Żyjący z wilkami - Shaun Ellis, Penny Junor

Autor: Shaun Ellis, Penny Junor
Tytuł: Żyjący z wilkami/ The Man Who Loves with Wolves
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 334
Moja ocena: 10/10

 „Czasem tak sobie myślałem: gdyby ktoś powiedział mi rok temu albo wcześniej, że nie będę jadł przez trzy dni i mało mnie to obejdzie, bo na widok stada dzikich wilków wpadnę w szał radości i polecę jak głupi lizać je po pyskach, wyśmiałbym go, że takie brednie chodzą mu po głowie. Ale teraz te wilki były najważniejsze w moim życiu. Kochałem je wszystkie i każdego z osobna, jak własną rodzinę.”
Któż byłby na tyle odważny i na tyle szalony, by porzucić swoje dotychczasowe życie chcąc zamieszkać w lesie z watahą dzikich wilków? Shaun Ellis – główny bohater „Żyjącego z wilkami”. Dzięki temu, że od urodzenia mieszkał z matką i dziadkami na wsi, jest bardzo związany z przyrodą. Od najmłodszych lat ma w sobie coś, co sprawia, że zwierzęta mu ufają. Będąc małym chłopcem spał z psami i obserwował dzikie lisy. Wkrótce jednak musiał porzucić mieszkanie na wsi i przenieść się do miasta, gdzie czuł się nieszczęśliwy. Brakowało mu lasu, dźwięków, które się z niego wydobywały, rozległej dziczy. Przez kilka lat włóczył się bez celu, imając się różnych zajęć – za każdym razem starał się mieć kontakt z przyrodą i zwierzętami.
Pewnego dnia poczuł impuls by coś zmienić. Sprzedał cały swój dobytek tylko po to, by móc wyjechać do Stanów Zjednoczonych, do rezerwatu Indian Nez Perce gdzie mógł zobaczyć jak pracuje się z dzikimi zwierzętami w niewoli. Wtedy zobaczył watahę wilków, która zafascynowała go na tyle, by podjąć szaloną decyzję – postanowił wyruszyć do lasu by znaleźć dziką watahę, do której będzie mógł dołączyć. Podjął niesamowite ryzyko, ale spełnił swoje marzenie. Wyzbył się wszystkich luksusów jakich dotychczas doświadczył – koniec z kąpielą, normalnym jedzeniem, dobrobytem cywilizacji – czekała na niego surowa dzicz i podróż w nieznane.
„Wilk był duży i silny – poczułem się jak piłka do rugby rozgrywana przez trzech zawodników równocześnie. Byłem w szoku. Leżałem bez tchu i nie mogłem się ruszyć. (…) Nagle mnie olśniło. Wilk nie chciał mi zrobić krzywdy. Wręcz przeciwnie: gdybym zszedł w to miejsce trzy kwadranse wcześniej, grizzly by mnie dopadł. Wilk ocalił mnie przed pewną śmiercią, a przy okazji zataił przed niedźwiedziem istnienie szczeniąt i nory. Zawdzięczałem mu życie.”
Shaun mieszkał z dziką watahą przez wiele miesięcy. Przesiąknął ich zapachem. Przejął ich dietę. Żywił się surowym mięsem i to tym najgorszej jakości, jako że był najniższym osobnikiem w hierarchii. Znosił wszystkie podszczypywania i podgryzania, przepychanki i walki. Przeżył. Niestety, podupadł na zdrowiu, co zmusiło go do powrotu do normalnego życia. Ale czy dla Shauna życie z wilkami nie było czymś normalnym? Przecież łatwiej było mu się dogadać z dzikimi zwierzętami niż z ludźmi, którzy porozumiewali się tym samym językiem. Niemniej jednak, Ellis wrócił do rezerwatu Nez Perce, by później założyć własny rezerwat z wybiegiem dla wilków. Kosztowało go to wiele, ale nie potrafi rozstać się z wilkami ani na chwilę.

 „Żyjący z wilkami” to powieść oparta na faktach. Shaun Ellis jest osobą prawdziwą, tak jak wszystkie jego przygody opisane w książce z pomocą dziennikarki, Penny Junor. Wszystko to sprawia, że lektura ta jest niesamowicie porywająca i wciągająca. W wielu momentach byłam wzruszona więzią jaka wytworzyła się między Shaunem a wilkami. Sama kocham zwierzęta, szczególnie psy, którym nie tak daleko do wilków jak nam się wydaje, więc tym mocniej przeżywałam wszystkie te przygody. Niejednokrotnie włosy stanęły mi dęba, kiedy wilki pokazywały swoje dzikie oblicze zaciskając szczęki na szyi naszego bohatera. Nie brakowało w niej również momentów, kiedy zaczynałam się szeroko uśmiechać, a nawet i głośno śmiać wzbudzając ciekawość ludzi mijających mnie na korytarzu.

„Żyjący z wilkami” to fantastyczna książka i bardzo się cieszę, że nie oddałam jej z powrotem do biblioteki, nie czytając jej, bo bardzo dużo bym straciła. Po pierwsze, nie poznałabym człowieka, który zdobył wiedzę, której nie zdobyli naukowcy na całym świecie przez wiele lat. Dzięki swojej odwadze, a może i szaleństwu przekroczył wiele granic. Po drugie, nie dowiedziałabym się tylu ciekawych rzeczach, o wilkach, psach i… ludziach! Shaun między wątki o zwierzętach wplótł również wątki ze swojego życia, w którym zagościły również wątki trudnej miłości – bohaterowi trudno było wybrać, między miłością do wilków a miłością do kobiety. Po trzecie, nie spędziłabym tylu wspaniałych chwil, jakie spędziłam podczas lektury. Teraz non stop, przy każdej możliwej okazji trajkoczę o człowieku, który  zamieszkał z wilkami, bo książka ta zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie, dlatego dzielę się tym wrażeniem z kim tylko mogę ;)

Jest to jedna z tych niewielu lektur, które na długo pozostaną w mojej pamięci, dlatego z całą stanowczością daję jej calusieńkie 10 punktów. Może nie jest to wybitne dzieło literackie czy stylistyczne, ale dla mnie liczy się przekaz i to, co książka sobą reprezentuje, a ta reprezentuje bardzo dużo, dlatego zachęcam wszystkich do zapoznania się z tą lekturą – niezależnie od tego, czy lubicie wilki czy nie, Shaun Ellis jest facetem wartym poznania. 

Zachęcam również do obejrzenia filmu o Shaunie, który można zobaczyć na Youtube:

13 komentarzy:

  1. Mam wielką ochotę na tę pozycję literacką. Być może w końcu spełnię swoje marzenia i dorwę ją w swoje łapki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tę książkę i byłam nią wręcz oczarowana. Świetnie napisana i bardzo poruszająca:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Narobiłaś mi ochoty na taką "rzeczywistą" Księgę Dżungli. Muszę ją dorwać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo bym chciała poznać tę książkę, szczególnie że jest oparta na faktach. Myślę, że będzie pełna emocji i niewymownej treści. Dopisuje więc te pozycje do listy ,,chce przeczytać'' i rozpoczynam poszukiwania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od razu mi się przypomniał łowca krokodyli, też był z niego pasjonat, choć z krokodylami nie mieszkał rzecz jasna.
    Chcę powiedzieć, że bardzo takich ludzi podziwiam, właśnie za realizowanie swoich pasji i to do maksimum.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka mnie wciągnęła niesamowicie byłam po prostu zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią przeczytałabym historię człowieka, który zamieszkał z wilkami. Lubię czytać o ludziach, którzy mają pasję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już gdzieś widziałam tę książkę, ale nie byłam do niej do końca przekonana. Po Twojej recenzji widzę, że zdecydowanie jest warta przeczytania i koniecznie muszę się z nią zapoznać! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam, że jakiś dłuższy czas temu napisano o tym panu artykuł w Focusie. Niesamowity gość :) Chętnie przeczytam tę książkę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę mam w planach i mam nadzieję, że zrobi na mnie równie duże wrażenie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś już chyba czytałam o tej książce i na pewno mam gdzieś zapisanego autora...

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam !
    Ale mnie zaintrygowałaś Swoją recenzją ! Przyznam, że nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale jej tematyka i główny bohater sprawiają, że będę jej poszukiwać. Oglądałam kiedyś serial dokumentalny o parze naukowców obserwujących życie pewnego wilczego stada ( szkoda, że nie pamiętam tytułu ). Z Twojej opinii wnioskuję, że przy czytaniu wspomnianej książki czekają mnie podobnie wielkie emocje. Jednym słowem książka w sam raz dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niedawno oglądałam program właśnie o tym niezwykłym człowieku, po książkę też sięgnę, gdy uporam się ze stosami leżącymi na półce i biurku :)

    OdpowiedzUsuń