Mroczne światło - Lesley Livingston

Autor: Lesley Livingston
Tytuł: Mroczne światło
Tytuł oryginału: Darklight
Seria: II tom
Wydawnictwo: Jaguar, 2012
Liczba stron: 310
Oprawa: miękka
Jeszcze kilka miesięcy temu Kelley nie przypuszczała, że znajdzie się w samym centrum świata elfów i ich mrocznych i tajemniczych intryg. Nigdy nie pomyślałaby, że te mityczne stworzenia, rodem z bajeczek dla dzieci opowiadanych im przez rodziców do snu, naprawdę istnieją. Nawet w najśmielszych snach, nie śniłaby, że to właśnie ona, zwykła nastolatka, okaże się księżniczką elfów, córką Mabh i Oberona. Teraz Sen nocy letniej Szekspira wydaje się być zwyczajną, nudną rzeczywistością, a nie dziełem sztuki odgrywanym przez nią w teatrze.

Na szczęście od momentu, kiedy Kelley dowiedziała się o swoim dziedzictwie, minęło już kilka dobrych miesięcy i dziewczyna zdążyła oswoić się z zaistniałą sytuacją. Momentami odziedziczona moc elfów sprawiała jej przyjemność. Jednak była jedna rzecz, która sprawiała jej ból i wywoływała tęsknotę – to jej chłopak Sonny, który został wygnany do Zaświatów by wypełnić swoje zadanie. Teraz Kelley musi cierpliwie czekać na swojego ukochanego, choć cierpliwość to nie cecha, którą posiada nastolatka. Dlatego właśnie, po raz kolejny, wpakowuje się w kłopoty.


Kelley mimo przestróg Sonny’ego, wciąż nie potrafi odmówić sobie przyjemności spacerowania po ciemnym Central Parku, gdzie znów wpada w tarapaty. Początkowo wydaje jej się, że trafiła na zwykłego opryszka i parkowego złodziejaszka, którego uda jej się przegonić odrobiną magii. Okazuje się jednak, że ten podejrzany mężczyzna, który próbował ją okraść, wcale nie jest zwykłym śmiertelnikiem, a elfem, który chce odzyskać swoją własność – łańcuszek zawieszony na szyi Kelley, który utrzymuje jej moc w ryzach. Wygląda na to, że ktoś znów zaczął polowanie na nastolatkę… Czy uda jej się uniknąć niebezpieczeństwa?

„Mroczne światło” to już drugi tom trylogii autorstwa Lesley Livingston, w którym możemy zanurzyć się w świat mrocznych intryg podłych elfów i stworzeń z podań ludowych, które sprawiają, że czujemy się jak w baśni opowiadanej na dobranoc, choć często krwawej i brutalnej. Pamiętam, że pierwszy tom nie zrobił na mnie szczególnego wrażenia i zarzucałam mu, że brakuje mu tego „czegoś” i pazura. Ku mojemu zaskoczeniu, pazur się pojawił, a gdzie? Już mówię.

W pierwszym tomie brakowało mi zwrotów akcji, które na szczęście pojawiły się już w tomie kolejnym, dodając smaku fabule. Działo się dużo i mocno, nie brakowało krwawych scen walki i emocji, co z pewnością jest dużym plusem. Skarżyłam się też na mało rozbudowane charaktery głównych postaci. Jeśli wziąć pod uwagę ten aspekt to, co do Kelley i Sonny’ego nic się nie zmieniło, na szczęście pojawiła się fantastyczna postać Wilka Flannery’ego, aroganckiego Wikinga, a zarazem Janusa, który potrafił rozbawić mnie swoim ciętym humorem i sarkazmem. Tego charakterku wypadałoby dodać zakochanemu i wpatrzonemu w Kelley Sonny’emu.

Prawda jest taka, że znów nie czuję się rzucona na kolana, ale! Uwielbiam świat wykreowany przez Livingston – od zawsze miałam słabość do istot nadnaturalnych, w tym również elfów – więc z wielką przyjemnością wczytuję się w jej trylogię. Nie da się nie zauważyć, że tom drugi znacznie poprawił się jakością na tle pierwszego, więc z wielką nadzieją spoglądam w przyszłość, czyli na ostatni tom cyklu przygód Kelley, który nie da się ukryć, zaintrygował mnie. Oby tak dalej! A Ty, jeśli również masz słabość do istot nadnaturalnych, sięgaj po trylogię Lesley Livingston ;)

Moja ocena: 8/10
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Jaguar 

Seria:

> 2. Mroczne światło <
3. Tempestuous 

15 komentarzy:

  1. Jakoś nie przemawia do mnie ta książka. Wydaje mi się, że elfy to nie moje klimaty. Jednak może kiedyś sięgnę, jak będę miała okazję od kogoś pożyczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę się doczekać ostatniej części.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na Twoim blogu przeczytałam recenzję pierwszej części i teraz widzę tę różnicę. Samej książki nie czytałam, jak na razie odpoczywam od wszelakiej fantastyki i szukam czegoś, co może odzwierciedlić świat realny.
    Ale możliwe, że z czasem najdzie mnie ochota na tę trylogię.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. A więc tak. Po pierwsze nie lubię elfów i nie mam pojęcia dlaczego ;( No i jak zaczynać serię, to od pierwszego tomu, a z tego co napisałaś, nie był zbyt porywający, a postacie nie były zbyt barwne, więc chyba sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedy ja nadrobię wszystkie serie, które mam na oku... nie mam pojęcia, ale będę się z pewnością starała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie słyszałam o tej serii, ale jeżeli gdzieś znajdę z pewnością przeczytam :)
    zapraszam :
    http://ksiazka-na-kazdy-dzien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie za bardzo interesuje mnie ta seria.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety przyznaję się od razu - zupełnie mnie ta seria nie interesuje, chyba mam przesyt podobnymi powieściami.

    OdpowiedzUsuń
  9. oj nie, nie moje klimaty, zwłaszcza że brzmi dość schematycznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem zainteresowana, jakoś nie czytuję takich książek.
    Tymczasem zapraszam do mnie: http://ksiazkowo-recenzjowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje mi się, że zazwyczaj pierwsze części są lepsze, ale jak widać również na powyższym przykładzie zazwyczaj nie musi wcale znaczyć zawsze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkowicie się zgadzam, że ten tom jest ciekawszy i bardziej obfitujący w akcję niż poprzedni. Mam nadzieję, że autorka utrzymała tą tendencję wzrostową także względem ostatniej części :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię te klimaty, więc pewnie rozejrzę się za pierwszym tomem ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chętnie przeczytam tą serię. Naprawdę zapowiada się bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń