Niegdziebądź - Neil Gaiman

Autor: Neil Gaiman
Tytuł: Nigdziebądź
Tytuł oryginału: Neverwhere
Wydawnictwo: Nowa Proza, 2012
Liczba stron: 318
Oprawa: miękka

Wydawać by się mogło, że życie Richarda należy do najprzeciętniejszych na całym świecie. Dobra, biurowa praca, która przynosi wystarczające zyski. Przeciętna narzeczona Jessica, z którą planuje spędzić całe swoje życie. Niezłe mieszanko, jak to u mężczyzny mieszkającego wciąż jeszcze bez ukochanej. Rutyna dnia codziennego, która zaczyna ocierać się o nudę. Ale coś, a raczej ktoś, odmieni życie Richarda na zawsze. Wygna przeciętność i rutynę z szarej codzienności. Niestety, nie za darmo. Richard będzie musiał oddać coś w zamian, coś, czego nie odzyska już nigdy. A przecież proszono go, by wystrzegał się drzwi…

Pewnego, jakże przeciętnego wieczoru, w życiu Richarda przychodzi czas na zmiany. Wraz z Jessicą natyka się na młodą, ciężko ranną dziewczynę, która zjawiła się znikąd. Wbrew własnemu rozsądkowi postanawia zająć się nieznajomą. Drzwi, bo tak ma na imię znaleziona dziewczyna, nie pozwala zabrać się do szpitala, bojąc się, że tam z łatwością odnajdą ją ścigający Drzwi mordercy. Richard, nie zdając sobie sprawy, w jak ogromne kłopoty się wpakował, zabiera Drzwi do własnego domu. Zaledwie kilka godzin później na jego progu zjawiają się pan Croup i pan Vandemar, prześladowcy Drzwi. Od tego momentu życie Richarda już nigdy nie będzie takie samo.

Dlaczego? Bo ratując Drzwi, ściągnął na siebie uwagę najbardziej znanych i najskuteczniejszych morderców w całym Londynie Pod. „Londyn Pod”? A cóż to takiego? Równoległy świat znajdujący się pod Londynem Nad, w którym zebrały się wszystkie najstraszliwsze koszmary świata. Gdzieś pośród nich znalazł się Richard, który próbuje pomóc Drzwi w rozwiązaniu rodzinnej zagadki. Teraz musi stawić czoło tymże koszmarom, bo jego życie, już nigdy nie będzie przeciętne, tak jak było kiedyś.

Źródło
„Nigdziebądź” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Neila Gaimana. Coś nie coś słyszałam o tym autorze i mimo, że gdzieś w głębi poruszał moją ciekawość, to wciąż miałam wobec niego obawy. Czy to na pewno książka dla mnie? Czy się nie zawiodę? Ale prawda jest taka, że póki nie podejmie się próby, nie będzie szansy na to, by przekonać się jak to jest naprawdę. No i spróbowałam. Przełamałam swoje obawy i dałam szansę Gaimanowi. Było warto!

Trzeba przyznać, że „Nigdziebądź” jest naprawdę niesamowity i osobliwy w pewnym sensie. Już sama zapowiedź wydawcy daje całkiem niezły przedsmak: „Bardzo straszna. Bardzo śmieszna. Bardzo osobliwa”, co świetnie oddaje istotę tejże książki. Nie spodziewałam się, że tak się uśmieję, tak przerażę i tak zadziwię, podczas lektury. Styl Gaimana jest specyficzny i bardzo interesujący. Wykreowany przez niego świat przyciąga swoją brzydotą, smrodem i okrucieństwem. I choć chciałoby się od tego okropieństwa uciec, i trzymać się od niego z daleka, to nie ma szans, by się oderwać. Przynajmniej ja nie dałam rady. Jak już wpadłam do Londynu Pod, to nie było opcji się z niego wydostać.

Każdy z bohaterów książki Gaimana obdarzony jest ogromnym poczuciem humoru i garścią cynicznych ripost, które potrafią bawić do łez. Fabuła ma swój dreszczyk niepewności i oczekiwania, który sprawia, że chcemy wciąż i wciąż zagłębiać się w treść, aż do ostatniej strony. Tylko na końcu jest żal, że to już koniec, że nie ma już Richarda i Drzwi, i tych wszystkich dziwacznych postaci, które mają magnetyczną wręcz osobowość.

Teraz wiem, że obawy, co do twórczości Gaimana mogę wsadzić do kieszeni, a najlepiej, to wyrzucić je przez okno i nigdy do nich nie wracać. Jestem mile zaskoczona, jeśli chodzi o „Nigdziebądź” – nie spodziewałam się tak dobrej lektury, w której śmiech miesza się z przerażeniem. Piekielnie dobra. I chcę więcej Gaimana!
Moja ocena: 8,5/10
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nowa Proza

27 komentarzy:

  1. Uwielbiam Neila Gaimana. Ten facet ma wyobraźnię bez dna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam ją i się zakochałam w Gaimanie. Jego pomysły na książki są naprawdę ciekawe i takie...nieszablonowe. Nigdziebądź też się do nich zalicza. Książka, którą czytałam z wielką przyjemnością.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. no:D 8,5 masz szczescie! :D gdybys dala mniej to normalnie bym sie na ciebie obrazila! nastepna ksiazke Gaimana ktora ci polecam jako pierwsza to Amerykanscy Bogowie.. ale tak na prawde polecam ci wszystkie, ja w liceum jak sie lapnelam za Amerykanskich Bogow to w dwa miesiace przeczytalam WSZYSTKIE jego ksiazki.. a ja do tych super czytajacych nie naleze;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę szukać, bo naprawdę jestem pod wrażeniem - nie spodziewałam się tak dobrej lektury, a tu niespodzianka :D Było warto! I wezmę pod uwagę Twoje polecenie ;D

      Usuń
  4. Muszę w końcu zabrać się za jego twórczość. :) Mam wrażenie, że bardzo mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przeczytać! Po "Gwiezdnym pyle" jestem oczarowana Gaimanem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale mi wszyscy robicie apetyt na tę książkę! :) Gaimana czytałam jedynie "Koralinę" i wreszcie chcę poznać również "Nigdziebądź" oraz pozostałe powieści tego pisarza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic, tylko zabierać się za dalszą lekturę ;)

      Usuń
  7. Muszę sięgnąć po jakąś książkę tego autora

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam o tej książce całkiem niedawno, a teraz widzę kolejną pozytywną recenzję. Nic, tylko zabierać się do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czuję się zachęcona, a wręcz czuję że teraz muszę koniecznie poznac twórczość Gaimana !

    OdpowiedzUsuń
  10. znam jedynie "Koralinę", ale tę książkę również z chęcią bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa się wydaje. Oczywiście zajrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że trzeba dać jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. (nie)przeciętni u Gaimana nie mają lekko ;-) bardzo lubię tego autora, ale akurat tego tomu jeszcze nie czytałam (a to błąd ogromny!).

    OdpowiedzUsuń
  14. strasznie nie podoba mi się okładka tej ksiązki,ale zgadzam się z Larysą i myslę,że trzeba jej dać szanse :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Każdy książkoholik (każda z nas tak naprawdę :D) książki układa według własnego pomysłu i tak, żeby dla tej osoby było najwygodniej. Ja nie mam wielu książek, więc taka opcja na razie mi wystarcza. :)
    Ciekawa i twórcza okładka Nigdziebądź, może w przyszłości ją przeczytam - na razie mam inne wyzwania czytelnicze.
    Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie czytałam tej książki, choć Gaimana kojarzę głównie z filmów. Produkcje jego scenariusza są zawsze wyjątkowe więc nie wątpię, że i książka jego autorstwa taka również by była. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się dopchać do tej lektury :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Wielokrotnie słyszałam o tej książce, ale nigdy jakoś nie czułam większego zainteresowania nią. Muszę jednak wreszcie się za nią zabrać i przekonać, co ona ma w sobie tak fascynującego, że przyciąga jak magnes.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora,ale ta wydaje się fajna i z chęcią ją przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mogę sobie odpuścić po tylu pozytywach ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam i książka bardzo mi się podobała. :) Oby nie było to moje ostatnie spotkanie z autorem.

    OdpowiedzUsuń