Europa blues - Arne Dahl

Autor: Arne Dahl
Tytuł: Europa blues
Tytuł oryginału: Europa Blues
Seria: Drużyna A, tom IV
Wydawnictwo: MUZA SA, 2012
Liczba stron: 368
Oprawa: miękka

Wydawać by się mogło, że sztokholmski Skansen to miejsce spokojne, wręcz idylliczne, idealne dla rodzin z dzieciakami. Ale gdy zajrzy się na wybieg dla rosomaków, który usłany jest szczątkami odurzonego narkotykami greckiego alfonsa, nasze zdanie zupełnie się zmieni. Tak, te, wydawać by się mogło, niewinne brązowe kuleczki przypominające małego niedźwiadka pożarły dorosłego mężczyznę w całości zostawiając jedynie niewielkie szczątki kości. Przerażający wypadek w narkotycznym amoku czy dobrze przemyślane, okrutne morderstwo?

Chwilę przed śmiercią alfonsa na wybiegu dla rosomaków, na terenie Skansenu zostaje postrzelona mała, niczego nieświadoma dziewczynka. Czy te sprawy mają jakikolwiek związek? Czy osiem kobiet, które nagle zniknęły z hotelu dla imigrantów również mają z tym coś wspólnego? A tragiczny wypadek, który miał miejsce na jednej ze stacji sztokholmskiego metra? Wydaje się, że te sprawy są zupełnie różne – po prostu przypadkowo miały miejsce w podobnym czasie. Ale przypadki nie istnieją… Więc czy te zdarzenia z pozoru wydające się być dziełem przypadku zwyczajnie zbiegły się w czasie, bez żadnego związku, czy też są częścią solidnie utkanej sieci połączonych ze sobą intryg?

Drużyna A, która jest specjalną jednostką szwedzkiej policji do walki z przestępstwami o zasięgu międzynarodowym, musi znaleźć odpowiedź na to pytanie. Poruszając niebo i ziemię, muszą rozwikłać tę zagadkę złożoną z pozoru niezwiązanych ze sobą spraw. Ale prawda jest inna. Te wszystkie przypadkowe sprawy coś łączy. Pytanie tylko, co?

Źródło
„Europa blues” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Arne Dahla, a właściwie Jana Arnalda, szwedzkiego pisarza, krytyka teatralnego i literaturoznawcy.  Nie wiem czemu, ale początkowo miałam jakieś dziwne uprzedzenia do tej książki – wewnętrzne „nie!”, które odwodziło mnie od lektury. Miałam przeczucie, że się zawiodę, że to będzie kiepska lektura i tym sposobem odwlekałam czytanie, aż przyszedł ostateczny moment, by się za nią zabrać. Dziękować niebiosom, że jestem tylko człowiekiem, a mylić się jest rzeczą ludzką, gdyż moje marne przeczucie okazało się zupełnie niewłaściwie, bowiem wyszło na to, że „Europa blues” to świetny kryminał!

Dlaczego? Dlatego, że trzyma w napięciu przez calutką swoją objętość. Przy tej fabule nie ma sposobu na to, by odłożyć książkę, odpocząć od niej, wziąć swobodny oddech, nie. Tutaj trzeba, ba, chce się czytać, wiedzieć, co jest dalej. Autor, za pomocą świetnych bohaterów (zapałałam ogromną sympatią do Drużyny A, która jest wybuchową mieszanką charakterów, przyprawioną ciętym poczuciem humoru) co rusz dostarcza nam nowych informacji, angażując nas w śledztwo. Lubię, gdy czuję się osobiście zaangażowana w fabułę, wręcz wchłonięta do świata bohaterów – tutaj tak było, za co niewątpliwie plus. Mogłam główkować nad tą zagadką wraz z bohaterami. Wstrzymywać oddech wraz z nimi, gdy odpowiedzi na niektóre pytania okazywały się niewiarygodne. Mogłam z nimi przeżywać całą tę historię, co bardzo sobie cenię.

Żeby nie było tak słodko i idealnie, to mogę przyznać się bez bicia, że były momenty, w których odrobinkę traciłam koncentrację. Były fragmenty (krótkie, acz jednak), które przez swoją tematykę wydawały mi się nieco rozwlekłe i nużące. Na szczęście momentów tych było niewiele. Przez większość czasu mogłam cieszyć się wartką, pędzącą do przodu akcją, przy której nie było wytchnienia. Kiedy już się wciągnęłam, nie było odwrotu – musiałam czytać i czytać, do ostatniej strony.

All in all, jestem mile zaskoczona i cieszę się, że moje przeczucie okazało się mylne, gdyż „Europa blues” to naprawdę dobry kryminał, w którym nie sposób przewidzieć zaskoczenia. Wciąga bez reszty, zaskakuje, a do tego ma ciekawych bohaterów. Nic, tylko czytać. Ja po dzieła Arne Dahla z pewnością jeszcze sięgnę.
Moja ocena: 9/10
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa MUZA SA

21 komentarzy:

  1. Może jednak przekonam się do literatury skandynawskiej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo miałam opory, ale przebiłam się przez nie i nie żałuję, więc może warto spróbować i dać jej szansę? :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Byłabym bardzo wdzięczna, za napisanie czegoś więcej niż "może kiedyś..." - tym bardziej, że to nie pierwszy taki komentarz Twojego autorstwa. Jeśli nie masz ochoty dzielić się swoją opinią na temat książki, nie rób tego - nabijanie komentarzy nie jest tutaj konieczne :)

      Usuń
  3. czytałam i miałam pozytywne odczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tym autorze, ale zachęciłaś mnie do jego książek

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio jakoś spotykają mnie kryminały w marnym wykonaniu, ale ciągle szukam takiego, który mnie pozytywnie zaskoczy. Twoja recenzja i powyższa książka zapowiadają się bardzo pozytywnie, więc myślę iż zaryzykuje szansą jej poznania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiało - chętnie poznam Twoją opinię na jej temat :) Mnie osobiście wciągnęła i zaskoczyła cała ta intryga :)

      Usuń
  6. Przeczytałabym :)
    wygląda ciekawie a i recenzja zachęca do lektury
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam kilka książek z tej serii i każda pozostawiła miłe wspomnienia

    OdpowiedzUsuń
  8. Podpisuję się pod Twoją recenzją. Książka bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka zapowiada się ciekawie. Świetna recenzja.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Generalnie uwielbiam skandynawskie kryminały, ale na arne dahlu strasznie się zawiodłam, gdy czytałam "Złą krew". Póki co nie mam ochoty do niego wracać, ale może kiedyś się przełamię. Wtedy sięgnę po "Europę blues" ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Różne czytałam opinie o tej książce ale przeczytam, żeby samemu ocenić w kocu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zjadło mi literkę ... końcu *

      Usuń
  12. Dobrze napisana książka, w przypadku której niestety, przekonałam się, że nie jest w moim stylu. Bywa jednak i tak.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapowiada się interesująco. Z chęcią przeczytam.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapowiada się fantastyczna kryminalna przygoda. :) Będę miała na oku tę pozycję. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ochotę na tę książkę. Lubię takie lekkie kryminały.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ha, to coś dla mnie :) kryminały skandynawskie bardzo lubię, a już sama okładka, z tymi kocimi oczami, sprawia, że mam ochotę na tą pozycję :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Też▲ powoli zaczynam przekonywać się do skandynawskiej literatury ;) Ta książka jeszcze przede mną, ale chyba już niedługo :D

    OdpowiedzUsuń