Reckless. Kamienne ciało - Cornelia Funke

Autor: Cornelia Funke
Tytuł: Reckless. Kamienne ciało
Tytuł oryginału: Reckless. Steinernes Fleisch
Seria: Reckless
Wydawnictwo: Egmont, 2012
Liczba stron: 352
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Świat po drugiej stronie lustra to świat, który na pierwszy rzut oka kojarzy nam się z niesamowitą baśnią, których dziesiątki czytali nam rodzice, gdy byliśmy dziećmi. Śpiąca Królewna, domek z piernika, krasnoludki, elfy i pantofelek Kopciuszka. Spełnieniem marzeń byłoby znaleźć się w takiej krainie. Ale tylko na pierwszy rzut oka, bo gdy przyjrzymy się temu światu bliżej, zobaczymy, że do Śpiącej Królewny nigdy nie dotarł rycerz na białym koniu, który zbudziłby ją pocałunkiem. W domku z piernika, w którym Jaś i Małgosia przeżywali swoje przygody wcale nie ma tak słodko, jak się wydaje, bo właśnie tam podła czarownica zjada dzieci. Gdy pozbyć się baśniowej mgły, która przysłoniła nam oczy, okazuje się, że kraina po drugiej stronie lustra ocieka krwią wojny, podłością magicznych stworzeń i chciwością władców.

Właśnie tam znalazł się Jakub Reckless. Pewnego dnia przypadkowo dotknął lustra, które przeniosło go do innego świata, do którego zaczął wielokrotnie wracać, znikając na długie dni i tygodnie. Minęły lata, a mały Jakub, który teraz wkracza już w dorosłość, wciąż podróżuje do krainy po drugiej stronie lustra. Jak dotąd wydawało mu się, że wybiera się tam sam, niezauważony, aż do momentu, kiedy zdaje sobie sprawę, że w tej przerażającej krainie znalazł się również jego młodszy brat, Will, którego dopadły jadowite pazury goyla, które zaczęły zamieniać go w człowieka pokrytego kamieniem.

Jakub nie może sobie wybaczyć, że doprowadził do czegoś takiego. Teraz jego młodszy braciszek zamieni się w najprawdziwszy kamień, bez serca i uczuć. Jakub wie, że nie może na to pozwolić. Postanawia więc spróbować wszystkiego, co oferuje kraina po drugiej stronie lustra, by ocalić Willa, którego twarz poczęła pokrywać się warstwą nefrytu.

Niestety, ocalenie brata nie będzie należało do najłatwiejszych, gdyż na Willa czai się Czarna Nimfa, najgorsza z nimf w całej krainie. Czy chłopakowi uda się ocalić brata, którego naraził na tak ogromne niebezpieczeństwo? Czy w świecie, w którym baśnie okazują się być koszmarną rzeczywistością, uda mu się odnaleźć lek na kamień pokrywający ciało Willa?

Źródło
Cornelia Funke, autorka pierwszego tomu z serii Reckless zatytułowanego „Kamienne ciało”, wielu znana jest z Atramentowej Trylogii oraz „Króla złodziei”. Okrzyknięta najlepszą niemiecką pisarką dla młodzieży, dla mnie wciąż pozostawała jedną wielką niewiadomą. W sieci krążyło wiele pozytywnych opinii na temat jej najnowszej książki, które kusiły, by spróbować jej na własnej skórze. Jednak od jej lektury wciąż odrzucała mnie przerażająca i okropna okładka, która nie pozwalała mi po nią sięgnąć. Mimo tego, że nie powinno się oceniać książki po okładce, wciąż nosiłam w sobie wewnętrzną blokadę. Niemniej jednak „Kamienne ciało” wreszcie trafiło w moje ręce, a ja musiałam pozbyć się niechęci, którą budziła we mnie oprawa, by zabrać się do lektury. Teraz jestem po prostu oczarowana.

Na pierwszy rzut oka, „Reckless. Kamienne ciało” przypomina nam fabułę Opowieści z Narnii autorstwa C. S. Lewisa, gdzie dzieciaki przedostają się do baśniowej krainy za pomocą starej szafy. Tutaj nie ma żadnej szafy, a lustro ukryte w gabinecie ojca Jakuba i Willa, przez które chłopcy przechodzili na drugą stronę, do innego świata, który zaskakiwał swoją niesamowitością, a jednocześnie przerażał swoją koszmarnością. Zarówno dzieciaki z Opowieści…, tak i bohaterowie Reckless…, przeżywają niesamowite przygody, w których dominuje braterska miłość, która napędza ich do działania.

Bo Reckless…, to książka przepełniona wartościami, która wybija się pośród tych płytkich i niewyróżniających się, sztampowych historii o romansach śmiertelników z nadprzyrodzonymi istotami, których często mamy już po dziurki w nosie. To, co stworzyła Cornelia Funke, to wspaniały świat, który potrafi zauroczyć czytelnika. Nie spodziewałam się, że aż tak wciągnę się w przygody braci Reckless i że będę chciała poznawać je dalej. Najprościej byłoby powiedzieć, że książka czaruje, że autorka za pomocą stron pozwoliła nam przejść na drugą stronę lustra i umożliwiła nam zakochanie się w tym świecie, który przypomina nam bajki czytane na dobranoc.

Do tego wszystkiego przychodzi jeszcze kwestia oprawy graficznej, a konkretniej ilustracji, którymi ozdobiona jest cała książka. Każdy z rozdziałów rozpoczyna się fantastycznymi rysunkami, które odzwierciedlają fabułę. Co więcej, pomiędzy stronami możemy znaleźć też inne, dodatkowe, które potrafią zaskoczyć – ja osobiście przestraszyłam się, gdy podczas przewracania kartek nagle zobaczyłam ćmę obok swojego palca. Na szczęście był to tylko rysunek.

Jestem bardzo mile zaskoczona tą lekturą, bo patrząc na okładkę, miałam wielkie obawy co do niej. Na szczęście okazało się, że to świetna lektura przepełniona niesamowitymi przygodami braci Reckless i ogromem uniwersalnych wartości, które tak często gubią się w dzisiejszym świecie. Myślę, że młodzież potrzebuje takich książek w obecnych czasach. I nie tylko młodzież. Dlatego polecam z całego serca.  
Moja ocena: 8,5/10
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Egmont

13 komentarzy:

  1. i jak po takiej recenzji nie sięgnąć po książkę? :)
    zresztą i tak od dawna mam ją na oku ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczną okładkę ma ta książka...
    Po takiej ocenie nie powinnam się zastanawiać, jednak jeszcze przemyślę sprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią ją przeczytam, to coś zdecydowanie dla mnie ^_^

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, że Cornelia Funke wydała nową powieść. Lubię jej trylogię o Atramentowym świecie, dlatego z chęcią przeczytałabym "Reckless" - tym bardziej, że polecasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam mieszane uczucia co do książki, może przeczytam, ale jakoś specjalnie poszukiwać nie będę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje mi się, że fabuła jest nieszablonowa, a to lubię. Trochę odrealnienia na pewno nie zaszkodzi, a jeśli ta inność niesie ważne wartości to tym bardziej będę jej poszukiwać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym sięgnąć po tą książkę. Może niedługo się uda :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam i nie mogę się doczekać kolejnej części.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zakochałam się w tej książce od pierwszych stron! Z niecierpliwością czekam już na drugi tom :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o tej książce i już od pewnego czasu chciałabym ją przeczytać. U Ciebie spotykam kolejną pozytywną recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, ale mi narobiłaś smaka na tę powieść! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolejna kusząca recenzja. I jak tu po tak świetnych rekomendacjach nie sięgnąć po książkę. To byłby istny wstyd. Dlatego z utęsknieniem czekam na moment kiedy książka znajdzie się w moich rękach i będę mogła wyruszyć w tę magiczną podróż razem z bohaterami.

    Swoją drogą, okładka rzeczywiście może odstraszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś przewinęła mi się przez ręce "Atramentowa trylogia" tej autorki, a konkretnie jeden z jej tomów. Niestety nie przypadł mi on do gustu. Na tę powieść też raczej nie mam ochoty - zarys fabuły za bardzo kojarzy mi się z Lewisem...

    OdpowiedzUsuń