Skóra motyla - Siergiej Kuzniecow

Autor: Siergiej Kuzniecow
Tytuł: Skóra motyla
Wydawnictwo: MUZA SA, 2012
Liczba stron: 335
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Kiedy czytałam tę książkę w autobusie czy innych miejscach publicznych, zastanawiałam się, co myślą sobie ludzie spoglądając na okładkę czytanej przeze mnie lektury. Nie wątpię, że ta rzucała się w oczy. Krwista czerwień lateksu opinającego twarz i ciało uległej kobiety, mroczna czerń kombinezonu, który przywdział człowiek w przerażającej masce. O co tu chodzi? O czym jest ta książka? Dlaczego ta dziewczyna czyta takie przerażające, pewnie brutalne lektury?


Owszem, Skóra motyla Siergieja Kuzniecowa to tytuł niezwykle brutalny, ociekający krwią, przepełniony bólem. Wszak opowiada o kobiecie, która jest fanką sado-maso oraz moskiewskim mordercy, który lubuje się w masakrowaniu ciał w bardzo bestialski sposób. Nieświadomi siebie zostali połączeni miłością do bólu. Z jedną różnicą – ona krzywdzi siebie dla rozkoszy, a on… innych.

Ksenia jest młodą redaktorką internetowego serwisu informacyjnego, który każdego dnia walczy o znalezienie się w czołówce najczęściej odwiedzanych portali. Okazja na podkręcenie oglądalności trafia się wraz z pojawieniem się w Moskwie seryjnego mordercy, który zaczął wzbudzać strach wśród wszystkich mieszkańców miasta. Ksenia chcąc wykorzystać rozgłos, który pojawił się wokół szaleńca, powołuje do życia projekt, a konkretnie stronę internetową poświęconą zbrodniarzowi. Zdjęcia wcześniejszych ofiar, miejsca zbrodni, forum dla bliskich, których dotknęła tragedia, opinie psychologów, etc. Wszystko to, by złapać Moskiewskiego Maniaka.

W czasie, kiedy dziewczyna nie pracuje, poświęca się zaspokajaniu własnych potrzeb. A robi to w dosyć nietypowy sposób, gdyż czyni to sprawiając sobie ból. Pejcze, baty, zaciski na sutki, kawałek szkła wbity w udo i zaostrzony ołówek. Wszystko, co może ją skrzywdzić i sprawić jej ból, może też dać jej prawdziwą rozkosz i orgazm, który zaspokoi ją na jakiś czas. Dotychczas Ksenia miewała sprawdzonych partnerów, którzy lubili ją poniżać, bić i upokarzać w łóżku, niemniej jednak od pewnego momentu swojego życia dziewczyna jest sama, a co za tym idzie, coraz bardziej odczuwa potrzebę prawdziwego seksu, przepełnionego bólem, który sprawi, że przez wiele tygodni będzie leczyć swoje rany i siniaki. Wtedy właśnie poznaje tajemniczego aliena, który odzywa się do niej na ICQ. Wirtualny romans zaczyna się dynamicznie rozwijać, gdyż alien potrafi dotrzeć do najskrytszych pragnień Kseni.

Czy dziewczynie uda się wreszcie odnaleźć odpowiedniego partnera, który tak jak i ona, uwielbia zadawać innym ból? Czy uda jej się połączyć sukcesy w sferze zawodowej, pomagając w schwytaniu moskiewskiego seryjnego mordercy, z sukcesami w sferze prywatnej?

Na ogół nie zaczytuję się w literaturze rosyjskiej. Prawdę powiedziawszy nie potrafię przywołać w pamięci innego tytułu, którego autorem byłby Rosjanin. Pod tym względem więc Skóra motyla jest dla mnie nowością. Ale z drugiej strony jest gatunek książki – thriller psychologiczny – z którym miałam już styczność nie raz i nie dwa. Lubię tego typu lektury, które obnażają przegnite wnętrza ludzkich charakterów. Tutaj, w Skórze motyla miałam okazję poznać takowych kilka. Ale czy to wystarczyło, by rzucić mnie na kolana?
Nie. Skóra motyla jest skomplikowanym thrillerem psychologicznym, który rozwija się dosyć powoli. Rozwlekły wstęp, który ukazuje nam podłoże charakterów poszczególnych bohaterów może nieco męczyć. Później nie brakuje brutalnych i krwawych opisów mordów, wyciętych macic, naszyjników z sutków, etc., co niektórych może brzydzić i odrzucać. Ja, jako fanka mocnych wrażeń, stwierdzam, że czegoś mi tutaj brakowało. Owszem, było strasznie i obrzydliwie, ale nie czułam tego, co towarzyszyło mi podczas lektury książek Ketchuma. Wtedy byłam autentycznie przerażona, wręcz porażona. Horror Kuzniecowa na mnie nie zadziałał. Z drugiej jednak strony trzeba przyznać, że Skóra motyla jest bardzo rozbudowana. Opisy postaci, ich osobowości, tło historyczne w konkretnej sferze – innych seryjnych morderców. Jeśli ktoś zainteresowany jest tą tematyką, znajdzie tutaj prawdziwą kopalnię nazwisk, które może wygooglować.

Myślę, że żeby czytać lektury pokroju Skóry motyla, naprawdę trzeba lubić mocne wrażenia, seryjnych morderców, etc., chociażby na papierze. Osobiście od czasu do czasu lubię przeczytać coś, co zjeży mi włos na głowie – tutaj jednak tych emocji zabrakło, choć pamiętam jeden moment, który ściął mnie z nóg (nie dosłownie na szczęście). Jeśli więc kręci Cię sado-maso i seryjni mordercy, czytaj. Ok, to był żart ;) Po prostu trzeba to lubić i mieć mocne nerwy, by oddawać się lekturze tego typu tytułów. 

Moja ocena: 7/10

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa MUZA SA

11 komentarzy:

  1. Ja lubię mocne rzeczy ale "Skóra motyla" nie podobała mi się wcale. Ciężko się ją czyta,nie pasuje mi zupełnie jej styl.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Za słaba jestem do tego typu książek, już sama okładka mówi do mnie 'nie'.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że nie słyszałam jeszcze o tej książce. Nie jestem fanką literatury rosyjskiej, aczkolwiek wiem, że niektóre z nich potrafią zachwycić. Nie wiem, czy byłoby tak ze "Skórą motyla", ale chcę przekonać się o tym. Mam ochotę na thriller psychologiczny, a do tego tematyka intryguje mnie, zatem rozejrzę się za tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  4. O nie, chyba nie przełknęłabym takiej książki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak brzydkiej i odpychającej okładki nie widziałam już od dawna! skutecznie mnie zniechęciła, mimo twojej pozytywnej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. niestety zupełnie nie moja bajka
    o okładce nie wspominając... obrzydliwa :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej nie dla mnie, lubię thrillery, ale bez obrzydliwości. Odpuszczam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Matko i córko, szata graficzna mnie rozbroiła...Tematyka raczej nie dla mnie, ale cieszę się, że przeczytałam Twoją recenzję, gdyż intrygowało mnie, co kryje się pod tą (straszną? niesmaczną? niepokojącą?) okładką. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Grubo, też bym pomyślała, że czytasz coś dziwnego zapewne, sądząc po okładce. Ale sama mam chrapkę na przeczytanie czegoś takiego, ciekawe że rzecz dzieje się w Rosji, to dodaje smaku i realizmu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Specyficzna narracja książki to ogromny minus i utrudnienie dla osób, które są przyzwyczajone do thrillerów amerykanskich. Nie przełknąłem tej książki choć z tematem erotyki zetknąłem się w wielu równie mocnych książkach, to jednak narracja sprawia, że przyjemność z czytania znika a chyba o to chodzi.

    OdpowiedzUsuń