Krąg - M. Strandberg, S.B. Elfgren

Wygląda na to, że w moje ręce znów trafiła młodzieżowa seria paranormalna, która okaże się być totalną klapą i powielaniem schematów albo fantastycznym hitem, którym będą się zaczytywać wszyscy wokoło. Seria o grupce dziewcząt, zupełnie sobie obcych, których połączy krąg mocy. Nie wiedzą po co, ani dlaczego, wiedzą tylko, że muszą trzymać się razem, inaczej zginą. Żadna tam skomplikowana fabuła. Czyżby więc brak wysypu entuzjastycznych opinii na blogach zwiastował pierwszy wariant, pana literackiego gniotka?

Nie, tym się nie musicie martwić. Krąg autorstwa Strandberg i Elfgren to żaden gniot, żadna klapa, żadna literacka strata czasu. Zbiorowo odetchnijmy z ulgą - uf! Teraz czas na konkrety. W małym, spokojnym, wydawać by się mogło nijakim, miasteczku Engelfors nagle dochodzi do serii dziwnych wydarzeń (które, surprise surprise, zapoczątkują coś jeszcze dziwniejszego!) - czerwony księżyc, zwiększona liczba wypadków i przestępstw, a do tego niespodziewane samobójstwo jednego z uczniów - Eliasa. Ze względu na fakt, że życie chłopaka nie należało do najprzyjemniejszych (kłopoty w nauce, wagarowanie, narkotyki), nikt szczególnie nie przejął się smutnym dzieciakiem, który podciął sobie żyły w szkolnej łazience.

Wracając jednak do czerwonego księżyca, to właśnie podczas jego obecności na nieboskłonie, w pobliskim parku dochodzi do niesamowitego spotkania. Właśnie tam, wiedzione dziwną siłą, spotykają się dziewczyny z Engelfors. Szóstka uczennic z kompletnie różnych grup towarzyskich, które nie mają ze sobą nic wspólnego. Niestety, od tego momentu wszystko się zmieni, okazuje się bowiem, że dziewczyny obdarzone są nadludzkimi mocami, które mają pomóc im w pokonaniu zła czającego się w szkolnym budynku. Jedyne, co muszą zrobić, to trzymać się razem. Bo tylko one i ich krąg może pokonać zło.

I to by było na tyle, jeśli chodzi o zarys fabuły, bo więcej zdradzać nie będę. Resztę musicie poznać sami.  I szczerze Wam powiem, że naprawdę warto, bo mimo tego że książka nie rzuca na kolana (a przynajmniej mnie nie rzuciła), to jest to całkiem przyjemna fantastyczna młodzieżówka (choć młodzież ta winna być ciut starsza niż młodsza), w której nie brakuje emocji i momentów wbijających w siedzenie. Jednych bohaterów lubi się bardziej, innych mniej, wszystko jednak ze sobą ładnie współgra, nie ma zgrzytów, fabuła wciąga i leci do przodu, a my zastanawiamy się, jak to się wszystko skończy, szczególnie, kiedy napotykamy po drodze na jakiś istotny zwrot akcji, który stawia wszystko na głowie.

Dobra, gdybym miała wypowiedzieć się na jej temat z naprawdę czystym sumieniem, żeby mnie nic nie gryzło potem, to musiałabym przyznać, że w gruncie rzeczy książka jest całkiem przeciętna. Przeczytałam ją kilka dni temu, leżała sobie na półce czekając na wenę, która na mnie spłynie (a spływać długo nie chciała) i gdy już wreszcie przyszedł moment, że trzeba coś o niej napisać... zapomniałam! Przysięgam, że kompletnie wyleciało mi z głowy, o czym ona jest. Nie pozostawiła po sobie żadnego śladu w moim umyśle, o sercu już nie wspominając. Jasne, było poprawnie, czytało się szybko i przyjemnie, ale co z tego, skoro przewracając ostatnią jej stronę, wymazujemy ją sobie z pamięci? Oczywiście, średnie książki również są nam potrzebne, choćby dla samej przyjemności czytania (a ta niewątpliwie tutaj się pojawiła), żałuję jednak, że nie było to coś mocniejszego, co wyryłoby się w moich wspomnieniach na dłużej.

 Nie wiem, czy to moja wina i moich rosnących wymagań, czy to wina książki, która nie dostarcza fajerwerków. Niemniej jednak było średnio. Wzięłam do ręki, przeczytałam, było naprawdę fajnie i ciekawie, odłożyłam książkę, zapomniałam. Taka byłaby krótka historia Kręgu w moim wydaniu. Zdecydujcie więc sami, czy chcecie spróbować jej na własnej skórze - może Was ruszy trochę bardziej niż mnie ;)

Moja ocena: 7/10
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarna Owca  

TRYLOGIA:

> - Krąg <
- Ogień
Klucz

17 komentarzy:

  1. Poluję na nią od jakiegoś czasu, mam nadzieję, że szybciutko trafi w moje ręce, bo już nie mogę się doczekać.
    No i bardzo podoba mi się polska okładka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę :) Czytałam jej zapowiedź i bardzo mnie zaciekawiła. A po Twojej recenzji widzę, że warto się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmmm.... Okładka piękna. Treść też ma w sobie to coś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tak łatwo idzie o niej zapomnieć to szkoda mojego czasu:) no chyba że zostawię sobie tą pozycję na lato:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się oprawa graficzna... Mam książkę w planach, ale tych dalszych i mniej pilnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem, jeśli wpadnie mi w ręce to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Troszkę ta książka mi przypomina "Tajemny krąg". Chociaż mi się nie spodobała to i tak chętnie sięgne po tą. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Specjalnie rozglądać się za nią nie będę, ale jeśli nadarzy się okazja, chętnie skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie dostałam ją w tym tygodniu i jestem jej bardzo ciekawa. Ostudziło mój zapał, że tak szybko wyleciała Ci z głowy, ale skoro fajnie i szybko się czyta nie ma co marudzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oddaj mi ją:) hehe
    Bardzo chciałabym ją przeczytać, muszę się za nią rozejrzeć;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tą serię raczej sobie odpuszczę, jakoś mnie do niej nie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem bardzo ciekawa tej książki. Nawet jeśli nie ma w niej nic nadzwyczajnego to chcę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Po raz kolejny dochodzę do wniosku, że polskie wydawnictwa zatrudniają naprawdę świetnych grafików - rodzime okładki przeważnie wypadają lepiej od zagranicznych. Po serię raczej nie sięgnę, na razie mam sporo ciekawszych (przynajmniej takie się wydają) pozycji w planach : )

    OdpowiedzUsuń
  14. mam ochotę na Krąg już od jakiegoś czasu.. jednak za dużo książek czeka u mnie w kolejce na przeczytanie. powiedzmy, że jest szansa że w przeciągu 3 miesięcy uda mi się przeczytać tę książkę (naprawdę mam na to nadzieję) :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że nie ma fajerwerków , choć z drugiej strony musiałbym przeczytać, coś druzgocącego żeby zrezygnować z lektury tej książki. Z Twojej oceny wynika. że najgorzej nie jest

    OdpowiedzUsuń
  16. Pora się rozejrzeć za książką :) Mimo, że nie jest wcale tak doskonale, to sam zarys fabuły bardzo mnie interesuje :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mimo Twoich zachęt, nie jestem przekonana. Fabuła to zdecydowanie nie moje klimaty, więc chyba na razie się wstrzymam ;)

    OdpowiedzUsuń