co mi się w niej nie podobało to to, że autorka nie zawsze potrafiła dobrze wytłumaczyć metody liczenia poszczególnych liczb, łatwo było się pogubić i pomylić. Nie spodobały mi się również sprzeczne interpretacje, które sprawiły, że czułam się, jakbym czytała horoskop w taniej gazetce, a przecież nie o to mi chodziło. Czyżbym oczekiwała prawdy po numerologii? Chociaż odrobinkę! W ostatecznym rozrachunku ciężko mi ją polecić z czystym sumieniem, więc decyzję o jej lekturze pozostawiam w Waszych rękach.

Moja ocena: 6/10
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Illuminatio  

Z serii Dla początkujących:

7 komentarzy:

  1. Nie interesuję się numerologią, więc nie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie trochę już siedzę w numerologii, więc to chyba nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe, ale coś w tym musi być!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam książkę o podobnej tematyce w domu. Zbieram się do niej już dosyć długo. Może i tą książką nie pogardzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Numerologia mnie nie interesuję więc raczej nie przeczytałabym tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kompletnie nie dla mnie ;p Nie kręcą mnie takie dziwactwa.
    Zapraszam do siebie. Nowa domena :) http://culturalnie.com/

    OdpowiedzUsuń