Sprawa Rembrandta - Daniel Silva

Autor: Daniel Silva
Tytuł: Sprawa Rembrandta
Tytuł oryginału: The Rembrandt Affair
Seria: Gabriel Allon
Wydawnictwo: MUZA SA, 2012
Liczba stron: 384
Oprawa: miękka

W pośpiechu i nadmiarze codziennych spraw czy obowiązków, rzadko zdarza się nam rozmyślać nad tym, jak drobno utkana jest sieć intryg obejmująca swoją tajemnicą cały glob. Czasem myśl o nieznanym nam świecie mistrzów manipulacji przemknie nam przez głowę, ale życie to nie film sensacyjny pełen asów wywiadu i tajnych agentów, więc po cóż się nad tym rozwodzić? Ale gdy sięga się po taką książkę, jak „Sprawa Rembrandta” Silvy nasze zdanie na ten temat trochę się zmienia. Poznajemy inną rzeczywistość, w której ludzie tuszują swoje podłe i nielegalne działania, chowając ich konsekwencje pod dywan, pod który żaden szary obywatel nie odważy się zajrzeć. Prawdę mówiąc, szary obywatel często nie zdaje sobie nawet sprawy o istnieniu takowego dywanu, pod który zmiatane są wszystkie podejrzane sprawy dotyczące szemranych interesów indywidualnych biznesmenów czy całych państw. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo inni naginają prawdę i rzeczywistość – wszystko to, by uciszyć cichy szept prawdy...

Gabriel Allon, który wciąż uważany jest za „gwiazdę” wywiadu i Biura, wreszcie podjął decyzję o odejściu ze swojej dotychczasowej pracy. Teraz, wraz ze swoją żoną Chiarą postanowił osiąść na wzgórzach Kornwalii, chcąc odpocząć od tragicznych wydarzeń, które miały miejsce w ostatnim czasie. Jednakże sielanka nie trwa długo. Do Allona dociera informacja o morderstwie konserwatora, który zajmował się zaginionym obrazem Rembrandta wartym pokaźną sumę pieniędzy. Gabriel, jako historyk sztuki i genialny konserwator oraz as wywiadu, mimo początkowej niechęci zobowiązuje się do rozwikłania tejże zagadki.

Każda kolejna poszlaka, którą znajduje Gabriel Allon, odkrywa przed nim straszne tajemnice i przerażającą prawdę. Historia Żydów, którym ostatni dobytek, którym był obraz sławnego malarza, został odebrany przez niemieckiego oficera, to tylko początek uwikłanej intrygi, w sam środek, której wpadł Allon. Okazuje się, bowiem, że obraz skrywa śmiertelnie niebezpieczną tajemnicę, od której mogą zależeć losy całego świata. Czy Gabrielowi uda się znaleźć obraz i mordercę konserwatora? Czy rozwikła tę skomplikowaną zagadkę, której rozwiązania się podjął?
"Za każdą fortuną kryje się zbrodnia"
[Honore de Balzac] 
„Sprawa Rembrandta” to moje pierwsze spotkanie z Danielem Silvą, który uważany jest za jednego z najbardziej utalentowanych autorów powieści szpiegowskich. Czy tytuł ten jest mu słusznie nadany, czy otrzymał go trochę na wyrost? Moim zdaniem Daniel Silva słusznie uważany jest za utalentowanego autora powieści szpiegowskich. Dlaczego? Już mówię.

Przede wszystkim fabuła książki jest bardzo dobrze skonstruowana. Nie brak w niej intryg, które wraz z głównym bohaterem staramy się rozwiązać. Nie brak w niej zaskakujących zwrotów akcji. Nie brak w niej również momentów przepełnionych napięciem, w których niemal wyczuwa się stres odczuwany przez bohaterów, mając nerwy napięte niczym postronki. Cała historia napisana przez Autora jest fascynująca i tajemnicza, wciąga czytelnika do swojego wnętrza, wypuszczając go dopiero po przewróceniu ostatniej strony. Myślę, że „Sprawa Rembrandta” znajdzie uznanie wśród fanów powieści sensacyjnych o szpiegowskim wątku.

Z mojej strony mam tylko jedno zastrzeżenie – nadmiar informacji, który momentami bardzo mnie męczył i sprawiał, że odlatywałam gdzieś myślami. Mam wrażenie, że Autor zbyt dogłębnie wdrażał się w szczegóły, co nie do końca były tutaj potrzebne. Momentami te rozwlekłe opisy mnie nudziły, na szczęście znudzenie to nie trwało zbyt długo, gdyż zazwyczaj po tych ogromnych dawkach informacji następowała wartka akcja.

Myślę, że „Sprawa Rembrandta” znajdzie swoich zwolenników i fanów, którzy lubują się w tego typu powieściach kryminalnych. Niestety, ja osobiście nie znajdę się w ich gronie, gdyż preferuję fabułę, w której rozwlekłe opisy bardziej pobudzają mnie do odczuwania silnych emocji, a nie do gromadzenia przesadnej ilości niekoniecznie potrzebnych informacji – tutaj tych emocji trochę mi zabrakło. Niemniej jednak polecam ją czytelnikom, którzy nie boją się uwikłanych intryg, podejrzanych tajemnic i lubują się w historiach szpiegowskich ;)
Moja ocena: 7/10
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa MUZA SA

18 komentarzy:

  1. Może nie zostałam fanem, ale na pewno mam ochotę na jeszcze jedno(przynajmniej) spotkanie z autorem. Spodobał mi się jego styl pisania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt faktem, styl pisania ma zachęcający do lektury, ale ten nadmiar informacji trochę mnie przytłaczał momentami. Może z ciekawości zajrzałabym do innych jego książek, żeby przekonać się, czy w innych występuje ten sam problem ;)

      Usuń
  2. A ja nie miałam jeszcze styczności z tym pisarzem, ale zapowiada się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kryminał lubię bardzo, ale powieści z wątkiem szpiegowskim już mniej. Póki co nie będę szukać tej książki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie nadmiar informacji przygniótł do ziemi, dlatego u mnie książka zasłużyła tylko na 3+ ;) Widać, tak jak sądziłam, nie jestem zbyt uważnym i cierpliwym czytelnikiem - wiele dziewczyn ocenia tę książkę podobnie do Ciebie, a ja.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czułam się trochę przytłoczona przez ten nadmiar informacji i po prostu zaczęłam odpływać myślami, bo nie skupiałam się na tym co czytam. A ocena to już kwestia naszych osobistych odczuć - może to "przytłoczenie" u Ciebie było silniejsze niż u mnie, kto wie ;)))

      Usuń
  5. Czytałam i mi się podobała :) W sumie jakbym wystawiała oceny pewnie bym jej dała tyle samo bo miałam podobne odczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Żałuję, że jej nie kupiłam, bo miałam ją już w rękach, a zrezygnowałam na rzecz drugiego tomu Larssona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że dobrze zrobiłaś - choć nie czytałam jeszcze 2 tomu Larssona, to mam wrażenie, że jest to lepszy wybór niż "Sprawa Rembrandta". Poza tym po Silvę zawsze możesz jeszcze sięgnąć ;))

      Usuń
  7. również nie przepadam za nadmiarem szczegółów, ale powieści ze sztuką w tle chętnie poznaję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chętnie sięgam po powieści ze sztuką w tle, ale tutaj niestety jest jej niewiele, jak na moje oko :(

      Usuń
  8. Chociaż lubię powieści szpiegowskie i owiane tajemnicą, ta pozycja jakoś mnie nie przekonuje. Wydaje mi się, jakby nie była dla mnie, więc na razie sobie daruję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wysoko ją oceniałaś, a ja ostatnio gustuje w takich powieściach. Chyba się skuszę.;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kryminały to nie jest mój ulubiony gatunek. Raczej spasuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jako że uwielbiam kryminały to i po tego sięgnę, jak tylko będzie okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wątki szpiegowskie nie do końca mi odpowiadają, więc jeszcze się zastanowię nad tą książką. Póki co nie mówią ani tak, ani nie. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kryminał - zawsze. Muszę zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  14. Coraz bardziej ciągnie mnie do twórczości tego autora. Jak będzie okazja, z pewnością muszę sprawdzić czy przypadnie mi do gustu:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń