Wojna Czarownic. Klan Wilczycy - Maite Carranza

Autor: Maite Carranza
Tytuł: Klan Wilczycy/ Clan de la Loba - z serii "Wojna Czarownic"
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 382
Moja ocena: 8,5/10

            Od niepamiętnych czasów słyszymy o istnieniu czarownic. Jedni w nie wierzą, inni nie. Zwykło się nimi straszyć dzieci, dlatego wyobrażenia o typowej czarownicy są wszystkim znane – podarte łachmany, poczochrane włosy i wielki nos z brodawką na jego czubku a w ręku miotła służąca do latania.
            Natomiast Maite Carranza wyprowadza nas z tego błędu i stereotypowego myślenia. Przedstawia nam historię dwóch, wrogich sobie klanów czarownic – Odish i Omar, które zupełnie różnią się od naszego wyobrażenia czarownic. Wszystkie z nich są piękne, przyciągają uwagę mężczyzn, a ponadto Odish są nieśmiertelne za sprawą krwi niemowląt. 

            Jedną z urodziwych Omar jest rudowłosa Selene, wybranka, która zakończyć ma wielką wojnę czarownic. Pewnego dnia znika bez śladu, pozostawiając swoją nastoletnią córkę, Anaid, samą sobie. Dziewczynka początkowo jest strasznie skołowana tym, co się stało, gdyż całe to zniknięcie wygląda tak, jakby matka rozpłynęła się w powietrzu. Jednakże z czasem poznaje nowe, istotne szczegóły, które odkrywają przed nią coś, co Selene skrzętnie próbowała ukryć...
            Gdy przyjeżdża ciotka Criselda, Anaid dowiaduje się, czym tak naprawdę jest od samych narodzin. Wiadomość, że jest czarownicą początkowo jest dla niej szokiem, lecz z czasem dziewczynka przyzwyczaja się do nowej sytuacji i stara się nauczyć jak najwięcej. Postanawia odnaleźć swoją matkę, którą najprawdopodobniej porwały okrutne Odish. Przed Anaid ciężkie wyzwanie, gdyż, co krok dowiaduje się nowych, szokujących rzeczy, które przewracają jej świat do góry nogami.

            Najnowsza trylogia Maite Carranzy „Wojna czarownic” jest połączeniem fantastyki, powieści współczesnej i odrobiny sensacji oraz romansu. Zaczynając od najbardziej błahej i zarazem oczywistej sprawy, czyli od okładki, można powiedzieć, że oprawa książki jest naprawdę fantastyczna – ruda, zielonooka piękność i przyczajony wilk przyciągają wzrok każdego czytelnika, który tylko zwróci na nią uwagę. 

            Idąc dalej mamy treść – wciągającą i zaskakującą fabułę, która pełna jest sekretów i niedomówień, które wyjaśniane są z biegiem akcji, która rwie do przodu porywając za sobą nieświadomego czytelnika. Ma w sobie to „coś”, co powinna mieć dobra książka. To „coś” sprawia, że czytelnik nie może się od niej oderwać, wertuje ją strona po stronie, a gdy skończy ma nieodparte wrażenie, że mógłby ją czytać już zawsze, poznając dalsze losy bohaterów. To wszystko sprawia, że książka jest niewątpliwie warta poświęcenia chwili uwagi, gdyż jest świetnym kandydatem do młodzieżowego bestsellera – wystarczy tylko przeczytać by się samemu o tym przekonać ;)

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości portalu: www.amanita.pl

6 komentarzy:

  1. Nie wiem dlaczego, ale w ogóle nie ukazują mi się powiadomienia o opublikowanej przez Ciebie nowej recenzji. W ten sposób przegapiłam dwa poprzednie wpisy :(

    Muszę stwierdzić, że ostatnimi czasy mam ochotę przeczytać coś z kręgu fantasy :) Twoja recenzja naprawdę zachęca do zapoznania się z Wojnami Czarownic. Tyle że... hm, Ty zachwycasz się okładką - jak dla mnie jest ona raczej przeciętna, ale w końcu to nie ona decyduje o wartości powieści ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo tak, to coś zdecydowanie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna książka! I oczywiście świetna, zachęcająca recenzja, bo wcześniej o tej książce nie słyszałam:)
    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogę się skusić - tyle dobrego o niej słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja się nie zgodzę. Dla mnie nudna, totalnie przewidywalna i przegadana. 4/10 góra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci anonimowy użytkowniku za podzielenie się ze mną swoją opinią :) Jak to mówią, jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził - każdy ma inny gust ;) Mnie się książka podobała, ale rozumiem, że nie wszystkim musiała.

      Usuń