Baśniarz - Antonia Michaelis

Autor: Antonia Michaelis
Tytuł: Baśniarz
Tytuł oryginału: Der Märchenerzähler
Wydawnictwo: Dreams, 2012
Liczba stron: 400
Oprawa: miękka

Gdzieś na świecie czai się uczucie tak silne, że niemal sprawia ból. Miłość tak mocna, że nie sposób jej zniszczyć. Zrobię dla ciebie wszystko! Nie pozwolę cię nikomu skrzywdzić! – słowa, które kochankowie namiętnie szeptają sobie w miłosnym uniesieniu. Gdy wiąże ich tak silne uczucie, słowa te przestają być pustą obietnicą, a stają się zapewnieniem przypominającym groźbę rzucaną światu prosto w twarz. Ale wszak nie tylko kochanków łączy miłość. Nie zapominajmy o miłości matczynej, która wydaje się być jeszcze silniejsza niż to, co łączy obcych sobie ludzi. A brat? Czy również może kochać tak intensywnie, że byłby w stanie zrobić wszystko, by ochronić swoją młodszą siostrę? Miłość nie zna granic, pragnienie bezpieczeństwa najbliższej nam osoby również…

Abel od zawsze stał gdzieś na uboczu, w cieniu, w którym czuł się bezpiecznie. Chodził własnymi ścieżkami, które często mijały się z prawem. W szkole znany był, jako polski handlarz narkotyków. Wagarował i przysypiał na lekcjach, miał gdzieś swoich klasowych kolegów. Więc co przyciągnęło do niego Annę, poukładaną uczennicę z dobrego domu? Przypadek? Nie. Szmaciana lalka znaleziona pod szkolną kanapą. Od tego drobnego, wydawać by się mogło nieistotnego, szczegółu wszystko się zaczęło. Tajemnica, która otaczała Abla niczym mgła, coraz bardziej przyciągała Annę, sprawiając, że dziewczyna wpadała w chłodne spojrzenie chłopaka coraz głębiej i głębiej.

Pewnego razu Anna postanowiła śledzić Abla, chcąc, choć trochę uchylić rąbka jego tajemnicy. Właśnie wtedy poznała jego młodszą siostrę Michi i baśń, którą jej opowiadał. Baśń, która tak bardzo zauroczyła Annę, że porzuciwszy zdrowy rozsądek, próbowała wyciągnąć Abla z jego bezpiecznego cienia.  Każdego kolejnego dnia poznawała siedemnastolatka coraz bardziej, a historia, którą opowiadał młodszej siostrze, nie dawała o sobie zapomnieć, co rusz powracając natrętnym echem w głowie dziewczyny. Granica między rzeczywistością a fantazją powoli zaczęła się zacierać, a Anna zaczęła nabierać wątpliwości. Życie zaczęło niebezpiecznie przypominać fikcję z baśniowej opowieści Abla, budząc w nastolatce jeszcze więcej obaw. Czy naprawdę wydawało jej się, że zna Abla? Że wie, do czego jest zdolny, jeśli chodziło o bezpieczeństwo Michi?

Dziecięca baśń zaczęło przypominać okrutny koszmar, którego końca nie sposób było przewidzieć. Czy historia ta skończy się happy endem? Wszak wszystkie bajki mają dobre zakończenia i wszyscy żyją długo i szczęśliwie. Ale czy historia Abla, to naprawdę bajkowa opowieść, a nie prawdziwa i często okrutna, szara rzeczywistość?

Źródło
„Baśniarz” autorstwa Antonii Michaelis nie jest bajką dla dzieci. To nawet nie bajka dla dorosłych, choć niewątpliwie potrafi zaczarować. Ciężko mi zebrać słowa po lekturze, by wyrazić to, co czuję. Dlaczego? Było aż tak źle? Nie! Było aż tak dobrze. Abel, tytułowy baśniarz, również na mnie rzucił urok, którym oczarował swoją siostrę i Annę. Ta historia jest piękna i myślę, że trafi do grona moich ulubionych. A skąd te zachwyty?

Mogłabym powiedzieć, że nie wiem, po prostu tak czuję. W tej książce jest coś, co działa niczym magnes, nie pozwala o niej zapomnieć. Bo nie tylko Anna nie potrafiła pozbyć się myśli o baśni, którą opowiadał Michi Abel. Ja też nie potrafię przestać o niej myśleć. Historia głównych bohaterów książki jest niesamowicie przejmująca, poruszająca i w pewien sposób smutna. Jest też piękna.

Ale dość tych słodkich epitetów, czas na odrobinę konkretów. Antonia Michaelis stworzyła niesamowity świat, w którym rzeczywistość miesza się z fikcją. Cienka granica pomiędzy tymi dwoma światami zostaje brutalnie przekroczona. Historia Abla, to historia, która chwyta za serce. To opowieść wielkiej miłości i chęci zapewnienia bezpieczeństwa drugiej osobie, za wszelką cenę. A cena ta była naprawdę wysoka – handel narkotykami to tylko niewielka część życia Abla. Bardzo spodobał mi się pomysł z tymi dwoma równoległymi światami, które przenikały się wzajemnie – baśń i życie, tak bliskie, choć wciąż dalekie. Nie spodziewałam się, że tak dobrze to wyjdzie.

Na uwagę zasługują również bohaterowie. To nie rozbuchane i rozpalone uczuciami dzieciaki, które właśnie poznały smak nastoletniego buntu, o nie. Anna i Abel to postacie niesamowicie dojrzałe o głębokich, rozbudowanych osobowościach. Szczególnie postać Abla, na której w głównej mierze warto się skupić. Bo jak już mówiłam, jego historia chwyta za serce – przez to, że jest tak strasznie przepełniona bólem i cierpieniem, a zarazem czystą miłością do młodszej siostry. Wzruszyła mnie ta opowieść i to porządnie.

Nie spodziewałam się, że ta książka aż tak mnie ruszy. Nie jest to żadne dzieło literatury, nie brak tutaj banałów i rzeczy, do których można by się przyczepić, bo przecież, jeśli ktoś chce, zawsze coś znajdzie. Ale nie o to tutaj chodzi. Pomijając te naprawdę drobne mankamenty, zyskujemy nadzwyczajną historię, która na długo pozostanie w naszej pamięci. To nie jest jakieś kiepskie czytadło dla nastolatek, które natychmiast po przeczytaniu wypadnie nam z głowy – „Baśniarz” zostanie z Wami na zawsze. Wiem, że ze mną zostanie na pewno. Z całego serca zachęcam do lektury.
Moja ocena: 10/10
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Portalu Secretum oraz Wydawnictwa Dreams

24 komentarze:

  1. Wydaje się być świetna. Po tak przychylnej recenzji nie może być inaczej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę się nią zainteresować!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Po takiej ocenie książke muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zagraniczna okładka podoba mi się dużo bardziej! :D
    No cóż, po tak pozytywnej recenzji raczej nie mogę jej sobie odpuścić ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz o niej słyszę, ale już wiem, że chcę przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się naprawdę kawał dobrej literatury. Zachęciłaś mnie jak nie wiem co! :) Poszukam jej ;]

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś ciekawego tu widzę. W sumie na samym początku zainteresowała mnie okładka, bo jest cudowna, jednak po twojej recenzji widzę, że środek także trzyma poziom. Z ogromną chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po takiej recenzji z wielką chęcią i ciekawością sięgnę po tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. brzmi doprawdy ciekawie, a końcowa ocena dodatkowo skłania do przeczytania
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę, po prostu muszę ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  11. Intryguje mnie ta książka, a p Twojej recenzji i ocenie jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi interesująco, pewnie gdybym się na nią natknęła w bibliotece to i tak bym sięgnęła, przyciągnąłby mnie sam tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę ją zapamiętać... tak wysoka ocena musi coś znaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wysoka ocena i świetna recenzja, i jak tu się nie skusić !!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się piszę na tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapowiada się genialna książka. Uwielbiam takie klimaty baśniowe. Z wielką chęcią ją przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  17. Od pewnego czasu marzę o przeczytaniu tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Koniecznie muszę się rozejrzeć za tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zazdroszczę bardzo przeczytania tej książki, bo od dawna mam ją na oku, a brak możliwości, żeby ją zdobyć. :) Po tak wysokiej ocenie musi być naprawdę świetna, nie mogę się doczekać, aż sama będę mogła się o tym przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  20. brzmi bardzo, ale to bardzo intrygująco :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ci powiem, że nie miałam jej w planach ani dalszych, ani bliższych, ale teraz... No kurcze, tak ją opisałaś, że w chwili obecnej jakbym ją miała pod ręką to od razu zabrałabym się za czytanie. Będę się za nią rozglądać.

    OdpowiedzUsuń