POZA KSIĄŻKAMI: kamyk słucha muzyki!



Dziś recenzji nie będzie (mimo tego że książkę mam przeczytaną -> Miłość kąsa [oj słabiutko, tyle Wam powiem]), bo nie mam weny na to, by pisać, taka prawda, a nie chcę robić tego byle jak. Za to natchnęło mnie by podzielić się z Wami przepięknym i jakże smacznym kawałkiem muzyki, który dane mi było odkryć w dniu dzisiejszym, a przy okazji odświeżę, dawno niewidziany na blogu cykl POZA KSIĄŻKAMI.

Cóż to za piękny kawałek muzyki? Ach! Połączenie cudownego dźwięku skrzypiec z dubstepem, nad którym zawisło miano hipsterskiego, przyprawionego nutką muzyki elektronicznej i jeszcze czymś pysznym. Autorką tegoż cudu jest niejaka Lindsey Stirling, którą to dane mi było poznać w podróży ze szkoły. Wrzucając linka na facebooka okazało się, że pani ta wcale nie jest kimś nowym, nieznanym, a wręcz przeciwnie! To ja siedziałam w czarnej dupie niewiedzy, gdzie nie docierały do mnie te przepiękne dźwięki! Dobrze, że z niej wyszłam ;) Teraz dzielę się z moim znaleziskiem z Wami, a co ;)

Posłuchajcie... 


 I wiele, wiele więcej do posłuchania tutaj > http://www.youtube.com/user/lindseystomp

A Wy znaliście już wcześniej Lindsey Stirling? A jeśli nie, to czy podoba się Wam taka muzyka? Piszta śmiało! ;)

11 komentarzy:

  1. Za sprawą znajomego słucham pierwszych dwóch piosenek, do których filmiki umieściłaś ;) Ale ten gatunek i tak zostanie dla mnie dubzdebem (czyli remontem u sąsiada), a skrzypce to tylko miły dodatek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wcześniej znałam już Lindsey Stirling i bardzo mi się jej twórczość podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam już parę piosenek Lindsey Stirling i jej gra mnie urzekła. Jej cover jednego z moich ulubionych utworów "River flows in you" jest znakomity.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam dubstep, a „Shadows” Lindsey Striling już kiedyś słyszałam. Moim zdaniem jest świetna, ma ogromny talent. Dzięki, że mi o niej przypomniałaś. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słucham takiej muzyki, choć te skrzypce brzmią ładnie. Wolę typowo klasyczne utwory :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lindsey Stirling to tegoroczna gwiazda youtuba ;) Fajnie gra i łączy to z choreografią. Hit murowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słucham jej od jakiegoś czas, ale dawno do niej nie zaglądałam, dzięki za przypomnienie! Muszę zobaczyć co tam ma nowego, bo naprawdę lubię to, co tworzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zakochałam się! *.* Ależ cudeńko znalazłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znałam jej wcześniej, dzięki za cynk:)

      Usuń
  10. Kocham dźwięki skrzypek i nigdy nie odpuszczam takie muzyki, chociaż wolę jak jest to łączone bardziej z gitarami czyli ostrym brzeniem. Rzadko kiedy muzyka elektroniczna mi podpada do gustu, a w tym przypadku , nawet dosyć dobrze tej pięknej Pani to wyszło. Widać że ma podkłady energii i jest pozytywnie nakręcona:D.. A w muzyce jej , można się na wiele długich minut rozmarzyć i zanurzyć;))..

    Ps : Czekam na dalsze odsłony działu muzycznego;)

    OdpowiedzUsuń