Spektrum - Krystian Głuszko

Autor: Krystian Głuszko
Tytuł: Spektrum
Seria: Z Wykrzyknikiem! 
Wydawnictwo: Dobra Literatura, 2012
Liczba stron: 104
Oprawa: twarda

Kiedy nie radzisz sobie z problemami, ogarniającą Cię beznadzieją i wewnętrznym mętlikiem, próbujesz znaleźć pomocną dłoń wśród innych. Szukasz zrozumienia wśród bliskich Ci osób, licząc, że to właśnie oni będą tym światełkiem w tunelu, który pozwoli Ci wydostać się z ruchomych piasków, w których zacząłeś tonąć. Ale co, gdy zamiast zrozumienia otrzymujesz coś wręcz odwrotnego? Niezrozumienie i odrzucenie. Każą Ci szukać pomocy gdzieś indziej. Gdzieś, gdzie znów możesz otrzymać złudną nadzieję na poprawę. Gdzieś, gdzie staniesz się tylko obiektem nieczułych eksperymentów. I co wtedy? Poradzisz sobie? Przetrwasz najgorsze, próbując odnaleźć gdzieś lekarstwo na zło, które Cię dotknęło? A może się poddasz?

„Spektrum” to historia młodego mężczyzny o imieniu Krystian, który w swoim życiu doświadczył wiele zła. Będąc nastolatkiem zaczął gubić się w zakamarkach swojego dorastającego umysłu. Zgubił się na tyle, że potrzebował pomocy. Bliscy nie potrafili mu jej zapewnić, więc konieczna była interwencja specjalistów. Szpital psychiatryczny, próby zdiagnozowania pogłębiającej się choroby, garście połykanych pigułek, luki w pamięci i podłe starania lekarzy, by pomóc chłopakowi. To właśnie życie Krystiana. Na pierwszym miejscu walka z samym sobą, z narastającą i wszechogarniającą frustracją, i paniką, której nie sposób zatrzymać. Nieco dalej walka z przerażającymi czynnikami z zewnątrz, na które początkowo godził się sam, a do których później był zmuszany. Najpierw umysł odebrał mu wolność, potem zrobili to inni ludzie. Krystian czuł się i był w pewien sposób zniewolony. Na szczęście wreszcie odnalazł lek, który przyszedł mu na ratunek. Lekiem tym była miłość.

„Spektrum” Krystiana Głuszko to historia prawdziwa, do bólu szczera i niesamowicie przejmująca. Na tych stu stronach autor opowiedział swoją historię, która nie była historią lekką, przyjemną i łatwą do opowiedzenia. Krystian długo walczył z tym, by wreszcie napisać tę autobiografię. Teraz chce się nią z nami podzielić. Chce pokazać nam, z jak wielkim niezrozumieniem i odrzuceniem się spotkał. Jakim podłym i bezwzględnym gatunkiem jest ludzkość. I jak cudownym lekiem na całe zło jest miłość.

Momentami „Spektrum” jest przerażające. Nie sposób uniknąć gęsiej skórki i wewnętrznego buntu, który budzi się w nas podczas lektury. Momentami jest wzruszające. To miłość. „Spektrum” porusza do głębi swoją bezwzględną szczerością. Książka ta jest przesycona trudnymi do zaakceptowania wydarzeniami. Przepełniona jest bólem. Niewątpliwie zmusza do przemyśleń. Plus za zwracanie się do czytelnika bezpośrednio, „na Ty” – to wytwarza jakąś więź między osobą opowiadającą a osobą czytającą, która pogłębia doznania podczas lektury. Warto po nią sięgnąć. Tak niewielka objętość dźwiga ogromny ciężar emocjonalny, który warto poczuć.
Moja ocena: 7,5/10
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Dobra Literatura

16 komentarzy:

  1. Lubię takie książki, więc myślę, że spodobałaby mi się. Może kiedyś uda mi się ją zdobyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W tej chwili raczej bym po nią nie sięgnęła. Może kiedyś... Na ten moment nie ciągnie mnie do lektury.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie spasuję, nie jestem przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że warto poświęcić trochę czasu na te niewiele ponad sto stron :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O jeju! Przerażająca książka! Kiedyś na pewno przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest to z pewnością ciężka pozycja. Ale może, jak będę w odpowiednim nastroju,sięgnę i ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam, ale kto wie. Zachęcasz :). Zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie - jeśli będę miała ochotę, to z pewnością Cię odwiedzę, nie musisz pisać o tym w każdym komentarzu :))

      Usuń
  8. Ja raczej nie jestem przekonana do tej książki, więc chyba po nią nie sięgnę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje się jednocześnie intrygująca i ciężka... sama nie wiem czy jak natrafię to ją przeczytam... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To na pewno ciężka książka. Trochę się jej boję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię tego typu książki, ale na razie odpuszczam sobie tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam za takimi książkami. Zawsze potem mam dziwne myśli. Tym razem spasuje.

    OdpowiedzUsuń