Liesje - Pierre Mertens

Autor: Pierre Mertens
Tytuł: Liesje
Wydawca: Fundacja Spina, 2012
Liczba stron: 168
Oprawa: miękka

Wiadomość o poczęciu dziecka najczęściej okazuje się być wiadomością dobrą i przepełnioną szczęściem. Oto nadchodzi nowe życie, które na zawsze zmieni wszystko to, co mieliśmy dotychczas. Rodzice skrycie oczekują, że ich dziecko urodzi się zdrowe, piękne i mądre. Ale co, kiedy w boskim planie następuje błąd i coś idzie nie po naszej myśli? Miast wyczekiwanego cudu, na świat przychodzi dziecko, które od pierwszego oddechu odzierane jest z szans na przeżycie. Trudno wyobrazić sobie moment, w którym ciepło noworodka zastępowane jest przez zimne kalkulacje lekarzy i wiadomość, że w chwili, gdy nasze dziecko przyszło na świat, zaczęło umierać.

Właśnie w takiej sytuacji znaleźli się rodzice tytułowej Liesje, która urodziła się z rozszczepem kręgosłupa (spina bifida) oraz wodogłowiem. Lekarze nie dawali dziewczynce najmniejszych szans na przeżycie. Ci, którzy mieli być strażnikami życia, sugerowali by pozwolić Liesje umrzeć – po co skazywać dziecko na niepełnosprawność do końca jego dni. Ale Liesje nie chciała się poddać. Rodzice dziewczynki również. Walczyli z chorobą i z niekompetentną służbą zdrowia, która miast pomagać, tylko szkodziła.

Lekarze rzucali pesymistycznymi wizjami, w których to Liesje miała umrzeć po kilku dniach, tygodniach, miesiącach. Ale dziewczynka okazała się silniejsza, niż wszystkim się wydawało. Liesje przeżyła jedenaście cudownych lat, w ciągu których niejednokrotnie dowiodła, że jest dzieckiem dzielnym i pełnym odwagi. Dzięki wsparciu bliskich i osób, których również dotknął rozszczep kręgosłupa, udało się sprawić, by życie Liesje było przepełnione szczęściem, mimo widocznych niedogodności. A walka z chorobą nie należała do łatwych.

Pierre Mertens - źródło
Historia Liesje to historia prawdziwa. Ojciec dziewczynki po ponad dziesięciu latach od śmierci swojej najstarszej córki, wreszcie znalazł siły, by opowiedzieć o losach Liesje, dziewczynki, która mimo tego, że dotknęła ją straszna choroba, pozostała dzieckiem uśmiechniętym, dzielnym i co najważniejsze, wyjątkowym.

Książki takiej jak ta nie sposób ocenić w tradycyjny sposób. Nie mam prawa do oceniania jej walorów, tempa akcji, bohaterów czy pomysłu. To nie fikcja literacka, tylko prawdziwe życie ubrane w słowa, które poruszają do głębi. Niejednokrotnie zapłakałam nad „Liesje”. Nawet teraz, gdy próbuję ubrać swoje odczucia po lekturze w słowa, w moich oczach pojawiają się łzy. Bo historia Liesje, to przepiękna, niesamowicie wzruszająca opowieść o zmaganiach z chorobą, o bezsilności, bólu i niegasnącej nadziei. Wierzę, że ta książka będzie ogromnym wsparciem dla osób, dla których spina bifida nie jest tylko medycznym określeniem, a codziennością, z którą muszą się zmagać. Wierzę też, że Liesje obudzi w ich sercach ogromną nadzieję na lepsze jutro. Mimo tego, że historia tej dziewczynki nie skończyła się happy endem, możemy wyciągnąć z niej wiele dobrego na przyszłość.

Jestem niezmiernie wdzięczna Fundacji Spina, że umożliwiła mi poznanie Liesje i jej historii. Może to, co teraz powiem, zabrzmi jak puste słowa ociekające patosem, ale jestem pewna, że moje życie nigdy już nie będzie takie samo, jak przed przeczytaniem „Liesje”. Jej losy na zawsze pozostaną w mojej pamięci i sercu, bo obok tej historii nie można przejść obojętnie.

I znów jestem rozbita emocjonalnie, tak jak po „Poczwarce” Terakowskiej czy „Kalince” Lipińskiego. W mojej głowie rodzi się tylko jedno pytanie: „dlaczego?”. Świat bywa naprawdę niesprawiedliwy… 
Moja ocena: brak
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Fundacji Spina 
Serdecznie zachęcamy do kupna książki Pierre'a Mertensa „Liesje”. Cena książki to 29 złotych plus koszt przesyłki (4 zł – jeśli chcą Państwo zakupić więcej egzemplarzy, prosimy o kontakt telefoniczny pod numerem 503 005 408, wtedy podamy całkowity koszt przesyłki). Pieniądze prosimy wpłacać na konto Fundacji: 18 1160 2202 0000 0001 4373 2461 Dane do wysyłki wraz z potwierdzeniem przelewu prosimy kierować na adres e-mail: fundacja@spina.com.pl. Dopiero po otrzymaniu wiadomości e-mail będziemy mogli zrealizować zamówienie. Książke można zakupić również godzinach pracy w siedzibie Fundacji Spina. Zachęcamy do lektury i podzielenia się z nami wrażeniami!!  
Źrodło: Fundacja Spina

16 komentarzy:

  1. Jeśli wzruszająca, to na pewno bym się popłakała...

    OdpowiedzUsuń
  2. już widzę siebie... pewnie czytałabym zalana łzami... czasem ciężko czyta się takie książki

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem strasznie wrażliwa, więc ta książka byłaby dla mnie idealnym wyciskaczem łez.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę już zamówiłam w fundacji, muszę koniecznie ją przeczytać po takiej recenzji!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam słabe nerwy, a więc aby przeczytać muszę się najpierw do niej przygotować

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam kiedyś książkę o chłopcu,który miał raka. I faktycznie takie książki zmieniają człowieka. Z chęcią zapoznam się z "Liesje".

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja chyba jednak mam za słabe nerwy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z pewnością przy czytaniu tej książki ryczałabym jak bóbr, a na razie nie mam ochoty na tego typu klimaty. Może kiedyś spróbuję się zabrać za tę książkę...

    OdpowiedzUsuń
  9. Książki takie jak ta z pewnością bardzo poruszają i powinniśmy po nie sięgać, ponieważ często nie zdajemy sobie sprawy jak ludzie tuż obok nas cierpią. Dzięki Twojej recenzji książka bardzo mnie zaciekawiła i z chęcią po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  10. No nie wiem... przemyślę i może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej czasami mam ochotę czytać takie autentyczne historie, jednak zdarza się że wpływają one na mnie zbyt mocno i później długo je odchorowuje...

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę przeczytać... Będzie cięzko, wiem. Ale muszę...

    OdpowiedzUsuń
  13. Kto wie, jeśli nadarzy się okazja to chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli na nią trafię, to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest to niewątpliwie książka trudna, ale cóż... i takie musimy czytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Porównujesz książkę do "Poczwarki", więc wiem, że muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń