Lena w chmurach - Romek Pawlak

Autor: Romek Pawlak
Tytuł: Lena w chmurach
Wydawnictwo: Akapit Press, 2010
Liczba stron: 232
Moja ocena: 1/10

            Przeciętna nastolatka, która nie wyróżnia się z tłumu, mieszkająca w zwykłej, szarej miejscowości. Wiedzie niepozorne życie, w którym dni nie wyróżniają się niczym szczególnym. Wolne chwile przepełnione są spotkaniami z przyjaciółmi i chłopakiem oraz spełnianiem się w rozwijaniu pasji jaką jest fotografia.
            I nagle Lena zaczyna śnić. A sny te nie należą do przyjemnych, gdyż przepełnione są strachem i trwogą. Od tego momentu zwyczajne życie normalnej nastolatki zaczyna się zmieniać. Lena zaczyna zauważać dziwne cienie przemykające po mieszkaniu. Aż pewnego dnia wszystko się wyjaśnia, jednocześnie jeszcze bardziej się komplikując. Wszystko za sprawą tajemniczego mężczyzny, który pojawił się w mieszkaniu Leny.

            Okazuje się, że to jej ojciec, a dodatkowo jest on… wampirem! Przekazuje Lenie informacje o nadchodzącym zagrożeniu, którego ogrom roi się wokół dziewczyny od pewnego czasu. Uświadamia jej także kim, a raczej czym, jest Lena i jakich wyborów musi dokonać, gdyż jest bardzo ważną osobą w świecie wampirów. I nagle poukładane, spokojne życie piętnastolatki zamienia się w piekło. Zaczyna dostrzegać więcej rzeczy, odkrywa w sobie nowe zdolności, a do tego jej przyjaciółka uważa ją za wariatkę. Na domiar złego, podczas spaceru atakuje ją jakiś dziki pies, a życie ratuje jej równie dzika dziewczyna. Lena ma dosyć swojego wciąż komplikującego się życia. A komplikacjom nie widać końca… Jak skończy się ta cała historia?
            „Lena w chmurach” to powieść dla młodzieży oparta na popularnym w ostatnim czasie schemacie: zwykła dziewczyna z szarego miasteczka z dnia na dzień okazuje się być kimś niesamowicie ważnym, od kogo zależą losy innych i kto ma wpływ na wszystko co się zdarzy. Szczerze przyznam, że jestem już zmęczona i znudzona tymże schematem, który jest oklepany i nieciekawy. 
Naprawdę nie mam siły czytać kolejnych książek, które są na jedno kopyto. Odnoszę wrażenie, że wszystko to dzieje się za sprawą „Zmierzchu” autorstwa Stephenie Meyer. Boom na historie o wampirach wciąż trwa i ciągle produkowane są takie oto książki, jak powieść autorstwa Romka Pawlaka. Trudno mi w niej znaleźć coś, co mogłabym pochwalić i co mogłoby mnie przekonać, aby zachęcić do niej czytelników. Niestety muszę stwierdzić, że nic takiego w niej nie znalazłam, bowiem najważniejsza część powieści, czyli fabuła, jest mocno oklepana i stanowczo zbyt często wykorzystywana przez innych autorów. Myślę, że w obecnych czasach brakuje zaskakującej literatury, która wstrząsałaby czytelnikiem. Mam nadzieję, że epoka „Zmierzchu” minie, gdyż uważam, że wampiry większy sukces odnoszą, kiedy nie muszą odnajdywać się w rzeczywistości nastolatków – bardziej odpowiadają mi w kreacji Anne Rice czy Stokera. Niestety, ale nie polecam tej książki. 

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości portalu www.amanita.pl 

5 komentarzy:

  1. Po Twojej recenzji skorzystam z Twojego doświadczenia i po tę książkę nie sięgnę..
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż... ostatnio czytam prawie same złe książki, więc dziękuję za ratunek przed następną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak, wampiry królują na rynku wydawniczym :) Szkoda, tytuł ciekawy, ale ze względu na tematykę i recenzję nie mam zamiaru poznać tej książki bliżej... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako, że znów wampiry - odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  5. O, zdecydowanie będę się trzymać z daleka!

    OdpowiedzUsuń