Rozkosz nieujarzmiona - Larissa Ione

Autor: Larissa Ione
Tytuł: Rozkosz nieujarzmiona
Tytuł oryginału: Pleasure Unbound
Seria: Demonica, tom I
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc, 2012
Liczba stron: 410
Oprawa: miękka
On, niesamowicie przystojny inkub, który z uwielbieniem uwodzi kobiety. Ona, wyszkolona zabójczyni, która poluje na demony każdego gatunku. Niebo a ziemia. Dobro i zło. Kompletne przeciwieństwa, które odpychają się niczym magnesy. Ale to tylko pozory, które zweryfikuje los, gdy drogi Eidolona i Tayli połączą się nierozerwalnie. A wszystko za sprawą wypadku, którego ofiarą stała się zabójczyni Aegis. Wydawało się, że Tayla nie przeżyje starcia z demonem, tak jak nie przeżyła go jej partnerka, lecz na jej szczęścia trafia w opiekuńcze ręce doktora Eidolona, który zobaczywszy kobietę po raz pierwszy, odczuwa niezrozumiałe podniecenie i pożądanie, którego nie będzie mógł się pozbyć przez długi, długi czas.

Eidolon zdaje sobie sprawę, że Tayla jest jego wrogiem i jedyne, co powinien uczynić, to zlikwidowanie jej, tak jak oczekują tego jego bracia. Lecz lekarz ma nieodparte przeczucie, że musi uratować zabójczynię Aegis. Że to właśnie ona przyniesie mu cudowne spełnienie i rozkosz, na którą tak długo czekał. Ignorując sugestie bliskich, postanawia uratować swojego pięknego wroga, który obudził w nim ogromne pokłady pożądania, którego nigdy wcześniej nie czuł do żadnej kobiety.

Niestety, po przebudzeniu i względnym dojściu do zdrowia, prawdziwa natura Tayli wygrywa – jest zabójczynią, która poluje na demony i to, że któryś uratował jej życie, niczego nie zmieni. Mimo pociągu, który również czuje w stosunku do Eidolona, Tayla stara się dotrzeć do Strażników Aegis, gdzie będzie mogła poczuć się bezpiecznie wśród bliskich. Nic bardziej mylnego. Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, jak wiele tajemnic zostało przed nią ukrytych. I jak wiele tajemnic ona sama przed sobą ukrywa. Tajemnic skrywających jej prawdziwą naturę, tak bliską demonicznej naturze Eidolona…

Czy drogi Eidolona i Tayli ponownie się splotą? Czy połączy ich ta gorąca namiętność i rozkosz, której doznali w szpitalu? Przecież nie mogą ignorować tak silnych uczuć. Czy uda im się ujarzmić łączącą ich rozkosz?

Źródło
„Rozkosz nieujarzmiona” to pierwszy tom serii Demonica autorstwa Larissy Ione, który to tom, jak i cała seria, przeznaczony jest tylko i wyłącznie dla pełnoletnich czytelników. Dlaczego? Bo erotyczne sceny są tutaj na porządku dziennym, a ich opisy są na tyle obrazowe i pikantne, że nie powinny trafić w ręce dzieciaków. Tak, „Rozkosz nieujarzmiona” to naprawdę gorący tytuł.

Mimo że fabuła książki oparta jest na oklepanym schemacie, który świetnie widoczny jest w komediach romantycznych, a o którym już kiedyś wspominałam, i sama jej tematyka nie należy do najoryginalniejszych (bo ile było paranormalnych romansów z demonami, no ile?), to wciąż jest w tej książce coś, co nie pozwala nam jej odłożyć na bok (chyba, że rozbudowane sceny erotyczne odrzucają nas w czytanych lekturach, wtedy nie ma co nawet po nią sięgać). Cóż to takiego? Wręcz zwierzęce pożądanie i podniecenie, które bije z poszczególnych stron. Jedni mogą powiedzieć, że to już czyste porno, jedni temu zaprzeczą. Ja powiem, że przedstawione w książce sceny erotyczne ocierają się o granicę, przekroczywszy którą czuje się obrzydzenie czy też niesmak. Jak na mój gust były one idealnie wypośrodkowane i wyważone, lecz wszystko zależy od tego, jak Wy postrzegacie tego typu opisy w literaturze. Kwestia gustu. Ja nie gardzę, jeśli są one w dobrym smaku, a te według mnie jak najbardziej  były.

Fabuła nie rzuca na kolana. Postacie też nie – wszak każdy jest tutaj zabójczo przystojny, nieziemsko piękny, cudownie umięśniony czy o idealnych krągłościach, co sprawia, że o pożądanie nie trudno. Ale cała jej otoczka sprawia, że czytelnikowi przez cały czas towarzyszy cicha ekscytacja i podniecenie skradające się po kręgosłupie, by wreszcie dotrzeć w strategiczne miejsce wywołując przyjemny dreszczyk. Nie sposób uwolnić się od tej wręcz zwierzęcej chęci zaspokojenia własnych potrzeb, by oddać się tej tytułowej, nieujarzmionej rozkoszy.

Jeśli jesteś nastolatką, która zaczytuje się w łagodnych i nieco ckliwych romansach paranormalnych – nie bierz tej książki do ręki. Jeśli czujesz niesmak na samą myśl o ostrych scenach seksu – nie bierz tej książki do ręki. Jeśli natomiast kusi się dreszczyk emocji i podniecenia, którego może dostarczyć Ci „Rozkosz nieujarzmiona” – biegnij do księgarni. Jeśli nie boisz się, że po jej lekturze zapragniesz mężczyzny przypominającego Eidolona i przyjemności, którą potrafi przynieść kobiecie – biegnij jeszcze szybciej. Ta książka potrafi rozgrzać czytelnika do czerwoności!

Moja ocena: 8/10
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Papierowy Księżyc 

PS. Nie wiecie gdzie się podziała druga (lewa?) dłoń przystojniaczka z okładki? Bo jak na mój gust ktoś ją "wygumował" na PhotoShopie :D
PS2. Wiecie ile słów ma powyższa recenzja (do momentu "Moja ocena")? 666! Jak na demoniczną recenzję przystało :)) 

33 komentarze:

  1. Ksiązka idealna dla mnie! Koniecznie muszę ją przeczytać:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jednak nie dla mnie :) ale jeśli kiedyś przypadkiem wpadnie mi w ręce na pewno przeczytam :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. czytałam już recenzje na temat tej książki, ale żadna mnie tak nie za intrygowała. Ostatnie zdania mnie przekonały :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dłoń zapewne jest pod rękawem koszuli, wszak jest ona z ramion zsunięta ;)
    Książka mi się podobała, ale jak dla mnie to zdecydowane +18, autorka poszła z opisem scen erotycznych w soft porno i szkoda, że na okładce nie ma wyraźnego ostrzeżenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, choć na mój gust nie wygląda, żeby ukrywała się w rękawie ;) A co do adnotacji na okładce, to taka faktycznie powinna się pojawić, choć prawda jest taka, że jak nieletni będzie chciał ją przeczytać, to i tak przeczyta ;)

      Usuń
    2. Też pomyślałam, że pod rękawem ;).
      Ale tak może wziąć się za nią nieświadomie. Choć taki znaczek mógłby również przyciągać niektóre osoby wcale nie 18+.

      Usuń
    3. Dokładnie, mógłby zadziałać bardziej jak wabik, a nie jak odstraszacz ;)

      Usuń
    4. Owszem oznaczenie takie może być wabikiem, ale w przypadku kiedy nie ma na książce wystarczającej informacji o jej zawartości, to wiele nastolatek może ją nieświadomie kupić i zostać na własne życzenie zniesmaczone (dziamolę jak babuszka), a jak często widać po komentarzach, to mało kto jest świadomy treści.

      Usuń
    5. Jak widać, nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji. Jedyne, co można by zrobić, to faktycznie ją oznaczyć "+18" i jeśli już trafi w czyjeś ręce, to z jego/jej świadomością ;)

      Usuń
  5. Właśnie kończę "50 twarzy Greya", więc chyba nic mnie już nie zaskoczy:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dawna kusi mnie ta książka, a szczególnie te erotyczne wątki - zdecydowanie coś dla mnie. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Intrygująca... szczególnie po Twojej recenzji mam ochotę po nią sięgnąć, chociaż z reguły nie pociąga mnie wcale ten gatunek...

    OdpowiedzUsuń
  8. może sięgnę, jeśli mi się nawinie :> obawiam się nie tyle "momentów", co całej reszty :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm, raczej nie mój gatunek i nie moja tematyka, dlatego odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna książka! Czekam na drugi tom:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z ilością słów to chyba specjalnie dopasowywałaś. :P Książka bardzo mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, siedziałam i liczyłam słowa, żeby tylko 666 wypadło!

      Usuń
  12. Paranormal romance, a więc raczej nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię książek o demonach, wampirach i tego typu rzeczach więc to chyba nie dla mnie :p

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak tu demonicznie aż strach zaglądać :D
    Ale przyznać muszę, że to druga tak kusząca recenzja...

    OdpowiedzUsuń
  15. już jakiś czas temu zwróciłam uwagę na tę książkę :)
    z pewnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam, że naprawdę intryguje mnie ta lektura - przede wszystkim dlatego, że czytałam niejedną zboczoną książkę w życiu (kocham romanse) i ciekawa jestem, czy aby ta ROZKOSZ jest taka rozkoszna :P Chętnie się o tym przekonam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie jestem jedyna, która z lubością zaczytuje się w "zboczonych" książkach :D

      Usuń
  17. Ostatnio czytasz same książki fantasy, jak widzę po recenzjach.
    Po oklepane książki nie sięgam, chociaż czasami mi się to zdarzy. Jednak mam za dużo jak na jeden raz scen erotycznych w powieściach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie zwróciłam na to uwagi, ale faktycznie masz rację - ten miesiąc zaczął się pod znakiem książek fantasy ;)

      Usuń
  18. Czytałam i bardzo mi się podobała:D ale z tą dłonią na okładce to jest hit:D nie zauważyłam nawet haha

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie czytałam tej książki, ale z każdą kolejną recenzją jestem jej coraz bardziej ciekawa. Myślę, że mogłabym mi się spodobać.

    P.S. Właśnie wczoraj zaczęłam 2 tom i też mi się podoba, że jest więcej o Lisbeth, byłam bardzo ciekawa jej mrocznej przeszłości :D Kiedy planujesz przeczytać 3 tom?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, na książki Larssona trzeba mieć czas, bo czytając z przerwami na inne to nie da rady :D Dlatego ja wzięłam sobie 1 tom na wakacje.

      Usuń
  20. nie nie nie czytam! nieeeee
    Właśnie mam czytać te pozycję więc sobie nie chcę spojlerować :D Ale spojrzałam na ocenę i 8/10 to mega dużo, co mnie niezmiernie cieszy :D:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Co do okładki, to rzeczywiście ręki brak :D Dopiero teraz zwróciłam uwagę :P

    Jeżeli chodzi o recenzję to narobiłaś mi niesamowitego smaka na szybsze ściągnięcie książki z półki :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak ja bym chciała ją w końcu dorwać! Ale coś się na to nie zapowiada...

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam ją tuż przed Greyem :) i przy "Rozkoszy nieujarzmionej" towarzyszyły mi dużo większe emocje. Nie bez powodu mówi się, że seria Demonica jest jedną z najlepszych w swoim gatunku :)

    OdpowiedzUsuń