Łóżko - David Whitehouse

Autor: David Whitehouse
Tytuł: Łóżko
Tytuł oryginału: Bed
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, 2012
Liczba stron: 344
Oprawa: miękka


Ile razy w ciągu swojego życia budziłeś się z niechęcią do podniesienia się z łóżka? Ile razy miałeś ochotę rzucić budzikiem o ścianę? Ile razy miałeś ochotę zignorować wołanie świata zewnętrznego, zakopać się w cieplutkiej pościeli i mieć w nosie wszystko i wszystkich? Pewnie nie raz i nie dwa. Otwierasz wtedy oczy z nieodpartą myślą: po co wstawać z łóżka? Bo przecież dzień przywita cię tą samą rutyną i niczym innym. Więc po co się wysilać? Jednakże prawda jest taka, że myśl ta szybko znika, a ty przecierasz z oczu resztki snu i stawiasz stopę na podłodze, dając tym samym pierwszy krok w nowy dzień. Ale Malcom nie wstał. Dręczące go myśli o bezsensie istnienia pozostały w jego głowie na wiele lat, tak jak on sam został w łóżku, nie ruszając się nawet na krok. Przez 2o lat.

Malcom Ede, sławny na cały świat czterdziestopięciolatek, ważący ponad 600 kilogramów. Pewnego dnia odmówił wstania z łóżka i został tam już na 20 długich lat, rozrastając się z roku na rok coraz bardziej. Przestał wierzyć w sens swojego życia i jedynym słusznym dla niego rozwiązaniem było nigdy więcej nie wstać z łóżka obrastającego w fałdy obrzydliwego tłuszczu swojego właściciela. Opiekę nad Malcolmem sprawowała przesadnie troskliwa matka, wycofany ojciec oraz młodszy brat, który dotąd skrywał się w cieniu starszego brata. Nieśmiały, skryty i znany z tego, że był bratem słynnego i lubianego Malcolma Ede, wreszcie otrzymał szansę od losu, by odmienić swoje życie.

Łóżko to debiutancka powieść brytyjskiego dziennikarza i twórcy filmów krótkometrażowych, Davida Whitehouse’a, która została okrzyknięta jedną z najbardziej śmiałych powieści ostatnich lat. Czy to zasłużony tytuł dla debiutu? A dlaczego nie?

Pomysł jest oryginalny i niezwykle przyciągający dla osób, które biorą do ręki Łóżko. Sama byłam niezmiernie zafascynowana, gdy przeczytałam notę wydawcy. Mężczyzna, który odmówił wstania z łóżka i stał się najgrubszym człowiekiem na świecie? Coś w tym musi być! Z ogromną ciekowością zatapiałam się w lekturze, chcąc dociec, co takiego zmusiło Malcolma do tak drastycznej decyzji. Nieszczęśliwa miłość? Wypadek? Bunt? Niestety nie. Powód głównego bohatera mnie rozczarował, bo zrobił to tak sobie, po prostu. Choć nie do końca. To życie, które rozczarowało go tym, co może mu dać, czyli nic satysfakcjonującego (pracę, dom, żonę, dzieci, starość?), sprawiło, że Malcom odmówił aktywnego udziału w nim. I leżał w łóżku przez 20 długich lat, karmiony przez matkę, prowokowany przez młodszego brata i wytykany palcami przez przechodniów i gapiów.

Ciężko mi ocenić tę powieść, bo mam dosyć mieszane uczucia. Z jednej strony zaskakuje pomysłem, który bardzo przypadł mi do gustu. Oryginalny, szokujący, nieco odrzucający. Jednakże z drugiej strony jestem zawiedziona. Na pierwszym miejscu przez przyczynę pozostawiania przez Malcolma w łóżku, odmawiając życia, powoli umierając. Później przez to, że brakowało mi większych emocji. Książka jest naprawdę interesująca, ale mam wrażenie, że gdzieś tu nie zagrała chemia, która pozwoliłaby mi się zachwycać Łóżkiem.

Polecam ją każdej osobie, którą fascynuje pomysł autora na powieść i przygody Malcolma oraz jego rodziny, na którą jego decyzja wpłynęła w znaczącym stopniu. Ja nie zostałam rzucona na kolana, ale myślę, że debiut Davida Whitehouse’a znajdzie swoich wiernych fanów.

Moja ocena: 7/10 

12 komentarzy:

  1. fabuła wydaje się dosyć oryginalna i pomysłowa, także z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest mi ciężko sobie wyobrazić, jak można doprowadzić się do takiego stanu, w którym jest główny bohater książki. Lubię jeść i nie jestem szczypiorkiem, ale bez przesady... jakiś umiar trzeba mieć. Przy czytaniu recenzji i pisaniu komentarza jest we mnie tyle emocji, że aż boję się pomyśleć, co będzie działo się, kiedy będę czytała tę książkę.. mam nadzieję, że trafi w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  3. raczej nie dla mnie, coś nie pociąga mnie zbytnio...

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba nie mogłabym tego przeczytać, choć niewątpliwie jest to temat bardzo interesujący. myślę jednak, że szybko bym się rozkleiła, ale też wkurzyła na głównego bohatera. no, ale... czas pokaże, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przerażająca wizja - brak ruchu, obrastanie tłuszczem, uzależnienie od innych. To musi być historia bardzo nieszczęśliwego człowieka. Chętnie sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że sama masz mieszane uczucia, co do tej książki. Taka niechęć z powodu stanu, do którego doprowadził się bohater jest przerażająca, ale i bardzo naiwna. Książki nie czytałam, wnioski wysuwam na podstawie Twojej opinii. Nie chciałabym czytać książki w tym temacie.

    Pozdrawiam, Donna

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam tę powieść w minione wakacje i dokładnie pamiętam, że czułam wręcz obrzydzenie względem poczynań głównego bohatera. Jak dla mnie książką jest (owszem) oryginalna, ale autor chyba za bardzo się rozpędził i wykreował postaci, których działania zasługują na miano "patologicznych". To wszystko jakoś mało przekonujące. Działa na wyobraźnię, ale czegoś tu brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dość... dziwny pomysł na książkę. Z pewnością oryginalny, ale raczej soibie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmmm...nie, nie...tym razem pas.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka wydaje się być dość oryginalna, ale sama nie wiem ...

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzeczywiście pomysł jest ciekawy, ale obawiam się, że czytanie o gościu, który po prostu leży w łóżku, może się okazać nudne na dłuższą metę... Zastanowię się nad tą pozycją :)

    OdpowiedzUsuń