Spójrz mi w oczy - Cammie McGovern

Autor: Cammie McGovern
Tytuł: Spójrz mi w oczy
Tytuł oryginału: Eye Contact
Wydawnictwo: Otwarte, 2008
Liczba stron: 288
Oprawa: miękka

Dla rodziców, dziecko jest najważniejszą rzeczą w życiu. Bo powiedzieć, że jest najważniejszą osobą, to za mało – wszak nic innego nie ma znaczenia, gdy blisko serca ma się swój najdroższy skarb, jakim jest nasza latorośl. Wtedy wiemy, że to cały nasz świat, o którego bezpieczeństwo chcemy dbać za wszelką cenę. Ale co, gdy to dziecko nie potrafi dzielić z nami stworzonego przez nas świata? Co, jeśli zamyka się we własnej rzeczywistości niczym w skorupie, gdzieś głęboko we własnym umyśle, gdzie nie sposób się dostać? Z autystycznym dzieckiem nie łatwo jest się porozumieć. Nie łatwo jest dbać o jego dobro i bezpieczeństwo. Nie łatwo jest żyć, bo każda zwykła czynność może okazać się wyczynem nie do pokonania. Właśnie dlatego życie Cary i jej synka Adama często przypomina pole walki, na którym trzeba pokonywać własne słabości, walcząc o lepsze jutro.

Cara poświęca synowi całą swoją uwagę. Zalewa go falami ćwiczeń, które mają pomóc mu w rozwijaniu wszystkich tych umiejętności, których przyswajanie spowolnił autyzm. I gdy już wydaje się, że postępy Adama są zauważalne, dzieje się coś strasznego, co sprawia, że chłopiec zaczyna się cofać, zamykać w swojej skorupie. Okazuje się bowiem, że Adam zniknął. Uciekł ze szkoły. I to wraz ze starszą dziewczynką, Amelią. Poszukiwania dzieci wydają się nie mieć końca, a nadzieja umyka z każdą kolejną upływającą minutą. Adam mógł się schować wszędzie. Nie sposób przewidzieć, co mogło przykuć jego uwagę, gdzie mógł się zaszyć wraz z koleżanką. Ale wreszcie poszukiwania dobiegają końca. Syn Cary został odnaleziony razem z Amelią. W lesie, przy zwłokach dziewczynki…

Czy mordercą jest autystyczny Adam? Wszak to niemożliwe. Więc kto? Kto był wtedy w lesie? Kto zabił dziewczynkę, która uciekła z Adamem ze szkoły? Chłopiec, jako jedyny świadek zostaje zasypany gradem pytań, jednak przez swoją chorobę nie jest w stanie pomóc. Wstrząs, którego doświadczył podczas przesłuchania sprawia, że Adam zamyka się w sobie jeszcze bardziej. Czy uda się więc znaleźć sprawcę tej okrutnej zbrodni?

Źródło
Cammie McGovern to nie tylko amerykańska powieściopisarka i nowelistka, ale również matka autystycznego chłopca. Sama doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że życie z chorym dzieckiem nie należy do najłatwiejszych. Dlatego chce pomagać innym, którzy borykają się z podobnymi problemami, chociażby poprzez założenie centrum badań i szkoły dla dzieci z problemami adaptacyjnymi Whole Children. Również dlatego powstała właśnie ta książka, „Spójrz mi w oczy”, która pokazać ma jak trudne jest życie z autystycznym dzieckiem, jakiego wymaga poświęcenia, pokazując jak ogromna jest miłość matki.

„Spójrz mi w oczy” to dramat psychologiczny, niemniej jednak przez swoją fabułę może uchodzić również za świetny kryminał. Dlaczego? Bo nie brakuje tutaj wątku sensacyjnego. Powieść ta nie tylko pozwala nam na zajrzenie do świata, w którym dominuje choroba, o nie. Pozwala nam również na gorączkowe poszukiwanie sprawcy, wraz z bohaterami książki. Nie brakuje tutaj dreszczyku emocji i oczekiwania, których nie powstydziłby się dobry kryminał.

Ale „Spójrz mi w oczy” to przede wszystkim strasznie trudna i wzruszająca historia o autystycznym chłopcu i jego matce, dla której syn był najważniejszy na całym świecie. Mimo tego, że Adam nie był wymarzonym świadkiem przestępstwa, to zadziwił wszystkich swoim geniuszem. Bardzo podobały mi się rozdziały, w których to Adam zabierał głos. Możliwość zajrzenia do tego, teoretycznie chorego, umysłu, była naprawdę fascynująca. Autystyczne dzieci w istocie potrafią zaskoczyć swoimi umiejętnościami, mimo tego, że często się w nie po prostu nie wierzy.

Książki, w których to dzieci pokrzywdzone są przez chorobę, należą do tych najtrudniejszych. Trudno pogodzić się z faktem, że tak niewinne istoty mogą tak cierpieć. Niemniej jednak warto po nie sięgać, szczególnie takie jak „Spójrz mi w oczy”, które przepełniają nadzieją, że może być lepiej, że jeszcze nie wszystko stracone.  Bo przecież przed Adamem nie zamknięto żadnych drzwi, nie wydano na niego żadnego wyroku. Dzięki wielokrotnym próbom i staraniom wciąż może osiągać swoje drobne sukcesy, które zmieniają jego codzienność na lepsze. Naprawdę warto poznawać takie historie jak ta. Otwierają oczy na świat.
Moja ocena: 8/10

19 komentarzy:

  1. Jestem zainteresowana tą książką, choć raczej nie jest to lekka lektura.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna interesująca książka, którą muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tę książkę jakiś czas temu, bardzo realistycznie autorka opisała świat dziecka autystycznego, w końcu sama wychowuje dziecko z autyzmem. Jest to jedna z moich ulubionych książek. Masz rację, takie historie otwierają oczy na świat.

    OdpowiedzUsuń
  4. Autyzm to choroba, która od zawsze bardzo mnie interesowała. Może dlatego, że sama kilka razy zetknęłam się w moim otoczeniu z dziećmi autystycznymi. Ni będzie to lektura łatwa, ale przeczytam z wielką chęcią.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna i zachęcająca recenzja. Będę się rozglądać za ta książką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chętnie bym przeczytała. Skojarzyło mi się z książką "Prawo matki", którą czytałam jakiś czas temu i bardzo mi się spodobała. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna okładka. Książka też mnie zainteresowała, więc sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba niekoniecznie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo interesująca historia
    zaciekawiłaś mnie, przez co z chęcią bym sięgnęła po tę książkę
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje się interesująca.. Co najważniejsze - dotyczy dzieci, a takie książki uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z chęcią wielką przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytam, gdy uda mi się ją odnaleźć. Wędruje na moją listę.
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem, czy byłabym w stanie przełknąć tak trudną tematykę...

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się, ta tematyka jest jedną z najtrudniejszych, jednak, mimo wszystko warto czasami zapoznać się z taką pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdzieś juz czytałam recenzję tej książki i już po niej stwierdziłam, że może być godna uwagi :) Teraz przypomniałaś mi o tym tytule i dodatkowo rozgrzałaś moje chęci ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię czytać książki o tej tematyce. Po przeczytaniu takiej książki człowiek patrzy innym okiem na świat. Na pewno przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. I ja o niej prędzej nie słyszałam?
    Myślę, że książka jest bardziej autentyczna bo autorka doskonale wie jak to jest. Głupio to zabrzmi, ale podoba mi się takie coś. W sensie, że pisarz wie o czym pisze...

    OdpowiedzUsuń