Przynęta - Jose Carlos Somoza

Autor: Jose Carlos Somoza
Tytuł: Przynęta/ El cebo
Wydawnictwo: MUZA SA, 2011
Liczba stron: 512
Oprawa: miękka
Gdzieś w mrokach współczesnego Madrytu, w zaciszu tajemnych kryjówek, kryją się rzeczy, o których nie śniłeś nawet w najgorszych koszmarach. Psychopatyczne rytuały, zdewastowane ciała skąpane w ledwo zakrzepłej krwi, powietrze przesycone rozkoszą zadanej krzywdy i gdzieś w samym centrum tego okrucieństwa on, Widz, który stał się obsesją hiszpańskiej policji. Ale jest coś, o czym nie wiesz… Ktoś równie skryty w mroku madryckich ulic stoi na straży Twojego istnienia. Kto? Przynęty. Ludzie, którym obce jest prawdziwe życie. Ich życiem jest teatr i maski, które przywdziewają, by zwabić swoją ofiarę, usidlić ją i zniewolić, a potem zniszczyć, na wieki.
„Nic innego niż rozkosz nie sprawia, że stajemy się kompletnie bezbronni, nawet strach. Jeśli chcesz kogoś naprawdę rozbroić, nie groź mu, doprowadź go do rozkoszy.”
 Diana Blanco, główna bohaterka, to jedna z najlepszych przynęt, o jakiej mogła zamarzyć policja. Wszak szkolił ją geniusz, który zginął kilka lat temu. Teraz swoje ciężko zdobyte umiejętności wykorzystuje, by dopaść Widza, na punkcie którego szaleją nie tylko władze, ale również media. Widz porywa młode dziewczyny, by później sprawiać im niewiarygodne cierpienia podczas tortur. Kolejne odnalezione ciało, bestialsko okaleczone, sprawia, że w Dianie rośnie rządza zakończenia działań psychopaty. Z drugiej jednak strony ma dosyć życia przynęty, ciągłych ćwiczeń, które odzierają ją z człowieczeństwa, bezowocnych polowań i tego, że zatraciła własną tożsamość. Już jako nastolatka szkoliła się w przywdziewaniu masek, które pozwoliłyby jej zniewolić jakiegokolwiek fila. Czy to aurofila czy wzrokofila, nieważne. Byle udało jej się pozbyć kolejnego psychola z tego pokręconego świata.
 „Kiedy odkrywasz, że pasja i perwersja są jak trucizna wobec kogoś, kogo nienawidzisz, już nie możesz się z tego wycofać.”
Właśnie kiedy Diana postanowiła złożyć rezygnację by uwolnić się od bycia przynętą, Widz dokonał kolejnego wyboru. Kolejna ofiara, której nie da się ocalić ze szponów tego chorego mordercy? Blanco postanawia działać, narażając nie tylko swoje życie, ale również bliskich jej osób. Czy uda jej się powstrzymać Widza? Jaką cenę zapłaci za zniszczenie kolejnego potwora?

„Przynęta” to kolejna książka napisana przez psychiatrę i literata z powołania, J. C. Somozę. Na swoim koncie ma już wiele dzieł, lecz dla mnie było to pierwsze spotkanie z tymże Autorem. Za to jakie udane!

Poczynając od tego, co rzuca się najbardziej w oczy, czyli od okładki, chciałabym wyrazić swój zachwyt nad jej prostotą i świetnym przekazem połączonym z fabułą. Na okładce zobaczyć możemy piękną młodą kobietę na czarnym tle, której część twarzy przysłonięta jest maską odzwierciedlającą twarz Szekspira. Mamy tytułową przynętę i słynnego dramaturga, który jest istotną częścią thrillera - prosto, zwięźle i na temat. Naprawdę bardzo spodobało mi się to rozwiązanie, bo świetnie oddaje treść książki. Za to pierwszy plus. A kolejnych nie zabraknie ;)

Od razu przyznam się, że jestem zachwycona „Przynętą”. Według mnie to świetny thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu do samiutkiego końca. Ciężko mi dostrzec jakieś niedociągnięcia, bo nie jestem ekspertem, a swoje opinie tworzę na podstawie własnych odczuć, tego czy coś czuję czy nie, czy coś do mnie przemawia, czy wręcz przeciwnie. Czytam i piszę raczej sercem niż rozumem. A tutaj moje serce zabiło szybciej.
Może już dostrzegliście, podczas czytania moich recenzji, że jestem fanką mocnych wrażeń, w różnorakiej postaci. Czy to turlam się ze śmiechu, czy beczę jak opętana, czy gały mi wyłażą ze zdziwienia, czy też ściska mnie w dołku z obrzydzenia – musi być mocno i treściwie. Tutaj nie zabrakło momentów, kiedy wstrzymywałam oddech, gdy pokrętne intrygi wychodziły na jaw. Łapałam się za głowę i szeptałam pod nosem: „o kurczę!”, bo tego, co się działo, nie dało się przewidzieć. Jestem pod wrażeniem stylu Autora, tego, jak potrafi zainteresować czytelnika swoją ideą i fabułą, jak stopniowo wprowadza napięcie i gdy już, już wydaje nam się, że rozwiązaliśmy zagadkę, Somoza wali nas od tyłu w łeb i robi akuku!, wyskakując z kolejnym niesamowitym rozwiązaniem.

Kolejną rzeczą, która mi się spodobała, to idea przynęt i ich powiązania z dziełami Szekspira. Miałam wrażenie, że zaszyfrowane maski, psynomy i komputery kwantowe to nie fikcja, a głęboko zakamuflowana prawda, którą nagle ktoś przede mną odsłonił, otwierając mi oczy. Poza tym lubię, jak Autorzy wodzą mnie za nos i nieco mną manipulują, zaskakując swoimi intrygami i zawiłościami fabuły.

W ogólnym rozrachunku mogę powiedzieć tylko jedno: jestem zachwycona! I naprawdę polecam tym, którzy lubią dobre thrillery psychologiczne i łakną mocnych wrażeń. Ja się czuję usatysfakcjonowana w pełni ;)
Moja ocena: 10/10
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa MUZA SA

14 komentarzy:

  1. Mam dokładnie takie same odczucia po lekturze ;) Te zwroty akcji i... no właśnie. Studium psynomów. To było tak możliwe, że zostałam przez Somozę "zaczarowana" - byłabym skłonna uwierzyć w to, że każdy ma swoją... filię? Tak to się nazywało? Już nie pamiętam ;) Właściwie to nic dziwnego - Somoza studiował psychiatrię, jak sama napisałaś :D

    Co prawda chyba w połowie książka mi się trochę dłużyła... ale i tak uważam, że naprawdę WARTO "Przynętę" przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, brzmi bardzo ciekawie, choć szczerze mówiąc, nie mam doświadczenia z tego typu literaturą. Skuszę się na pewno na tą pozycję, jak tylko gdzieś spotkam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Opis brzmi ciekawie, także Twoja opinia jest zachęcająca :) Jeśli nadarzy się okazja, to chętnie przeczytam... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wciąż czeka na przeczytanie, ale co się odwlecze to ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. MIałam takie samo wrażenie po tej ksiażce :D Usatysfakcjonowała mnie w 100%!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawi mnie ta książka, chociaż psychopaci i morze krwi to raczej nie moje klimaty ;)
    Ale Samozę na razie chcę poznać od innej strony, bo jedną książkę mam już na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę, przyznam szczerze, że widziałam tę książkę w księgarniach, ale miałam jakieś mieszane uczucia po przeczytaniu krótkiego streszczenia z okładki. Nie spodziewałam się, że ta książka może być tak świetnym thrillerem! Po Twojej recenzji mam na nią ogromną ochotę, oj :) Żałuję, że wtedy kupiłam inną książkę, która okazała się słaba...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatni właśnie czegoś takiego mi brakuje. Dobrego thrillera psychologicznego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie mnie ta książka intryguje, a ostatnio mało jest takich dobrych thrillerów ;] Muszę jej poszukać :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś mi się zdaje, że ta książka nie jest dla mnie. Choć jeśli kiedyś na nią trafie, to może przeczytam.:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi ciekawie, dobrze, że mam ją na półce. : D

    OdpowiedzUsuń
  12. zapowiada się historia wyjątkowo w moim guście, uwielbiam teorie spiskowe!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna recenzja, ocena 10/10 - nie sposób nie zainteresować się książka : )

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że i mnie lektura w pełni zadowoli. Na pewno o niej nie zapomnę :)

    OdpowiedzUsuń