Zapomniane - Cat Patrick

Autor: Cat Patrick
Tytuł: Zapomniane
Tytuł oryginału: Forgotten
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, 2012
Liczba stron: 311
Oprawa: miękka


Wyobraź sobie, że nagle Twoja pamięć przestaje funkcjonować. Przestajesz pamiętać wszystko to, co było. Twoje wspomnienia umykają gdzieś w nicość. Przeszłość nie istnieje. Jedyne, co pamiętasz, to przyszłość. Drobne przebłyski zdarzeń, które dopiero będą miały miejsce. I to wszystko. Potrafisz to sobie wyobrazić? London nie musi tego robić. Uszkodzona pamięć to jej życie, a brak wspomnień i przewidywanie przyszłości, to jej szara codzienność.

Każdego dnia, 0 4.33 nad ranem, pamięć London resetuje się. Wszystko, co udało jej się zapamiętać w ciągu dnia znika, by nigdy więcej nie wrócić. Więc jak nastolatka radzi sobie w życiu, skoro wraz z nadejściem 4.33 niczego nie pamięta? Notatki. To właśnie one ratują dziewczynę przed kompletnym zapomnieniem. Każdego wieczoru zapisuje to, co się działo, by nazajutrz móc je przeczytać i znów na nowo pamiętać.

Źródło
Jak dotąd jej sposób się sprawdzał. Najbliżsi wiedzieli o uszkodzonej pamięci i starali się pomagać London. Ale gdy dziewczyna poznaje niesamowicie przystojnego chłopaka, który zwala ją z nóg samym spojrzeniem, wszystko zaczyna się komplikować. Szczególnie, kiedy zapomina sporządzić notatki na jego temat…

Prócz rozwijającego się romansu między London, a „ciachem” Lukiem, życie dziewczyny nabiera nowych barw. Okazuje się bowiem, że London zaczyna sobie przypominać fragmenty przeszłości, które dotąd pozostawały głęboko skrywaną tajemnicą. Jak London zareaguje, kiedy dowie się, że przez całe życie była okłamywana – przez matkę i ukochanego? Czy uda jej się przywołać inne wspomnienia, których wcześniej nie pamiętała?

Swego czasu „Zapomniane” zrobiły furorę wśród czytelników. Wszechobecne reklamy sprawiły, że każdy chciał ją mieć na swojej półce, by jak najszybciej ją przeczytać. Ja również. W chwili obecnej jestem już po lekturze i szczerze powiedziawszy myślę, że niewiele bym straciła, gdybym jej nie przeczytała. Już mówię dlaczego.

Przede wszystkim odnoszę wrażenie, że książka Cat Patrick jest mocno przereklamowana. Przez pewien okres czasu widziałam tę okładkę dosłownie wszędzie. Później, po premierze, pojawiło się wiele „ochów i achów”, które sprawiły, że oczekiwania wobec tej lektury zaczęły rosnąć. Skoro tyle osób się nią zachwyca, to faktycznie coś w niej musi być. A okazało się, że w gruncie rzeczy nie ma się czym zachwycać. Owszem, pomysł jest jak najbardziej na plus – w końcu jakieś ciekawe i oryginalne spojrzenie na umiejętność przewidywania przyszłości. Niemniej jednak sam jeden pomysł nie udźwignie całej reszty elementów, które składają się na dobre wrażenia po przeczytaniu książki.

Źródło
Pierwszą rzeczą, która rzuciła mi się w oczy, to język. Lekki, przystępny, zrozumiały i… młodzieżowy. Treść co jakiś czas okraszona jest określeniami, których rzekomo używają nastolatki. Czy to „dzienks”, „histra” czy „spoko” – trochę tego jest. Osobiście nie mogłam tego znieść. Gdy widzę próby stylizowania wypowiedzi bohaterów na młodzieżowy ton, coś mnie skręca w środku. Wszystko to wygląda nienaturalnie, przesadnie i ogólnie na nie. Może nastolatkom nie przeszkadza taki język w książkach, ale mnie owszem.

Po drugie, „Zapomniane” ociekają słodyczą, a sam Luke ocieka wspaniałością. Momentami mdliło mnie od tych wszystkich epitetów, które leciały pod adresem chłopaka London. Jakiż on to nie jest mądry, przystojny, słodki, cudowny, prześliczny, opiekuńczy, etc., etc., etc. Błagam! Chyba jestem już odrobinę za stara na takie nastolatkowe czytadła – bo właśnie tak odebrałam „Zapomniane”.

No i ostatnia rzecz - otwarte zakończenie. Autorka podsyca nasz apetyt rozkręcającą się akcją, by w ostateczności zmusić nas do tego, byśmy obeszli się smakiem. Zero podsumowania, choćby odrobiny, nic. Może przewiduje napisanie kontynuacji tej historii? Wtedy mogę to w jakimś stopniu zrozumieć, niemniej jednak wciąż czuję potężny niedosyt.

Podsumowując, uważam, że „Zapomniane” Cat Patrick to nastolatkowe czytadło, z bardzo interesującym pomysłem, który niesie ze sobą duży, acz niewykorzystany potencjał. Tak czy inaczej zbyt wiele rzeczy mi w niej nie pasowało, by docenić ten pomysł w pełni. Choć historia London jest naprawdę ciekawa i wzruszająca, to uważam, że mogłoby być dużo lepiej. 
Moja ocena: 5,5/10
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Portalu Secretum.pl oraz

35 komentarzy:

  1. No to nie wiem czy przeczytam, ale fakt, reklamowali ją dość szeroko i wręcz nachalnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do reklam zgadzam się - wszędzie są! (albo były)
    Odczuwasz ją tak samo jak ja IŚ - za dużo oczekiwałam. :)
    Ale i tak, mimo wszystko pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest, jak się długo czeka na jakąś książkę, którą, ma się wrażenie, przeczytali już wszyscy :D Ochy i achy się sypią, oczekiwania rosną, a potem jest tylko rozczarowanie :)

      Usuń
  3. Nie przepadam za młodzieżowym językiem występującym w książkach. Szkoda, bo fabuła wydaje się być ciekawa..

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ochotę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba dam sobie na razie spokój z tą książkach, chociaż miałam ja w planach... moze kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  6. Naczytałam się już wielu zachęcających mnie recenzji. Postanowiłam, że muszę ją dorwać i przeczytać! :D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. mimo że nisko oceniasz tę książkę, to sama bym ją przeczytała; od jakiegoś czasu mam ją na mojej liście książek do przeczytania, więc pewnie kiedyś poświęcę jej swój czas
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam wielką ochotę na tę książkę. Ale skoro mówisz, że to dla nastolatków.. już sama nie wiem. Boję się takich powieści dla młodzieży, ponieważ zawsze podczas czytania odczuwam, że jestem już na nie za stara :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W zupełności zgadzam się z Twoją opinią! "Zapomniane" miałam okazję przeczytać w lutym - niedługo po premierze - ale bardzo zawiodłam się. Przereklamowana, przesłodzona - po prostu nudna. Ale nastolatkom na pewno się spodoba.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygrałam ją w konkursie i czeka na swoją kolej, ale aż się boję zacząć bo twoja ocena nie zachęca:P

    OdpowiedzUsuń
  11. hahahah właśnie tego się spodziewałam! Za bardzo rozreklamowane powieści zazwyczaj są chłamem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, chłam to trochę za dużo powiedziane, ale wybitnym dziełem literackim to ona na pewno nie jest :)

      Usuń
  12. To ją sobie raczej odpuszczę, już chyba za stara jestem na takie młodzieżówki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Straciłam ochotę na czytanie "Zapomnianego" dzięki Tobie, chociaż od dawna miałam zamiar :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo było pochlebnych recenzji swego czasu, to prawda. I ja też sobie narobiłam nadziei, że ta książka coś wnosi do kanonu literatury, a tu proszę - wcale nie jest tak różowo. Dzięki za ostrzeżenie, teraz będę do tej książki podchodzić z dystansem ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Teraz to sama nie wiem czy przeczytam. Może żeby przekonać się na własnej skórze jaka jest ta książka

    OdpowiedzUsuń
  16. No proszę, czyli Ty jej raczej nie polecasz. Do tej pory widziałam większość raczej pozytywnych recenzji, ale teraz odechciało mi się jej czytać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mimo wszystko dam jej szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mimo tak niskiej oceny i tak chcę przeczytać i zobaczyć, czy mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam i zgadzam się. Ot, takie czytadło :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniała opinia, nareszcie nie ma ochów i achów, których ta książka się dorobiła od groma ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Mimo dość niskiej oceny chyba przeczytam tę książkę.
    Tematyka wydaje się być ciekawa. :)

    Pozdrawiam,
    Drrim

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam raczej dobre recenzje na temat tej książki więc jak będę miała okazję to raczej zajrzę z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  23. Faktycznie swojego czasu ta książka była dosłownie WSZĘDZIE! Nie czytałam jej jednak i widzę, że zbyt wiele nie straciłam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Chodzi za mną ta książka od dawna. Ale musi poczekać na swoją kolejkę. Marzę o wakacjach, gdzie nadrobię wszystkie czytelnicze zaległości :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio sama miałam do czynienia z nastolatkowym czytałam i nieco się zawiodłam, dlatego tym razem ufam twojej opinii i nie sięgnę po tę ksiązkę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo chciałam tą książkę przeczytać, ale teraz mi się odechciało.

    OdpowiedzUsuń
  27. Podobało mi się nawet, bardzo ciekawa książka

    OdpowiedzUsuń
  28. Pomimo takiej recenzji nadal mam ochotę na tą książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  29. A mi się bardzo podobała mimo wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. W stu procentach zgadzam się z Twoją opinią.

    OdpowiedzUsuń
  31. Moim zdaniem wcale nie była taka zła. Naprawdę szybko się ją czytało. Trochę przypominała scenariusz filmu dla nastolatków, ale co kto lubi. ;)

    OdpowiedzUsuń