W cieniu Sheratona - Ireneusz Gębski

Autor: Ireneusz Gębski
Tytuł: W cieniu Sheratona
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza, 2011
Liczba stron: 162
Oprawa: miękka


Ilu naszych rodaków wyjechało w pogoni za pracą i pieniądzem poza granice własnej ojczyzny? Ilu z nas postanowiło szukać szczęścia za granicą Polski? Choć wydaje się, że wielki wybuch masowych emigracji minął, to wciąż spotyka się ludzi, którzy zniechęceni niekorzystną sytuacją finansową kraju i własnych kieszeni postanawiają ruszyć na obce tereny, po to, by żyło się lepiej. Ale czy życie na obczyźnie faktycznie jest takie cudowne, jak zwykło się mówić? Większe zarobki, lepsze warunki, raj na ziemi? Czy może czas zdjąć różowe okulary i przekonać się, że poza granicami Polski wcale nie ma edenu?

Bohaterowie powieści Ireneusza Gębskiego przekonali się, że życie emigranta nie należy do najłatwiejszych. Jurek, Ewelina, Rafał i Ania, przyjechali do Anglii głównie w poszukiwaniu pracy. Prócz tego na Wyspy wygnały ich własne, prywatne problemy – bezrobocie, rozwody, rozstania, brak perspektyw. Każdy chciał spróbować lepszego życia. Wszyscy wylądowali w Sheratonie. Jurek na zmywaku, a pozostała trójka kelnerując. I choć zarobki były wyższe niż te w Polsce, bohaterowie musieli borykać się z innymi przeciwnościami. Dobra wypłata to nie wszystko, kiedy Twój pracodawca traktuje Cię, jak tanią siłę roboczą, którą można pomiatać. Przynieś, wynieś, pozamiataj? Ja? Nie… przecież od tego są Polacy!

A praca to nie jedyny problem w życiu Jurka, Eweliny, Rafała czy Ani. Związek tych ostatnich wydaje się usychać. A przecież mieli wieść wspólnie lepsze życie. Jurka ścigają demony przeszłości w postaci chciwej żony. A Ewelina? Ewelina nie potrafi już znieść swojej dokuczliwej samotności. Czy znajdzie miłość, na którą tak czeka? Czy Rafał i Ania przetrwają kryzys? Czy Jurek uwolni się od byłej żony? Czy wszyscy poradzą sobie w obcym świecie, w którym próbują znaleźć swoje własne miejsce?

„W cieniu Sheratona” to moje pierwsze spotkanie z Ireneuszem Gębskim. Autor ma na swym koncie również inną książkę, zatytułowaną „Spowiedź bezrobotnego”. Wracając jednak do recenzowanej pozycji, chciałabym powiedzieć, że była to całkiem interesująca lektura, odzierająca ze złudzeń.

Jej atutem jest przede wszystkim  realizm fabuły. Przygody emigrantów znam dosyć dobrze, jako że kilku krewnych również próbowało swojego szczęścia na Wyspach. Jedni zostali, inni wrócili, jednak to, co przedstawia Autor jest jak najbardziej realne. Nie znajdziemy w niej jakichś wyolbrzymień czy niedociągnięć – praca w hotelu, w miejscowościach turystycznych, wygląda tak, a nie inaczej, niestety. Prawdziwe są warunki pracy i warunki życia emigrantów. Widok ten zdejmuje nam klapki z oczu i daje do myślenia. Bo za granicą wcale nie jest tak cudownie, jak często nam się wydaje.

Kolejną zaletą są bohaterowie, których historie są bogato rozbudowane. Każdy z nich ma swoją przeszłość, swoje motywy, które skierowały ją lub jego na obczyznę, swoją teraźniejszość i przyszłość, która nie do końca jest nam znana. Jednych z nich można polubić, chociażby Jurka czy Ewelinę, inni wydać się mogą denerwujący lub irytujący jak Rafał czy Ania.

Jeśli chodzi o język powieści, to świetnie wpisuje się on we współczesne realia i nie brak w nim hotelowego żargonu czy języka Polaków na emigracji. Z własnego doświadczenia i zasłuchanych historii stwierdzam, że dialogi bohaterów brzmią bardzo autentycznie, co jest dodatkową zaletą.

„W cieniu Sheratona” to powieść krótka, lekka i przyjemna w lekturze, zmuszająca do odrobiny przemyśleń. Autor zmusza nas do zdjęcia różowych okularów i spojrzenia na pewne sprawy z dystansem. Bo życie na emigracji wcale nie jest rajem dla Polaków, w którym można leżeć do góry brzuchem zbijając kokosy. A my sami też nie jesteśmy bez wad, co świetnie widać na przykładzie Rafała, który uwielbia przesadnie obnosić się ze swoim skromnym dobytkiem. Myślę, że warto po nią sięgnąć, choćby z ciekawości.  
Moja ocena: 7/1o
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Autora :)

12 komentarzy:

  1. MAm nadzieję, że nie będę musiała wyjeżdżać za granice. Wierzę w to z całego serca, niemniej jednak po lekturę tej książki, chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. parę dni temu zaczęłam oglądać serial Londyńczycy, myślę, że ta książka będzie trafnym jego uzupełnieniem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją na półce, czeka aż znajdę chwilę czasu. Mam nadzieję, że się nie zawiodę na niej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie po nią sięgnę choćby z tego względu, że współczesna emigracja zarobkowa to dosyć świeży, ale rzadko poruszany w polskich powieściach temat. Przynajmniej osobiście spotkałam się z nim tylko raz w "Eremancie", a i tam stanowiło to jedynie tło dla innych wydarzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, masz rację. Nie potrafię przypomnieć sobie książki, w której miałabym styczność (mniej lub bardziej) z taką tematyką. A chyba warto ją poruszyć, gdyż to temat mimo wszystko wciąż aktualny i obecny.

      Usuń
  5. Temat jest dosyć istotny, tym bardziej, chętnie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, że tematyka raczej mnie nie zaciekawiła. Wierzę, że to wartościowa książka, ale póki co nie mam ochoty czytać o zmaganiach z życiem na emigracji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiłam mnie tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  8. tematyka bardzo życiowa i na czasie, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Forrest Gump, oj tak! Zgadzam się w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  10. Komentarz nie do tego wpisu..:)Mnie ta książka bardzo utkwiła w pamięci.

    OdpowiedzUsuń